Facebook Google+ Twitter

Co by się poseł nie pomylił…

Każdy rodzic stara się nauczyć swojego małego dzieciaka, jak należy odpowiadać w ekstremalnie trudnych sytuacjach. Podobnie jest w przypadku Platformy Obywatelskiej, z tą jednak różnicą, że ojciec jest jeden – Donald Tusk, a dzieci to 209 posłów i 60 senatorów.

Na przykład, gdy taki maluch się zgubi – zna na pamięć swój adres domowy i telefon do rodzica, a gdy jakiś pan będzie go częstował cukierkami, zgrabnie odpowie, że mama mu nie pozwala brać jedzenia od obcych. Podobnie jest w przypadku Platformy Obywatelskiej, z tą jednak różnicą, że ojciec jest jeden – Donald Tusk, a dzieci to 209 posłów i 60 senatorów.

Premier, jak każdy dobry ojciec przygotowuje dla swojej trzody specjalne ściągawki, z których jasno wynika, co mediom wolno mówić, a o czym należy milczeć. To proste – władze PO zakładają przecież, że posłowie nie mają takiego potencjału intelektualnego, który pozwalałby im na wygłaszanie opinii zgodnych z linią programową partii. Zresztą, nawet jeśli ktoś taki potencjał posiada, to zawsze lepiej zaufać kierownictwu – oni wiedzą, co dla Polski najlepsze. No bo co by się stało, gdyby każdy mówił, co mu ślina na język przyniesie – na przykład taki Janusz Palikot znacząco odbiegałby w swoich opiniach od konserwatywnego Jarosława Gowina.

Trzeba jednak wiedzieć, że "w Platformie nie ma jednolitych wytycznych obowiązujących w monopartii i to jest zasadnicza różnica między PO a PiS", dlatego owe ściągawki należy traktować jako pomoce edukacyjne i wyraz troski premiera Donalda Tuska – nikt nikogo nie zmusza do kłamstw. Zresztą każdy polityk PO może powiedzieć, co chce – byle było to zbliżone do tez formułowanych w "ściągawkach". Tak zrobił poseł PO Sebastian Karpiniuk, który skomentował rozmowy premiera Tuska i kanclerz Merkel w następujący sposób: "Skończyła się polityka lodowcowa w relacjach pomiędzy Polską a Niemcami”. Dodam, że w ściądze było napisane, że poseł powinien powiedzieć: "Zakończyła się era lodowcowa pomiędzy naszymi narodami". Jak widać, Sebastian Karpiniuk wykazał się niezłą inwencją twórczą i udowodnił, że poseł posiada potencjał intelektualny i jest w stanie domyśleć się, że "pomiędzy naszymi narodami" znaczy tyle, co "pomiędzy Polską a Niemcami", brawo!

No, ale nie każdy musi być mówcą doskonałym – z myślą o takich posłach Platforma Obywatelska przygotowuje więc na bieżąco zestaw potrzebnych tez i ripost. Bo na przykład oczywistą rzeczą dla posła, czy senatora PO jest to, że o premierze Tusku należy mówić dobrze – ale teraz jak? Z pomocą spieszą ściągawki, które politykę premiera komentują jednoznacznie: "Koniec z tupaniem nogami. Dialog i uśmiech zaczynają przynosić efekty".
Pomoce edukacyjne obejmują również głowę państwa – Lecha Kaczyńskiego. Wiadomo, polityk PO musi mówić o urzędującym prezydencie źle – ale jak źle? Ano tak: "Spacery w otoczeniu wianuszka partyjnych dziennikarzy czy grill na działce kandydata PiS to medialne show, które godzi w urząd Prezydenta RP". Ściągawki za to w ogóle nie godzą w kompetencje posłów…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To są znane praktyki...tylko ściągi pochodzą z kancelarii premiera a więc instytucji państwowej, nie partyjnej i właśnie to jest nie w porządku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.