Pozycja materiału w rankingach:
Tym razem adresujemy nasz konkurs tylko do autorów W24 płci męskiej. Napiszcie nam, jakie książki czytają prawdziwi mężczyźni i wygrajcie komplety interesujących pozycji!
Nie będziemy tym razem zastanawiać się, kto czyta więcej. Chcielibyśmy się dowiedzieć, jakie książki czytają prawdziwi mężczyźni. Czy rzeczywiście najczęściej sięgają po pozycje, traktujące o konfliktach zbrojnych i po biografie znanych polityków, wodzów, gwiazd? A może wolą science-fiction czy też sensację, dzięki której stają się agentami służb specjalnych, tropiącymi seryjnych morderców i rozwiązującymi kryminalne zagadki? Zobacz także:
Artykuły
(744)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(3.49)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Książki, recenzje, legitymacje prasowe, praktyki online. Piszcie: k.olczak@polskapresse.pl lub kolczak@wiadomosci24.pl :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Grzegorz Laskowski 05.12.2011 16:25
Czy prawdziwy mężczyzna to taki co okrada głodnych i bije w klika osób chorych?
bombka dla PO 04.12.2011 16:17
Prawdziwi mężczyźni czytają pisma dla feministek - Pani, Twój Styl - żeby spróbować zrozumieć dlaczego kobiety zamiast zmusić mężczyznę do walki o nią, wolą same wskoczyć do łóżka i udowodnić swoją sprawność seksualną, a potem wyrzucić męskiego głupka, by wskoczyć do majtek następnemu. To się nazywa wyzwolenie i to jest jedna z przyczyn rozkładu społeczeństwa.
husaran 30.11.2011 15:32
Zdzichu, czytać a zrozumieć to są dwie różne sprawy. Niestety ale według badań Polacy lasują się na prawie ostanim końcu, tuż przed Chorwatami
tom 30.11.2011 14:16
wszyscy niby tacy oczytani a nikt łącznie z autorką nie odpowiedział na proste/nieproste pytanie, a mianowicie; kto jest prawdziwym mężczyzną?
Lesław Adamczyk 30.11.2011 09:36
Kto jest prawdziwym mężczyzną ? Moje pokolenie,które czytało głównie klasykę czy pokolenie syna, które czyta od kulinariów po klasykę.Inne czasy inne obowiązki.Zacierają się różnice miedzy obowiązkami kobiety i mężczyzny.Dzisiaj mężczyzna na równi z żoną gotuje, karmi, ubiera i współdziała w wychowaniu potomstwa.Zanika typ mena wojownika, Pana i władcy.Zatem i Czytelnictwo obaliło stereotypy.Coraz mniej ludzie/generalnie/ czytają bo walczą o przetrwanie.Czy to źle, myślę, że tak. Dziwne czasy, tylko emeryt może pozwolić sobie na odwiedzanie bibliotek, reszta goni za kasą aby przeżyć i ostatnim wydatkiem jest zakup książki.Bolesna prawda ale prawda.Dawniej książkę kupowałem 4 razy w miesiącu a teraz wybieram między lekarstwem a książką i lek wygrywa.
Zbigniew Kowalewski 28.11.2011 00:13
@wygląda na to że niektórzy jak Zbysio byli już "prawdziwym mężczyzną" w przedszkolu...no cóz pogratulować... Husaranowi mogę tylko szczerze odpowiedzieć, że po kilkudziesięciu latach intensywnego obcowania z książkami wiem, że nie one decydują o tym, czy jesteśmy prawdziwymi mężczyznami... ani nawet ich autorki.
Bogdan Ciechomski 27.11.2011 21:03
Co czytają prawdziwi mężczyźni? To co ich interesuje. To nie sałatka żeby dzielić co jest naprawdę męskiego, a co kobiecego, może poza skrajnymi przykładami jak romansidła, chociaż może te też mają swoich zwolenników, z drugiej strony nikt nie zabrania kobietom czytać książek brutalnych i wulgarnych.
