Facebook Google+ Twitter

Co kino może zrobić z rzeczywistością?

Kino dokumentalne jest tak stare jak "Wyjście robotników z fabryki w Lyonie" braci Lumiére. Dokument i fikcja jako dwa style.

[plik 1 lewa]"Boję się tych prawdziwych łez, nie wiem, czy mam prawo je fotografować. Czuję się jak człowiek, który się dostaje w sfery właściwie zakazanej. A to jest główny powód mojej ucieczki od filmu dokumentalnego (...) – tłumaczył swoją decyzję Krzysztof Kieślowski. – Nie wszystko da się opisać. Jeżeli robię film o miłości, nie mogę wejść do sypialni, jeżeli prawdziwi ludzie tam się kochają. Jeżeli robię film o śmierci, nie mogę filmować człowieka, który umiera naprawdę, bo to jest taka intymna czynność, że nie wolno mu przy tym przeszkadzać. Zauważyłem, że w filmie dokumentalnym im bardziej chcę się zbliżyć do pojedynczego człowieka, tym bardziej to, co mnie interesuje, zamyka się przede mną. Pewnie dlatego przeniosłem się do fabuł" .
Kino dokumentalne jest tak stare jak "Wyjście robotników z fabryki w Lyonie" braci Lumiére. Cechą filmu dokumentalnego jest obiektywizm i wierność rzeczywistości ale i zarazem subiektywny zapis świata zewnętrznego, dlatego, że obiektywizm rejestracji budzi wiele wątpliwości. Nie ma innej definicji filmu dokumentalnego jak obiektywna rejestracja rzeczywistości. Natomiast subiektywny jest wybór wydarzenia. To samo wydarzenie można zaprezentować na wiele sposobów. Fakty można przedstawiać z nieistniejącymi zdarzeniami. Za przykład może nam posłużyć film dokumentalisty Marcela Łozińskiego "Ćwiczenia warsztatowe" (1986). Pokazał tam różne wersje nagranych rozmów z ulicy, różniące się od siebie. Celem tego ćwiczenia było zdemaskowanie fałszywek z PRL-u wobec rzekomych wrogów politycznych. Kino wtedy może manipulować rzeczywistością. Wyznawano pewne credo, że "Rzeczywistości" trzeba dopomóc, żeby wyglądała jak prawdziwa.
Twórczość Jerzego Bossaka i Kazimierza Karabasza z polskiej szkoły dokumentu miała olbrzymi wpływ na prawdę tego, co znalazło się na taśmie filmowej w czasie tak trudnym w historii Polski, kiedy nie wolno było publicznie opowiadać się za tym, co realnie miało miejsce i objęła między innymi: Krystynę Gryczełkowską, Bohdana Kosińskiego, Andrzeja Brzozowskiego, Marka Piwowskiego, Krzysztofa Kieślowskiego, Marcela Łozińskiego. Ludziom tym daleko było od posłuszeństwa wobec dyrektyw władzy: Dobry dokumentalista to człowiek, który umie patrzeć na świat, a jeśli jest pokorny, to wobec tego, co widzi, a nie tego, co czyimś zdaniem powinien zobaczyć .
Krzysztof Kieślowski rejestrował wszystko, co go otaczało, więc sformułował swoje tezy do realizacji filmu dokumentalnego. Oto one :
1. Film ma być o czymś.
2. Każdy metr taśmy musi czemuś służyć.
3. Dokument to autorska wypowiedź na temat rzeczywistości.
4. Dokument organizowany jest przez myśl autorską.
5. Tematy nienadające się do eksploatacji – śmierć, czynności fizjologiczne.
6. Nie posługiwać się kamerą jako narzędziem śledztwa.
7. Nieważne jest, gdzie stawia się kamerę, ważne jest – po co.
8. Uczciwy człowiek zrobi uczciwy film.
9. Reżyser powinien samym sobą stać za zrealizowanym filmem.
10. Ważniejsza jest treść niż forma.
Wrażliwość reżysera na ciężar konfliktów związanych z odpowiedzialnością brutalnego wtargnięcia w ludzkie życie nie pozwoliła mu na to. Nie wytrzymał tego. To był główny powód odejścia od filmu dokumentalnego. Całą swoją spostrzegawczość, empatyczne spojrzenie w głąb człowieka reżyser przeniósł do filmu fabularnego .
