Facebook Google+ Twitter

Co dalej z zalanym Kuznocinem?

Gdy w lutym pisałem o problemach mieszkańców Kuznocina (woj. mazowieckie), sytuacja była krytyczna. Czy po prawie trzech miesiącach coś się zmieniło? Czy w końcu któraś z państwowych instytucji poczuła się do odpowiedzialności?

Ujście krytej części rowu. / Fot. Grzegorz Ciesielski

Wyjaśnienie


Artykuł z lutego pt. Nielegalna kanalizacja utrudnia życie mieszkańcom Kuznocina wymaga komentarza. Pisząc "mieszkaniec zajmujący się kiszeniem kapusty i ogórków", nie miałem na myśli pobliskiego przedsiębiorstwa, którego właścicielowi nie mam nic do zarzucenia - sam jest ofiarą płynącej wody, która przepływa przez jego posesję. Udało mi się z nim porozmawiać i całą sytuacją jest zdegustowany tak samo, jak mieszkańcy z posesji, które znajdują się poniżej. Jemu również dolega urzędnicza opieszałość.

Mieszkaniec wspomniany w artykule z lutego to osoba, która poprzez wylewanie nieczystości przyczynia się do powstania kwaśnego i identycznego z zapachem kiszonych ogórków i kapusty odoru. W rowie ktoś wyrzucił też kilkanaście główek kapusty. Która osoba się ich pozbyła? Tego raczej nie uda się ustalić.

Postępy


W sprawie płynącej wody i wylewanych nieczystości zostały podjęte pewne działania. Latem 2010 został komisyjnie usunięty kanał zrzutowy z jednego ze stawów. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska podobnie jak Państwowa Inspekcja Sanitarna, Urząd Gminy, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych przeprowadziły kontrole.

Woda stojąca na jednej z posesji. / Fot. Grzegorz CiesielskiPaństwowa Inspekcja Sanitarna i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przekazali sprawę zgodnie z kompetencjami do rozpatrzenia Wójtowi Gminy Sochaczew. Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych stwierdził, że sprawa nie leży w jego kompetencjach, bo przedmiotowy rów nie jest urządzeniem wodnym szczegółowym, podstawowym ani publicznym. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego prowadzi cały czas postępowania. Wójt Gminy z dużym opóźnieniem, ale podjął działania.

Oglądaj też: Bomba ekologiczna w Wójcinie. Fotorelacja, część 1 (drastyczne)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Prokuratura to nie zasługa Wójta, a mieszkańców, którzy nie są z Warszawy. Urząd Gminy raczej nie spieszył się z interwencją.

Jeden z mieszkańców z Warszawy wywalczył, ale interwencję Straży Pożarnej, która wypompowuje wodę. O wypompowanie wody walczy nie ze względu na smród, a ze względu na chęć sprzedania domu.

PS
Szczelne szamba istnieją ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
dobryczlowiek
  • dobryczlowiek
  • 28.04.2011 22:39

Pięknie.... mieszkam w Kuznocinie od urodzenia. od 15 lat regularnie rok w rok moje piwnice zalewane sa wodą z roztopów. Dziś przez wilgoć w murach budynek wymaga gruntownego remontu. Grunt jest nasączony woda już od głębokości 25 cm. Możecie wierzyć lub nie ale coś takiego jak szambo szczelne nie istnieje. po wypompowaniu 9 m3 (koszt ok 150 zl) po tygodniu znów jest taki sam poziom. Wszystko za sprawą zle działającego kanału melioracyjnego. Niestety w Sochaczewie nie ma urzędu któremu można by to zgłosić. A tu proszę...kilku NOWYCH mieszkańców z WARSZAWY poczuło smród g....i nasz wójt staje na uszach żeby problem rozwiązać wciągając w to nawet prokuraturę.... Tylko do kogo mam się teraz zgłosić po jakieś odszkodowanie na remont budynku? So wójta? Sołtyski? Czy może tego ch.... co ma tamę na stawie zasilanym wodą z w/w kanału melioracyjnego?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 26.04.2011 14:35

...to wina Tuska...

Komentarz został ukrytyrozwiń
gość
  • gość
  • 26.04.2011 08:59

niezły lany poniedziałek mieli

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.