Ja jak mówiłem, to co mnie interesuje. Jest tego sporo, ale mogę wyróżnić fantastykę, kryminał (w tym szczególnie retro, które pokazują społeczeństwo tamtych czasów), książki o Rzeczpospolitej szlacheckiej z Fabryki Słów (Komuda, Piekara, Dębski) czy zbiory felietonów.
Czytanie bajek? Niektórzy widzą w tym czytanie fantastyki (nazywają to też czytaniem głupot), zaś czytanie dzieciom, przy dzisiejszej próbie definicji prawdziwego mężczyzny oraz badaniach dotyczących relacji ojciec dziecko i czytanie dziecku, to słuszna myśl.
husaran 27.11.2011 06:28
wygląda na to że niektórzy jak Zbysio byli już "prawdziwym mężczyzną" w przedszkolu...no cóz pogratulować
Kamil Kierzkowski 26.11.2011 18:49
Poszerzanie horyzontów jest jedną z kwestii odróżniających człowieka od innych ziemskich istot. A w jakiż to sposób, jak nie poprzez lekturę, łatwiej o pogłębienie świadomości o otaczającej nas rzeczywistości? W końcu nasze dumnie brzmiące "homo sapiens" nie wzięło się stąd, że widzimy, a dlatego, że operujemy słowem. Przewagą książki nad innymi środkami przekazu jest więc również rozwijająca się w nas wyobraźnia, która w dzisiejszym świecie tłumiona jest poprzez podawanie wszystkiego na "srebrnej tacy przesyconej oczywistości".
Owszem - tematykę wojenną, pozycje stricte historyczne można stereotypowo przypisać prywatnym biblioteczkom mężczyzn. Być może i sam przyczyniam się do utrwalenia tego stereotypu jako nałogowiec i fanatyk reportaży wojennych (szczególne ukłony w stronę klasyków polskiego reportażu: M. Wańkowicza, R. Kapuścińskiego - choć nie można oczywiście zapominać o obecnych fenomenalnych autorach, jak chociażby W. Jagielski) oraz niezmiernie cennych pozycji książkowych p. Normana Daviesa (np. Powstanie '44).
Drogie kobiety - nie wrzucajcie nas jednak w ową stereotypową przepaść i nie odmawiajcie nam prawa do sięgnięcia czasami po tomik dobrej, mile skażonej kroplą magii poezji. Z drugiej strony - miejcie i odrobinę zrozumienia dla naszych ciągot do 'wymachiwania mieczami i nurkowania w toni nierozwikłanych dotąd tajemnic'. Jak zwykł mawiać Julian Carax: "Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie".
Piotr A. Jeleń 26.11.2011 17:53
Jeśli o mnie chodzi, to przede wszystkim literatura faktu, oddająca w sposób rzeczywisty przebieg zaistniałych wydarzeń. Konkretnie okres I. Ii II. wojny światowej z pozycjami takich autorów, jak: Stanisław Skalski, Jan Szatsznajder, Witold Urbanowicz, Edmund Kosiarz, Zbigniew Flisowski, Jerzy Pertek, Lothar-Gunther Buchheim,Terry Brighton czy Alex Kershaw. Bardzo ciekawym cyklem, przedstawiającym działania wojenne na morzu z okresu II. wojny światowej, napisanym w militarnym s-f, jest "Niszczyciel" Taylora Andersona. Miłym uzupełnieniem do takich książek są pozycje sensacyjne Toma Clancy, Jamesa Barwicka czy Roberta Ludluma. Nie mógłbym także pominąć książki przedstawiające moje miasto, Bytom, takich autorów, jak Jan Drabina, Leonard Kłos, Marcin Hałaś, Piotr Obrączka czy Edward Wieczorek. Zatem każdy z nas znajdzie dla siebie odpowiednią literaturę i dziwi mnie stwierdzenie, "że nie mam czasu na czytanie".
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +424)