Pozycja materiału w rankingach:
Nikt nie pozwoli pilotowi, aby zasiadł przy sterach bez wielowarstwowych badań psychiatrycznych. Tymczasem losy całych państw, często nazbyt beztrosko, składamy w ręce osobników, mających wyraźne odchyłki psychiczne.
Wrocławski psychiatra Jarosław M. ma od kilku lat interesujące hobby, które wiąże się z jego zawodem: systematycznie, fachowym okiem przygląda się ludziom brylującym dziś w życiu publicznym kraju: politykom, znanym artystom, wyższym urzędnikom państwowym i dziennikarzom. Zwierzył się, że posiada już 3 tysiące stron szczegółowych notatek. Być może narodzi się z tego bulwersująca książka.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mieczysław Cenin 19.05.2010 18:45
W pełni podzielam pogląd autora. Jest jednak jeszcze odwrotna strona medalu. Do dowodzenia, kierowania i zarządzania z pktu widzenia ich efektywności potrzebne są np zdolności do operowania ludźmi odpowiadające opisowi makkiawelizmu. W konkursach na stanowiska kierownicze psychologii zarządzania od dawna ten problem rozwiązuje się w ten sposób, że dopuszcza się jego wyższy poziom niż w pozostałych przypadkach. O ile normę stanowi 4 i 5 sten, to dla tej kadry uznaje się jej wartość wyższą np. 5 i 6, zatem wynik diagnozy mieszczący się w 7 i 8 stenie jeszcze nie budzi niepokoju. Ważne jest , aby nie dopuścić do tej roli niebezpiecznych psychopatów ( np. 9 i 10 sten), których dewiacyjne zachowanie można zaobserwować w życiu codziennym, szczególnie w sytuacjach trudnych (krytycznych). Autorytarni autokraci mogą być niebezpieczni, ale do kierowania także nie nadają się ludzi w pełni zrównoważeni itp. Ludzie twórczy i przywódcy bardzo często nie mieszczą się w różnych normach zdrowia psychicznego charakteryzujących ludzi przeciętnych, to przecież odpowiednicy samców alfa. Tak rozumiem pozytywną stronę unikania badań psychologicznych, czy psychiatrycznych kandydatów na polityków. Zawsze przecież istniej możliwość postawienia wniosku o takiego badania osób, które swych zachowaniem wskazują , że ich osobowość jest poważnie zaburzona.
Krystian Chrzanowski 04.01.2010 21:49
szczególnie trafne jest to określenie "Żyjemy w czasach paradoksalnych. Nikt np. nie pozwoli pilotowi, aby zasiadł w kabinie przy sterach bez wielowarstwowych badań psychiatrycznych. Chodzi o dobro pasażerów. Tymczasem losy całych narodów i państw, często nazbyt beztrosko, składamy w ręce osobników, mających wyraźne odchyłki psychiczne." i to jest oburzające i zbyt pięknie było by gdyby owa sytuacja się odmieniła.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)