Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65856 miejsce

Co dla dziennikarzy obywatelskich jest sukcesem?

Dlaczego dziennikarze obywatelscy piszą? Jaki przyświeca im cel? Co motywuje najbardziej? Jak osiągnąć sukces w dziennikarstwie obywatelskim? Komu łatwiej go odnieść? Czego poza warsztatem dziennikarze obywatelscy mogliby się uczyć od zawodowych?

Tekst informacyjny dopracowany do perfekcji raczej nie ma szans na wiele komentarzy. No bo ile osób może powtarzać: Świetne!? Choć czasem tak bywa, ale co tu dużo mówić... wieje nudą.

Igrzyska związane z plusami, minusami, gwiazdeczkami, jedynkami trwają od początku istnienia serwisu Wiadomości24.pl. I chyba tylko Wydawcy są na te negatywne zjawiska obojętni. Ja w każdym razie nigdy nie widziałam oburzenia z ich strony z powodu minusów bez uzasadnienia.

Niektórzy, kiedy zależy im na odsłonach, gwiazdeczkach, zainteresowaniu swoją osobą, wymyślają temat kontrowersyjny, a potem wysyłają linki do innych dziennikarzy obywatelskich, którzy, o zgrozo!, nie byli łaskawi jeszcze materiału dostrzec!

Nieustająco będę podziwiała Piotra Macieja Małachowskiego, który w serwisie społecznościowym publikował, nie komentując. I posypały się gromy na jego głowę. W końcu jednak i on presji nie wytrzymał.
A także Mirnala, który z kolei w ciągu roku opublikował 5 tys. komentarzy, czym wielu ucieszył, ale i poirytował. I znikł.

Są i tacy, którzy wyłącznie komentują. Od dawna - jak np. tajemniczy Artur Wojnowski, o którym właściwie nic nie wiem i Ira, którą znam osobiście. Komentują ku chwale dziennikarzy obywatelskich. Bo oni lubią komentarze pod swoimi tekstami, chyba najbardziej. To stąd biorą się żale pod adresem Redakcji, że artykuł nie ogląda zbyt długo światła dziennego. Bo zmniejsza to szansę na dostrzeżenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (51):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawy tekst, ciesze się, że do niego dotarłam. Z zainteresowaniem przeczytałam wypowiedzi osób, które nadal publikują na W24...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skromna uwaga: komentarze są miłe. Jednak chyba najbardziej dziennikarze obywatelscy (przynajmniej część) oczekuje gwiazdek. Ocen artykułu. To taki namacalny znak, że ktoś go przeczytał i nie musi wysilać się na słowa, by powiedzieć "było nieźle".

Komentarz został ukrytyrozwiń

To chyba Jolu , ten artykuł Piotra B. jest spełnieniem marzeń Pawła N.
Uff. - mój chyba by nie dał rady. Gratuluję Piotrowi Borejko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O sukcesie 16-letniego Piotra Barejki - link

Komentarz został ukrytyrozwiń

a przy okazji to gratuluję Jolu- to wielki sukces, opublikowałaś ten art. 15 czerwca, i do dziś, to jest 21 go figuruje na głównej stronie. Myślę , że to oprócz sukcesu także rekord. Jest co pogratulować.
(ntb. tylko dzięki temu jeszcze trafiłam do niego po powrocie z wakacji)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze, aż nawet zachodzi wątpliwość, czy specjalnie dla tego materiału nie przywrócić sobie "redaktora".

Czy ktoś napisał, czy dojście do Redaktora jest sukcesem? i co z tego wynika? poza uprawnieniami regulaminowymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To chwilkę potrwa. Może nawet miesiąc, bo przecież musi być perfekcyjnie i spełnić kilka warunków , w tym autoryzację.... reszty nie zdradzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, wszyscy z zapartym tchem czekają na niespodziankę, którą szykujesz Pawłowi. Bo teraz to Ty podniosłaś poprzeczkę. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

coś dziwnego i zabawnego: gdzie się odezwę , to zaraz zamykam dyskusję....;)))
a to jest porażką. ;))) ewidentną.;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym sukcesem to ja mam kłopot. Borykam sie z nim od..... nie uwierzycie , ale chyba lat z górka .... kilka dziesiątek. Kiedyś uważałam za sukces publikację w ITD, Rzepie, albo Polityce. A teraz uważam za sukces sam fakt pisania. DO , to jednak inny wymiar. Każdy wszystko ( no, prawie wszystko) publikować może , jeśli tylko chce. Mnie się wydaje , że sukcesem DO jest gdy jego publikacja ma konkretnie oddziaływanie pozytywne i pożyteczne, w szerokim tego pojęciu. Myślę , że gdy artykuł ma echo, oddźwięk i przyczynia się do czegoś pozytywnego, to można wpisać jako sukces.
Oczywiście poczytność i ilość komentarzy jest także pewnego rodzaju sukcesem. Ważne aby art został dostrzeżony , i to też można odczytać za sukces.
Zatem sukces mierzy poprzeczka jaką sobie postawimy.
A dla Pawła Nowackiego szykuję taki dzień o jakim marzy.
I mam nadzieję nie zawieść go już wkrótce. Tylko rozpakuję kufry i zabieram się do roboty. Potrzebna mi jednak maleńka pomoc z zewnątrz.
A w nawiasie: b. ciekawe spostrzeżenia autorki otworzyły mi oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.