Pozycja materiału w rankingach:
Wśród internautów dużą popularnością cieszą się programy do ściągania muzyki, filmów i innych plików z internetu. Ale czy taki proceder jest zgodny z prawem? A może któregoś dnia do naszych drzwi zapuka policja?
Kwestię tę rozstrzyga ustawa z 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Przepis artykułu 23. dopuszcza dzielenie się utworami w ramach "użytku osobistego". Należy przez to rozumieć korzystanie z danego pliku przez jego nabywcę jak i osoby z nim spokrewnione, spowinowacone i pozostające w stosunku towarzyskim. A zatem przesyłanie plików przez sieć jest dozwolone między osobami znającymi się. Jednak w języku prawniczym występuje wiele kruczków.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.67)
Miejscowość: gdynia | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
mixer 12.05.2012 16:27
DARMOWA PORADA :) a wystarczy przecież wejść na http://rapids.pl/40313 , zarejestrować się i wykupić 100 GB transferu za 29 PLN. Mnie to starcza na ok 3 miesiące.oni obsługują 90% serwisów udostępniających pliki. Ściągacie wtedy pełną tubą i uwaga NIC NIE UDOSTĘPNIACIE. Zwróćcie uwagę TYLKO UDOSTĘPNIANIE JEST ŚCIGANE. Linki do prawie wszystkiego mozecie znaleźć na forach typu darkwarez (seriale filmy etc). Zrezygnowałem z torrentów właśnie dlatego. 9 PLN miesięcznie to chyba niewielka cena za spokój :)
Rafał Wolak 01.01.2007 01:15
Policja może zdobyć nakaz jeżeli sprawdzi komputery dostawców internetu, a konkretnie IP komputerów na które jest ściągane najwięcej KB danych. Ponadto Microsoft przesłał policji dane komputerów w których wykrył nielegalną kopię systemu Windows, wystarczy że trochę poszukają właśnie u dostawców internetu w twojej okolicy i już będą mieli nazwisko i imię potrzebne do wystawienia nakazu przeszukania mieszkania.
Katarzyna Szwed 15.12.2006 00:02
Konsekwencje prawne istnieją zaiste tylko na papierze. Aby kogokolwiek o cokolwiek oskarżyć, trzeba mieć dowody. Aby zdobyć dowody piractwa, niezbędne jest wkroczenie do mieszkania. Aby wkroczyć do mieszkania, trzeba mieć nakaz. Aby mieć nakaz, potrzebne są dowody, i tu koło się zamyka.
Sensowniejszy od ogólnego podatku wydaje mi się pomysł wprowadzenia opłat za ściąganie z sieci poszczególnych utworów - niższych ceną i jakością od tych dostępnych w sklepach muzycznych. I wilk syty, i owca cała.
Tylko kto, w statystycznej sytuacji finansowej Polaka, mając do wyboru płacić i niepłacić, wybierze opłatę?
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)