Facebook Google+ Twitter

Co kraj to obyczaj - oblicza kary śmierci

Powieszenie, ukamienowanie, nabicie na pal. To tylko niektóre znane ludzkości sposoby zabijania skazańców w majestacie prawa. Śmierć przybierała różne formy, a metody jej wykonywania zmieniały się w zależności od czasu i miejsca na ziemi.

Historia

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Krzeslo_elektryczne.jpg#filehistory / Fot. Krzesło elektryczneCiężko określić dokładną datę pierwszego wykonania wyroku śmierci, ale wzmianki o nim znajdują się w Starym Testamencie. Tak więc karano śmiercią za: pobicie rodziców, złorzeczenie im, sodomę i cudzołóstwo. Za zabójstwo (umyślne) przewidziana była wielokrotna śmierć. Karę wykonywali krewni ofiar wymienionych przewinień lub cała społeczność.

Starożytny Rzym oprócz akweduktów, dróg i architektury słynął z ukrzyżowań, zaszywań w worku ze zwierzętami czy nabijania na pal. Zabijani byli zdrajcy, ojcobójcy, przestępcy i buntownicy. Wystarczy wspomnieć powstanie gladiatorów zza czasów Spartakusa. W celu odstraszenia potencjalnych buntowników nabijano ich na pale, które stawiane były przy drogach prowadzących do Rzymu. Inną metodą było zmuszanie ofiary do wypicia trucizny. W starożytnej Grecji w taki sposób zginął Sokrates.

Wisielcy http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Pisanello_010.jpg / Fot. PissanelloW średniowieczu kara śmierci była na porządku dziennym. Egzekucje były publiczne i stanowiły formę rozrywki ówczesnej gawiedzi. Oglądać śmierć innych przychodziły całe rodziny. Ojcowie z synami, matki z córkami. Mówi się: „dopóki śmierć nas nie rozłączy” w tym przypadku można zażartować, że cudza śmierć pełniła funkcję prorodzinną i miała odstraszać potencjalnych przestępców. Popularnością cieszyły się palenia na stosie, ścięcia toporem czy śmierć przez powieszenie. W Polsce karane były gwałty, podpalenia, rabunki, a nawet fałszowanie monet. Sprawiedliwość wymierzana była przez łamanie kołem, wieszanie, ćwiartowanie bądź palenie na stosie.

W późniejszych czasach bardzo często spotykano się z rozstrzelaniami czy publicznymi ścięciami. Rozstrzeliwano i ścinano powstańców, buntowników czy rebeliantów. Przypomnijmy sobie rewolucję francuską czy powstanie madryckie.

W Polsce kary śmierci nie wykonywuje się od 1988 roku, a ustawowo zniesiona została w 1998 r. Sprawiedliwość wymierzana była przez powieszenie (cywile) bądź rozstrzelanie (wojskowi), szacuje się, że w okresie stalinowskim rocznie uśmiercano 300 osób, także przeciwników politycznych. Po roku 1950 liczba ta znacznie spadła, jednak nie publikowano oficjalnych danych. Od roku 1980 do ostatniego wyroku skazano 61 osób.
Skazaniec miażdżony przez słonia http://pl.wikipedia.org/wiki/Łamanie_słoniem / Fot. Robert Knox Rozrywanie końmi http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Dieric_Bouts_013.jpg / Fot. Bieric Douts http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Stasi_Hallway_1.jpg / Fot. Max Wahrhaftig

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (81):

Sortuj komentarze:

Tomasz Hebel
  • Tomasz Hebel
  • 14.06.2011 19:57

Humanitarność to też ciekawa kwestia jest w tym przypadku.
Kara śmierci - w "pewnych na 100% przypadkach - TAK" - jednak kto będzie takie coś badał? Załóżmy jest w takiej Rosji kara śmierci i kto np. robi śledztwo w sprawie morderstwa na jakiejś Syberii czy miejscach gdzie nie ma szerokiego wglądu prasy itp.? W takich przypadkach może być dużo przekłamań i skazani mogą być niewinni.
Ludzie czesto zainteresowani są praktyką samej śmierci, chcą bawić się w Boga; ba nawet chca znać swoją date śmierci tak jak na stronach typu: http://poznajdate.com/gadasa.html
Jednak Bogiem, stwórca nikt z nas nie będzie. Społeczeństwo jednak musi mieć jakieś mechanizmy obronne przed pewnymi mordercami- takimi na 1000%!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jasio_Synajewski
  • Jasio_Synajewski
  • 19.11.2010 20:20

STRASZNE :((

Komentarz został ukrytyrozwiń

bez przesady, dbam o dobre samopoczucie p. Wojtka w stopniu zrównoważonym i koleżeńskim, a ten najwyraźniej to ceni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ech..a mogłam słuchać mamy

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Marku, wiem że rozmawiamy innymi językami." Tak, rzeczywiście, skoro konsultacje ze znajomymi pozwalają Ci wierzyć że niezbędną wiedzę posiadasz. Dla mnie dyskusja za pomocą konkretnych argumentów oznacza coś innego niż takie konsultacje. Teraz już wszystko rozumiem.
M.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
pozdr, Gulnarze, a Monthy jest ok.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2007 23:36

A po kiego wzywać inkwizytorów ? Wolność pióra ! Anarchia umysłu ! Meandry interpretcji !

plus margines błędu...;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2007 23:31

AgnieszkoWu - dla koneserów czarnego humoru oczywiste jest, iż przedmiotem żartu w tej konwencji jest zazwyczaj ludzkie życie. Odwołam się do banalnego przykładu - Monthy Python.

"Ale ja...nie powiedziałam nic o kompromisie" - to prawda, Ty nic.

"pogodzić Twoje i moje oczekiwania " - natchnął mnie Marek

I na koniec - ja nie oceniam Twoich czy Marka poglądów, ale stwierdzenie - "Tylko nie ma sensu przedłużać dyskusji w sytuacji, gdy Marek otwarcie przyznaje się do niewiedzy" - to manipulacja, której dokonałaś, posługując się moją wypowiedzią. Nie takie były moje intencje.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, naprawdę nie musisz być aż tak wulgarna wobec Gulnara:)
Muszę poprosić Czteropiórkowców o usiunięcie Twojego komentarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

gulnar - chamie, niezdolny do głębokiej refleksji, nie szanujesz żadnych świętości i wcinasz się smakowicie w banalną polemikę na śmierć i życie, o to kto ma rację.
Pomysł z hibernacją jest absurdalny - plus za poszukiwanie „złotego środka" - sztywniaku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.