Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63531 miejsce

Co dalej z górnictwem?

Raport NIK z 22 marca, który mówi o złym gospodarowaniu złożami węgla przez kopalnie, co wiąże się z tym, że tego naturalnego surowca wystarczy nam tylko d 2035 roku, daje powód do zastanowienia się, co dalej będzie z górnictwem.

O tym, że przemysł górniczy jest na cenzurowanym wiadomo od dawno. Węgiel przestał być w modzie za sprawą ekologicznych odnawialnych źródeł energii. Dużo krajów UE, ale nie tylko pokładało i nadal pokłada nadzieje w energii pochodzącej z elektrowni atomowych. Jednak katastrofa w Japonii pokazała z jak wielkim niebezpieczeństwem to się wiąże. Dlatego ponownie zaczęto się zastanawiać nad alternatywnymi źródłami energii nie biorąc pod uwagę na razie elektrowni atomowych.

Czy jest szansa dla górnictwa?

Problemy w kraju Kwitnącej Wiśni zdaniem niektórych ekspertów mogą się przyczynić do tego, że węgiel póki, co dalej będzie jedynym źródłem pozyskiwania energii elektrycznej. Tylko, że Polska nie będzie mogła wykorzystać dobrej koniunktury, jeśli ta nadejdzie, bo my jako kraj sami importujemy 13 milionów ton węgla rocznie, a eksperci przewidują, że importować będziemy jeszcze więcej. Węgiel sprowadzamy głównie z Rosji, Ukrainy, Chin, RPA, Australii, Kolumbii. Pomimo, że mamy własne złoża, nabywców na ten importowany jest więcej, ponieważ jest tańszy i lepszej, jakości. Dlaczego importujemy tyle tego surowca naturalnego skoro sami go posiadamy? Ponieważ Polskie kopalnie nie mają pieniędzy na rozpoczęcie nowych inwestycji początkowych. Przypomnę, że od bieżącego roku państwo nie może dofinansowywać górnictwa, ponieważ sprzeciwiła się temu komisja europejska. Ostatnią dotację w wysokości 400 milionów złotych spółki węglowe na inwestycje otrzymały w 2010 roku.

Rozwiązaniem problemu braku pieniędzy w górnictwie zdaniem ekonomistów, między innymi profesora Balcerowicza, mogłaby być prywatyzacja poprzez giełdę. Już za parę miesięcy zadebiutować na giełdzie ma Jastrzębska Spółka Węglowa, a w jej ślady ma pójść także Katowicki Holding Węglowy. Według szacunków zysk z prywatyzacji ma wynieść około 20 miliardów złotych. Tyle tylko, że temu rozwiązaniu są przeciwne górnicze związki zawodowe i sami górnicy. Dlaczego? Pracownicy kopalń boja się po prostu, że kiedy przyjdzie właściciel prywatny to nastąpi redukcja etatów, a pracę straci kilka tysięcy osób, które są często jedynym źródłem utrzymania.

Z drugiej strony ostatni raport Najwyższej Izby Kontroli, który mówi o złym gospodarowaniu złożami węgla, czego efektem będzie wyczerpanie złóż do roku 2035 roku. Przypomnę, krótko, że NIK zarzuca spółkom węglowym brak zróżnicowania systemów wydobycia, czego efektem jest niepełne wykorzystanie złoża, wręcz marnotrawstwo tego cennego surowca naturalnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.