Wielbiciele Robina Cooka długo czekali na "Niebezpieczną grę", kolejną powieść mistrza thrillera medycznego. Czy było warto?
Tytułowa gra toczy się o wpływy na gruncie biotechnologii, a konkretnie - medycyny regeneracyjnej. Stawką jest patent Satoshiego Machity, wynalazcy komórek macierzystych iPS wart biliony dolarów. Jednymi z głównych graczy są włoskie mafie i organizacje jakuzy (japońskie grupy przestępcze), które działają w Stanach Zjednoczonych. Zobacz także:
Artykuły
(152)
Galerie
(120)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa, Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Miłośniczka książek, dobrego kina i tańca latino. Na co dzień piszę teksty reklamowe.
Ostatnie artykuły autora:
Marcin Dudziuk 26.08.2011 18:28
Czynnik krytyczny dwa razy czytałem :-)
Izabela Sielecka-Wytulani 25.08.2011 21:43
Bardzo zachęcająca recenzja :-) z przyjemnoścą czytuję Robina Cooka.
Łukasz Mic 25.08.2011 21:31
Jednak było warto czekać na kolejną powieść Robina Cooka :) Świetna recenzja.
Iwona Udała 25.08.2011 20:01
Swego czasu bardzo lubiłam powieści tego autora. Teraz jakos nie mam aż tak dostępu do jego nowości. Ale ta książka też będzie ciekawa, bo recenzja super!!!
Weronika Trzeciak 25.08.2011 10:37
To również jeden z moich ulubionych pisarzy. Przeczytałam prawie wszystkie jego książki - zostało mi 8. Do "Sfinksa" robiłam podejście, ale jakoś nie mogłam się przekonać. ;) Pozostałe z wymienionych przez Pana mam już za sobą.
Marcin Dudziuk 25.08.2011 09:27
Jeden z moich ulubionych pisarzy przeczytałem , choćby Sfinks , Toksyna ,ślepienie , Kryzys .
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +424)