Twórczość Kieślowskiego można podzielić na etapy. Wyłaniają się z nich dwa style, czyli realizacja filmów dokumentalnych i fabularnych. W swoim warsztacie był mistrzem.
W trudnych czasach przyszło mu żyć i przeżywać młodość. Był człowiekiem oczytanym.
W wieku piętnastu lat przeczytał wszystkich klasyków począwszy od Karola May`a na Prouście kończąc . Przyszły reżyser zapoznał się w łódzkiej szkole m.in. z Jeanem Renoir – francuskim reżyserem filmowym (neorealizm), Orsonem Welles`em (współczesne kino amerykańskie), Kenem Loach`Em (brytyjski reżyser filmowy) i Bo Widerbergiem (szwedzkim reżyserem). To "Kino mogło zmienić życie",- tak się wyrażał. Kieślowski często powtarzając odeszły dobre czasy, gdzie kino może zmienić życie, wszystko, co dobre, degraduje się i umiera .
Kieślowski kręcił dokumenty z myślą, że może coś zmienić w świecie ale wpadł w pułapkę, gdzie brak dyskrecji może zmienić tego kogo się filmuje. Reżyser nie pozwolił na pokazywanie niektórych filmów np. dygnitarza z partii komunistycznej, chroniąc go przed zniszczeniem, mimo, że sam był już w jakiś sposób unicestwiony przez system w filmie
"Nie wiem" (1977). Kieślowski kręcił dokumenty jeszcze w przekonaniu, że może coś zmienić się w świecie, może mieć to jakiś wpływ . Tak jakby poprosić kogoś o narysowanie stanu psychiki przed projekcją filmu i tuż po. Na potwierdzenie tych słów użyję cytatu:
"Myśląc o dramaturgii rzeczywistości poprosiłem kilka osób – studentkę ostatniego roku historii, spawacza i urzędniczkę – o dokładne spisanie wykonywanych w ciągu dnia czynności. Nie notowanie dialogów, myśli nastrojów, przypomnień, snów. Tylko wydarzenia dostępne dla wzroku i słuchu. Wszystkie teksty były pasjonującymi scenariuszami filmów. (…) Życie to gotowy scenariusz a zapisane kartki papieru dostarczają jaskrawego dowodu".
Indywidualność reżysera przejawia się w wyborze zdarzenia i metodzie jego wyrażenia niż we wpływaniu na zdarzenie – subiektywizm w odtwarzaniu . Kieślowski koresponduje z poglądami Leackocka i Drewa. Trzeba dojść do tego, co jest treścią sztuki od początku świata- do życia człowieka. Samo życie trzeba uczynić pretekstem i treścią filmu. Tak jak wygląda, trwa, jak biegnie. Z całym inwentarzem. Chodzi o film bez konwencji artystycznych – zamiast opowiadania o rzeczywistości – opowiadanie rzeczywistością.
Teoria o dramaturgii rzeczywistości. Będzie to psychologiczny film o człowieku, film z akcją ściśle fabularną, zrealizowany metodą ściśle dokumentalną. Nie zastąpi Wellesa i Felliniego, ale zastąpi wielu realistów. Bo rzeczywistość, i łapiemy się na tym często, jest właśnie melodramatyczna i dramatyczna, tragiczna i komiczna. Obfituje w niespodzianki i regularności, w spięcia psychologiczne i w przebieg, z którego wynikają myśli i refleksje wybiegające daleko poza sfotografowany obraz i nagrany dźwięk. W niekończących się poszukiwaniach sensu rzeczy, istoty i prawdy czekają nas liczne rozczarowania, ale trzeba dążyć do tego wciąż od nowa nie tylko dla celu, ale także dla samej drogi ku niemu (Ewald Schorm).
