Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Co jest prawdziwe? Recenzja "Przenośnych Drzwi" Toma Holta

Dział: Książki

Ocena: 24pkt

Oceń:

Co jest prawdziwe? Recenzja "Przenośnych Drzwi" Toma Holta


Główny bohater książki, Paul Carpenter, stara się o pracę, by móc się utrzymać. Jego rodzice zostawili go w niewielkiej kawalerce w londyńskim Kentish Town, żeby poznał co to prawdziwe życie. Jak się okaże już niedługo, Paul będzie miał spore kłopoty z odróżnieniem tego co prawdziwe i głębokie od tego, co fałszywe i płytkie.



Historia opowiedziana w książce jest momentami śmieszna, momentami nieporadna, ja jednak czytając ją, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że w jej autorze tkwią jakieś pokłady niepohamowanej złośliwości i czystej złości. Z tego też powodu zupełnie nie rozumiem porównań z Terrim Pratchettem, jakie często spotykałem w internecie. W książkach Terriego nigdy nie miałem wrażenia, że autor chce mi jakoś zepsuć humor, pognębić mnie czy sprawić, że poczuję się źle.

Książka Holta zdawała mi się mówić: "Chodź! pokażę ci jakie życie jest niemiłe, jak może dokopać, a w międzyczasie jeszcze cię oszukają". Czytając ją często czułem się jakbym trafił do niezbyt fajnego miejsca, nie tyle nieprzyjemnego, ile złowieszczego. Z książki bije lekka paranoja, by we wszystkim doszukiwać się jakiegoś spisku, a w każdym napotkanym przechodniu widzieć kogoś podejrzanego.

Po jej odłożeniu czułem pewien niesmak. Ostrzegam o tym lojalnie. Ta historia to wyboista droga. Ciśnie mi się tu cytat z Kazika: "(...)a to dlatego, że nie ma słońca. Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące. Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy(...)". Może to dlatego pan Tom napisał nam taką książkę? Myślę, że świetnie się bawił na tej autoterapii a i wielu ludziom zapewne spodoba się taki czarny humor, czarny tak jak przeważająca liczba elementów tej książki. Warto pisać książki! Człowiek może podzielić się z innymi swoim bólem istnienia i zająć im czas.

Tak naprawdę tematem przewodnim tej książki jest prawda, to co jest prawdziwe, a co nie... Autor chce nam powiedzieć, choć jest w tym mówieniu nieco zbyt gorliwy, iż warto być sobą bo tak naprawdę tylko to się liczy, a nie to co się ma, czy gdzie się jeździ na wakacje. Książka przestrzega, by nie dać się zwieść pozorom, powierzchowności, przebieraństwu bo może się pod nimi kryć coś innego niż nam się wydawało; namawia nas, by szukać prawdziwych wartości. Myślę, że właśnie w tym celu autor przydzielił pewien płytszy zestaw cech jednej grupie bohaterów (i dość nieładnie ich nazwał) a drugi, ten o głębszych wartościach innej grupie. Tę książkę mógłbym w pewien sposób przyrównać do filmu The Truman Show z Jimem Careyem.

Tom Holt to brytyjski pisarz urodzony w 1961 roku w Londynie. Obecnie mieszka w Somerset. Ma żonę i córkę. Jego matką była pisarka Hazel Holt. Tom ma na swoim koncie wiele książek z gatunku fantastyki a także kilka publikacji na tematy czysto historyczne.

Przenośne Drzwi (The Portable Door) zostały wydane w Wlk. Brytanii w 2003 roku. U nas książka wyszła w październiku tego roku dzięki nakładowi wydawnictwa Prószyński i spółka. Przekładu dokonał Tomasz Wilusz.
 / Fot. Okładka
Adam Lutostański OFFline profil autora

Autor: Adam Lutostański

Napisz do autora

Artykuły (69) Galerie (34) Średnia ocen (4.03)

Wiek: 31 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Łowca graboidów a także sinior politikal analist ;). Fan piłki nożnej i polskiej ligi piłkarskiej. Interesuje mnie w zasadzie wszystko. Wyznaję Tajojizm. Mój blog: www.host.blog.pl (tam też linki do innych moich stron), mejl: adam81w@gazeta.pl... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Adam Lutostański 20.11.2009 18:13

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 48

Uwaga Spojler Uwaga Spojler
Uwagi na temat treści książki.

Tak sobie myślałem i wg mnie to Rosie pracowała nad Paulem od początku. Niestety żadnej Sophi chyba nie było. No może była na rozmowie wstępnej a może nie. W każdym razie zastanawiającym elementem w tej całej układance było dla mnie to, że Paul czasami miał wrażenie, że Sophi czytała mu w myślach. To czytanie w myślach skojarzyło mi się z Rosie. No i ten szeroki uśmiech na końcu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 09.11.2009 22:58

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 34

Oczywiście, że warto pisać książki... Świat bez książek nie miałby sensu ;)
Ciekawa recenzja. Szczególnie podoba mi się ta część, w której usilnie starasz się zrozumieć autora i powód napisania książki... Adam, pragniesz rzeczy niemożliwych :)
A książkę na pewno przeczytam. I na pewno będę się dobrze bawić, tak jak Holt podczas jej pisania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 09.11.2009 20:57

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 39

Aha tak myślisz. No ja bym wolał mieć jasne zakończenie no ale cóż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.11.2009 20:42

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 35

Adamie, dopiero się przytelepałem do Ciebie. Moim zdaniem zakończenie można odczytać wielorako i to jest clou programu. I to mi się podoba. Każdy, w zależności od swych doświadczeń, nawet stanu intelektualnego posiadania - będzie mógł odczytać (patrz: wybrać) - takie zakończenie, jakie w jego opinii jest najlepsze. Adamie, tak samo jest z filmami, które mają "niejasne" zakończenia. Ponieważ po jednym, reżyser i scenarzysta - proponują z goła odmienne. Mnie to "wciąga"..... Lubię mieć możliwość wyboru, a nie być skazanym na jedno rozwiązanie. :-) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 09.11.2009 20:30

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 32

na początku trochę popłynąłeś, ale to się wybacza... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 09.11.2009 19:03

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 36

Marek jeśli czytałeś to może mi powiesz jak ta książka się kończy? Czy na końcu Paul gada z Sophie czy z Rosie (pod postacią Sophie, co by znaczyło, iż zdołała go ona w końcu omotać)? A może od początku Rosie działała w porozumieniu ze swoją siostrą by osiągnąć pewien cel i kogoś uwolnić?

Heh mam nadzieję, że za dużo nie zdradzam z tej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 09.11.2009 18:56

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 37

ładnie ;) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.11.2009 18:53

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 32

Prawda ma naturę "dialogową" i tyle jest prawd - ilu ludzi... Czytałem tę książkę. A za bardzo poprawną, napisaną miłą sercu polszczyzną: tylko..... 5* :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.