Facebook Google+ Twitter

Co dalej ze szpitalem w Sieradzu?

Trwa kryzys w szpitalu w Sieradzu. Brakuje 37 lekarzy, na cztery oddziały nie przyjmuje się pacjentów. Dziennikarzom Wiadomości24.pl udało się porozmawiać z przewodniczącą związku zawodowych lekarzy w Sieradzu Agnieszką Kosztowny.

Najgorzej jest na oddziale położniczo - ginekologicznym, gdzie nie przyjmuje się kobiet w ciąży. Aby urodzić trzeba jechać do szpitali położonych kilkadziesiąt kilometrów od Sieradza. Nikt nie wie jak długo taka sytuacja jeszcze potrwa. Jeżeli do pracy w szpitalu nie znajdą się specjaliści, to poszczególne oddziały zostaną całkowicie zlikwidowane.

Przewodnicząca związku zawodowego lekarzy Agnieszka Kosztowny / Fot. Piotr AndrzejakJakie stanowisko wobec kryzysu zajmuje związek zawodowy lekarzy?

- Komórka związku zawodowego lekarzy wciąż funkcjonuje w szpitalu. Część członków związku zwolniła sie w pracy w szpitalu, część została.

Czy osoby ze związku, które nadal pracują w szpitalu, będą walczyć o realizację własnych postulatów?

- Lekarze, którzy są w związku i nadal pracują, na pewno będą walczyć o swoje wynagrodzenia. Sam fakt pracy w szpitalu, pozostania w nim, nie oznacza zadowolenia z wysokości wynagrodzeń.

Czy to prawda, że dyrekcja szpitala zapowiedziała, iż roześle pisma do innych placówek medycznych, informujące aby nie przyjmował one lekarzy którzy zwolnili się z pracy w tym szpitalu?

- Rzeczywiście pan dyrektor o czymś takim informował. Miało to miejsce podczas naszych rozmów z nim. Mówił że nie znajdziemy pracy w innych szpitalach marszałkowskich. Z tego co wiem to wszędzie brakuje lekarzy więc nie martwimy się tym zbytnio. Niektórzy z nas już znaleźli gdzieś pracę.Oddział położniczy nie przyjmuje kobiet w ciąży, gdyż nie ma lekarzy. / Fot. Piotr Andzrejak

Oddział kardiologii nie przyjmuje pacjentów z braku lekarzy. / Fot. Piotr AndrzejakDoszły do nas informacje, że podczas negocjacji dyrekcja wyraziła zgodę na podwyżki dla lekarzy, nawet do 6 tysięcy złotych. W zamian oczekuje, że lekarze pozostaną i będą pracować na całym etacie tylko i wyłącznie w tym szpitalu?

- To nieprawda. Nie było takiej rozmowy.

Czy w zaistniałej sytuacji lekarze będą pojedynczo przeprowadzać rozmowy z dyrektorem?

- Wszyscy lekarze, którzy zwolnili się z pracy wybrali jeden zespół negocjacyjny do ewentualnych rozmów z dyrekcją w sprawie ich powrotu do pracy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawy wywiad, możemy na jego podstawie dowiedzieć się nieco więcej na temat kryzysu w sieradzkim szpitalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.