Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35671 miejsce

Co dalej z festiwalem?

– Nic nie może przecież wiecznie trwać, za miłość też kiedyś przyjdzie nam zapłacić - śpiewała Anna Jantar. W niedzielę, 6 września br., zakończyła się trzecia edycja Festiwalu Kultury im. Marka Grechuty. Niestety, możliwe, że ostatnia.

Konferencja prasowa przed Festiwalem Kultury im. Marka Grechuty w Zamościu / Fot. Anna Bzdek-KołakowskaCykliczna impreza w Zamościu (woj. lubelskie) miała być wieczna, a tu każą nam płacić. Za co? Za miłość do twórczości Marka Grechuty. Tegoroczny festiwal wypadł bardzo dobrze, gwiazdy z całej Polski, występy na poziomie europejskim. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Ale… nie mogło przecież być tak pięknie. Jak coś nareszcie nam wychodzi, to znowu pojawiają się problemy.

W tym roku tłem wydarzenia była Danuta Grechuta, wdowa po wielkim artyście, która zgłosiła do Urzędu Patentowego znak towarowy „Marek Grechuta”, obejmujący również organizowanie koncertów. Tym samym poprzez swoich reprezentantów, spółkę MediaWey - wystąpiła z żądaniem do Urzędu Miasta o 10 tys. zł oraz 2 procent od wartości budżetu całego przedsięwzięcia. Nietrudno policzyć - jeżeli koszt tegorocznego festiwalu to kwota około 300 tys. zł - to w grę wchodzi dodatkowe 16 tys. zł. - Jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć, co będzie za rok. Może Festiwal nie będzie miał w nazwie im. Marka Grechuty, może będzie to po prostu Festiwal Kultury. Napisaliśmy list i zobaczymy, co będzie dalej - skomentował prezydent Zamościa, Marcin Zamoyski.

Zdziwiony tą informacją był Paweł Sztompke, dziennikarz muzyczny: - Muszę powiedzieć, że nie wiedziałem, iż jest problem z nazwą festiwalu, i że wdowa po Marku Grechucie żąda jakieś większej satysfakcji. Świat jest okrutny. Mówi się, że sztuka trwa wiecznie, a życie przemija. Sztuka trwa dzięki ludziom, którzy ją promują. Dlatego Marek jest wciąż obecny. - Mam nadzieję, że to jest jednak jakiś wybryk, pewne głuptactwo, ponieważ, o ile mi wiadomo, nie można zastrzec nazwiska osoby publicznej jako znaku towarowego. W takim razie nie moglibyśmy np. obchodzić dwusetnych urodzin Juliusza Słowackiego. Tego typu zabieg mógłby tylko zaszkodzić twórczości Marka, ponieważ nie sądzę, żeby radiowcy chcieli płacić podwójnie za nadanie piosenki Grechuty, skoro płacą ZAIKS - wyznał Jan Poprawa, publicysta i krytyk muzyczny. - W tym roku nazwa została zachowana. Jak będzie za rok, jeszcze nie wiemy. Wiemy jednak, że już od poniedziałku Orkiestra pracuje nad kolejnym festiwalem - zapewniła Anna Gruszkiewicz, z-ca dyrektora Orkiestry.

A co mogliśmy stracić w tym roku? Trzydniowy festiwal, który rozpoczął się w piątek 4 września "pod balkonem" artysty przy ul. Grodzkiej występem młodych artystów wyróżnionych w II Ogólnopolskim Konkursie Wokalnym. Byli to: Krystian Grzesik z Zamościa, Ewa Cieślak z Grudziądza, Weronika Wronka i Joanna Możdżan z Oświęcimia oraz Agata Seidel z Kędzierzyna Koźla. Koncert poprowadził Jan Poprawa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.