Facebook Google+ Twitter

Co czytasz Polaku?

Najpopularniejsi pisarze w Polsce to Sienkiewicz i Prus? A może Sapkowski i Lem? Owszem, wszyscy oni są popularni, ale przyćmiewają ich... Michaił Bułhakow, Joanne Rowling, John Tolkien i Paulo Coehlo. Niespodzianka?

Sonda

Ile książek przeczytałeś w ciągu ostatniego roku?

http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Livre_Ouvert_2.jpg / Fot. Wikimedia CommonsCo czytają obecnie Polacy? Wydawać by się mogło, że w dobie globalizacji i postępującej unifikacji kulturowej, rankingi bestsellerów w Polsce powinny w pełni albo co najmniej w dziewięćdziesięciu procentach pokrywać się z listami brytyjskimi lub amerykańskimi. Tymczasem, choć wiele książek rzeczywiście jest popularnych zarówno zagranicą jak i u nas - np. Paulo Coehlo ze swoim "Alchemikiem", Stephanie Meyer ze "Zmierzchem" czy też Christopher Paolini z "Brisingrem" - to jednak polscy czytelnicy często wynoszą na szczyty rankingów książki, które gdzieś indziej przegrywały z kretesem, bądź pozostawały całkowicie niezauważone.

Znani nieznani


Dobrym i wielokrotnie przywoływanym przykładem specyficznego gustu Polaków jest sukces takich autorów jak Jonathan Carroll czy też William Wharton, którzy w swoich krajach są kompletnie nieznani. W Polsce natomiast ich książki prawie zawsze uzyskiwały status bestsellerów. Nic więc dziwnego, że w pewnym momencie zaczęli oni produkować powieści, które później były publikowane tylko i wyłącznie na polskim rynku (exemplum "Rubio" Whartona).

Tajemnicą sukcesu tych autorów, jak i np. Grahama Mastertona, przeciętnego autora horrorów pełnych seksu i ludzkich szczątków, było trafienie w odpowiednią niszę, którą stworzyła polska literatura. Takich książek jakie tworzyli oni, nikt w Polsce tworzyć nie chciał. Obecnie sytuacja uległa zmianie.

65 książek na głowę


Przyczyniły się do tego przede wszystkim zmiany jakie zaszły w samym społeczeństwie polskim. Po 19 latach demokracji i przemianie ustrojowej, znikają polskie kompleksy wobec Zachodu i coraz ostrzej patrzymy na dzieła dostarczane z zagranicy. Obecnie same egzotyczne nazwisko autora czy jego Zachodnie pochodzenie nie gwarantuje sukcesu. Przede wszystkim jednak, znaleźli się wydawcy, którzy są w stanie dostarczyć polskiemu czytelnikowi faktyczne światowe bestsellery, książki, które biją rekordy sprzedaży w USA i Wielkiej Brytanii. Najlepszym tego przykładem jest seria przygód Harry'ego Pottera czy np. "Sekret" Rhondy Byrne, albo powieści Stephena Kinga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

świetny tekst plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst.
Natomiast warto chyba dodać, że Polacy bardzo chętnie czytają także książki nominowane do różnego rodzaju nagród. Powodzeniem cieszą się Olga Tokarczuk, Orhan Pamuk, zeszłoroczna noblistka Doris Lessing czy też noblista tegoroczny Le Clezio (chociaż już mniej), zainteresowaniem cieszą się także książki Stasiuka oraz Bukowskiego.
Z tego co zauważyłam, to dużo Polaków czyta dość ambitną literaturę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Przyda mi się na zajęcia z czytelnictwa.

"Gdybym tylko miała więcej pieniędzy to na pewno bym kupowała więcej książek- mówi Gosia, studentka UW. - Często biorę książkę do ręki i chętnie bym ją kupiła, no ale zobaczę cenę i wiem, że nie stać mnie na nią."

Podpisuję się pod tym rękami i nogami.
Lubię mieć własne książki, ale studentka mieszkająca poza domem raczej nie może sobie na to pozwolić. Stosy książek poupychane po kątach zawdzięczam rodzinie i przyjaciołom, którzy mój czytelniczy nałóg traktują z wielkim zrozumieniem za co im w tym miejscu bardzo dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@szczygi85

Bardziej chciałeś zwrócić uwagę na to, że Twój polonista jest chamem czy na to, że jest debilem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe, ja do Hlaski mam stosunek obojetny akurat, choc przeczytalam sporo jego utworow, natomiast slyszalam duzo razy, ze to "meski" pisarz, wiec kupilam ksiazke mezowi...
Po przeczytaniu wpadl w dola, mowil, ze swiat nie moze tak wygladac i od tamtej pory (a minelo juz kilka ladnych lat) ma awersje do Hlaski tak silna, ze na widok jego nazwiska nie moze powstrzymac sie od komentarza ;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2008 15:16

Marek Hłasko to mój ulubiony pisarz. Uwielbiam jego prozę. Czytałem chyba wszystko i odświerzam sobie co jakiś czas. Geniusz po prostu. Miło widzieć kogoś, kto również lubi jego pióro:) pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moi ulubieni pisarze to:

Dostojewski
Hłasko
Charles Bukowski

a wasi?:P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2008 13:56

ja też zapomniałem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2008 13:54

Świetny artykuł +
Też bardzo lubię Mistrz i Małgorzatę :). Dobrze, że ostatnimi czasy mocno promuje się Polską literaturę. Kapuściński i Lem w Wyborczej oraz seria Polskiej literatury współczesnej w Polityce, to bardzo dobre pomysły. Szkoda tylko, że ceny tych książek wcale nie są niskie. Podobnie z książkami w księgarniach, ich ceny zmuszają mnie do kupowania z drugiej ręki, lub korzystania z bibliotek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo podoba mi się sposób i rzeczowość poruszonego problemu. Sądzę jednak, że to co czytają Polacy w dużej mierze zależy od polityki największych wydawnictw oraz dystrybutorów. Wbrew pozorom oferta wydawnicza wcale nie jest taka szeroka i raczej komercyjna. Generalnie w księgarniach dominuje literatura amerykańska. Trudno dostać książki współczesnych autorów europejskich nie piszących sensacji czy fantazji. Zagadką też są dla mnie wysokie ceny książek. W dobie informatyzacji i komputeryzacji procesu wydawniczego, druku oraz dystrybucji (między innymi przez internet) wydawałoby się, że ceny książek powinny ulegać znacznemu obniżeniu. Może to jednak wiązać się z tym, że generalnie kupuje się mało książek. Jeśli ktoś nawet kupuje dwie czy trzy książki rocznie to cena nie ma takiego znaczenia. Jeśli by się jednak chciało kupić nawet tylko dwie czy trzy tygodniowo to jest nad czym się zastanawiać. Od lat kupuje większość książek w tzn. "tanich książkach", jakkolwiek trudno powiedzieć, żeby było tam specjalnie tanio, na "rynkach" z drugiego obiegu lub w internecie bo
nie stać mnie na wiele nowości. Może jednak przyszłość należy do książki elektronicznej, która będzie stanowiła rozwiązanie problemu dostępności. Szkoda tylko, że taka książka nie da się przekartkować i ustawić na półce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.