Kieślowski zaczynał jako dokumentalista a zakończył jako kontemplator. Autor tych dokumentów czy filmów fabularnych odkrywa świat dla siebie i dla nas. Jego filmy są wieloznaczne. Jeśli chodzi o dokument refleksyjny, to reżyser zarysowuje sytuację człowieka w kontekście społecznym. Mamy widoczne napięcie dramaturgiczne, które występuje na tej cienkiej granicy człowiek a społeczeństwo . Dokumenty Kieślowskiego raczej były krytyczne wobec systemu jaki istniał w PRL-u. Zatrzymam się chwilkę nad filmem "Z punktu widzenia nocnego portiera" , który budzi niepokój i lekkie niedowierzanie, więcej o nim w rozdziale Interpretacja filmu "Z punktu widzenia nocnego portiera" oraz "Gadające głowy".
Odkrywczy dla nas jako widzów ale okazał się bolesny dla samego twórcy . Mamy w tym gatunku dramatyzowanie napięcia z tym co realne bądź nie. Trzeba liczyć się z tym, że postacie w filmie dokumentalnym wypowiadają sądy o rzeczywistości. W czasie kręcenia dokumentu Kieślowski zdał sobie sprawę z odpowiedzialności za człowieka. Okazuje się, że można zrobić komuś krzywdę, to co się mówi może okazać się groźne. Kieślowski miał taki moment w życiu, ze zrozumiał, że może stać się donosicielem niezależnie od intencji i określił to słowami "Niemniej uświadomiło mi to, jak malutkim trybikiem jestem w jakiejś maszynie, którą obraca zupełnie kto inny w obcych mi celach". Oglądający widz patrzy na wykreowany świat i musi pamiętać abym umieścić go w pewnym kontekście. Wypowiedź bohatera może wywołać pewien efekt i mechanizmy które trudno przewidzieć w tym świecie realnym po filmie. Zaczyna się niekiedy kształtować pewne przekonanie.
Dokument można odtwarzać wiele razy przed widzami i nigdy się nie skończy. Nie jest jak życie, które w realu trwa do śmierci. Z dokumentu dowiadujemy się kim jest bohater i to, co mówi o sobie jest jakby pewnym wyznaniem, spowiedzią ale bez żalu. Taki byłem, tak uważam. Mamy według ludzkiego myślenia postępek bez rozgrzeszenia. Wydaje się, że w dokumencie nikt nic nie udaje. Dokument musi mieć powiązania z etyką i będą temu towarzyszyły napięcia co do jego przeżyć, szacunku do bohatera bez względu na to czego dokonał. Okazuje się, że na artyście spoczywa odpowiedzialność gdyż ma wpływ na bohatera. Kieślowski w swojej pracy dyplomowej Film dokumentalny a rzeczywistość podkreślił iż film dokumentalny wymaga odwagi i konsekwencji. Celem dokumentu jest poznanie człowieka i zrozumienie jego losów Najważniejsza jest uczciwość, lojalność w stosunku do prawdy i rzeczywistości . Nasuwa się pytanie co z odpowiedzialnością?
U Kieślowskiego widzimy świat taki, jaki nam przedstawił poprzez obserwację. Nie ingerował w dramaturgię rzeczywistości na ile to było możliwe. Wykorzystał trop: pointa "Z punktu widzenia nocnego portiera"a w innych filmach wykorzystywał powtórzenia ("Szpital", "Siedem kobiet w różnym wieku"). Reżyser pokazuje doświadczenia ludzkie w ich tragiczności. Próbował zobaczyć coś, co jest wewnątrz nas,- ludzi, co nas tworzy od środka, w tym dostrzegał prawdę i temat jakim warto się zajmować czy poświęcić życie Jedyny prawdziwy temat, jaki istnieje . Kieślowski uruchamia wewnętrzne oko. Zwrócenie obiektywu na siebie rozpoczęło się już w filmie"Amator"- popatrz na siebie, zachęca do poznawania swojego wnętrza.
