Facebook Google+ Twitter

Co Hillary Clinton obiecała Netanyahu?

Tuż po wznowieniu budowy osiedli żydowskich we wschodniej Jerozolimie premier Izraela wybrał się osobiście do Stanów Zjednoczonych na spotkanie z Sekretarz Stanu.

Netanyahu i Clinton. / Fot. commons.wikimedia.orgCo miała na celu ta wizyta? Obie strony są w bardzo bliskich kontaktach i ogólnie przyjęło się, że "Bibi" jest powszechnie lubiany i szanowany w Ameryce. Ostatnie spotkanie miało miejsce we wrześniu w czasie negocjacji pokojowych, które zostały zerwane, ponieważ Izrael nie godził się na przedłużenie zawieszenia budowy osiedli żydowskich. Tuż przed spotkaniem Hillary Clinton potępiła plany, które zakładają powstanie kolejnych 1300 apartamentów we wschodniej Jerozolimie, którą Autonomia Palestyńska wybrała za swoją przyszłą stolicę. Oficjalnie spotkanie miało na celu okazać zaangażowanie obu stron w kierunku wznowienia procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Jednak obecnie Benjamin Netanyahu najbardziej obawia się nieobliczalnych rządów w Syrii, a przede wszystkim Iranie. Kilka dni przed spotkaniem z Clinton, premier Izraela odwiedził wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, Joe Bidena, domagając się, aby rząd USA zapowiedział interwencję militarną jeśli Iran nie wycofa się ze swojego planu nuklearnego. Netanyahu twierdzi, że obecne sankcje nałożone na ten kraj nie zmienią polityki prezydenta Mahmuda Ahmadineżada.

Bejamin Netanyahu. / Fot. commons.wikimedia.orgPremier Izraela oczywiście zdaje sobie sprawę, że stosunek do Iranu będzie odgrywał znaczącą rolę w kampanii prezydenckiej Baracka Obamy, gdzie obecnie republikanie zarzucają mu zbytnią pobłażliwość wobec tego zbrojącego się państwa, i w ten sposób chce wywrzeć dodatkową presję na rządzie Stanów Zjednoczonych. Dzień po spotkaniu, które odbyło się 11 listopada, Hillary Clinton ostrzegła Syrię przed transportowaniem broni oraz technologii dla Hezbollahu w Libanie. Nie ulega wątpliwości, że było to wynikiem interwencji Netanyahu, dla którego sprawa Autonomii Palestyńskiej odeszła na dalszy plan. Czy tygodniową wizytę premiera Izraela w Stanach Zjednoczonych można uznać za udaną? Oczywiście w takich sprawach wszystko zweryfikuje czas. Izrael powinien w pierwszej kolejności skoncentrować się na rozwiązaniu sporu z Palestyną, a tylko wtedy jest szansa, że inne kraje arabskie zaczną wierzyć w pokój na Bliskim Wschodzie. Wciąganie Ameryki w konflikt zbrojny z Iranem może okazać się bardzo zgubnym rozwiązaniem dla wszystkich zainteresowanych stron.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.