Natomiast w filmach fabularnych Kieślowskiego nie ma wartkiej akcji. Meritum zajmuje wielka gama uczuć, nastrojów i stanów jakie mogą człowieka spotkać bądź spotykają. Nie wprowadzał spektakularnych wydarzeń akcji bo nie chciał widza odciągnąć od istoty problemu. Uczucia potraktował jako ważną sferę w ludzkim życiu, które mogą mówić, że coś dzieje się w świecie relacji. Kieślowski bał się powierzchownego oceniania ludzi. Potrafił spojrzeć głębiej, popatrzeć innymi oczami. Wydaje się, że do tego potrzeba odwagi. O czym świadczyć mogą poniższe słowa reżysera:
Wszyscy piszą jacy byli superlatywni a nie wiadomo kto był zły. Gdzie są ci ludzie, którzy mówią Tak to ja spowodowałem niesprawiedliwość, cierpienie, doświadczyłem kogoś swoją biedą, (…). Gdzie jest zło ? Skoro go nie ma w nas (…) Zło jest w innych .
Kieślowski definiuje dokumentalizm w opozycji do filmów fabularnych, które da się zamknąć. Filmowi fabularnemu kośćca dostarcza rozwój wydarzeń, a akcja z kolei daje się ująć w jednym z kilkunastu schematów dramaturgii, o tym jaka scena nastąpi po jakiej, czyli jest pewien wzorzec dramaturgiczny. Tego nie ma w filmie dokumentalnym. Twórca dokumentów uważał, że: nikogo nie pogrążył ani nie wydobył.
W roku 1975 reżyser wypowiedział sławetne słowa, gdzie ujawnia swoje motywy, co do dokumentu:
"Zająłem się dokumentem, to chyba sprawa temperamentu. Odpowiada mi postawa rejestratora, obserwatora, interpretatora, ale z faktami w ręku. Kiedy zaczynałem pracę, film dokumentalny był blisko rzeczywistości (…). Wiele tematów, które fabuła omijała lub realizowała bez najmniejszego prawdopodobieństwa, dokument zdołał opanować. Dziś jest tak, że muszę uciekać do fabuły, żeby choć spróbować poważnych i ciekawiących mnie tematów".
Nie było to jednak przejście płynne z kina faktu do kina fikcji, lecz ucieczka do fabuły . Trochę inne stanowisko, co do dokumentu zajmuje Mirosław Przylipiak, który twierdzi, że to, co film dokumentalny jest w stanie zarejestrować, to zetknięcie się z rzeczywistością przy obecności ekipy filmowej . Wg jego definicji, to słowo klucz określające dokumentalizm . Pozwolę zakończyć refleksją Louisa Lumiere, który to tak się wyraził o kamerze:
Gdybym mógł przewidzieć do czego dojdzie, byłbym jej nie wynalazł .
Jeśli chodzi o to co kino może zrobić z rzeczywistością, to daleka droga do prawdy zawartej w łacińskiej sentencji "Veritas est adequatio rei et intelectus" ("Prawda jest to zgodność rzeczywistości z intelektem").

Bibliografia:
Forestier F; "Przypadek i konieczność", „ Film na Świecie” 1992, nr 3-4, s.5.
Kieślowski K; "O sobie", Kraków 1997, s. 70.
Kieślowski K; "Głęboko zamiast szeroko", „Dialog” 1981, nr 1, s.111.
Kaplińska A; "Status ontologiczny filmu dokumentalnego na przykładzie twórczości Krzysztofa Kieślowskiego", „Kwartalnik Filmowy” 1998, nr 24, s.6.
Markiewicz H; "Teorie powieści za granicą", Warszawa 1995, s.42.
Przylipiak M; "Poetyka kina dokumentalnego", Gdańsk 2000, s. 21.
Werner A; "To jest kino", Warszawa 2001, s.15-18.
http://www.edukacjafilmowa.pl/materialy-edukacyjne/scenariusze-zajec/item/181-kino-dokumentalne (data dostępu: 09-03-2014).
http://www.us.szc.pl/main.php/filozof_4/?xml=load_page&st=5609&ar=1&id=1941&gs=&pid=6785 ( dostęp 25-03-2014).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.