Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59102 miejsce

Co łączy Jarosława Kaczyńskiego z posłanką Mazurek? Media na tropie

Każdy mężczyzna w pewnym wieku potrzebuje kobiety, blisko lub choćby obok siebie. Wtedy mu lżej znosić nie tylko trudy życia, ale i ciężary granej polityki i politycznej gry. Wg niektórych mediów, doszedł być może do tego stanu prezes Kaczyński.

Jarosław Kaczyński nie daje się tak łatwo obłaskawić. Nikomu, no może z wyjątkiem niejakiej prof. Zyty. Niestety, to chyba jakiś podły wytyk. Raczej być może prof. Jadwigi. O, chyba również to nie z tej ligi. Najbardziej jednak możliwe obłaskawienie było pięknej Joli. Zaczęło się od nieszczęsnego bucika. W deszczowy, straszny dzień, gdy wiało, a z góry lało, pewnej Jolce w buciku coś się rozleciało.

Na placu manifestacja. Prezes przy mikrofonie gada. A pani Joli nagle cały świat u stóp pada. Wtedy prezes jak na prezesa przystało, chwycił grosze i Mariusza, i w te pędy do sklepu goni, Jolce po kalosze. Ach, cóż to był za gest. Naprawdę – wspaniały. Taki fest. Ale to już było. I nie wróci więcej. Przeleciało, minęło jak wiek. Stopiło się jak zeszłoroczny śnieg.

Teraz czas ma Beata. Nie ta od Zbycha. Większa, nie mniejsza. Młodsza i fajniejsza. Paparazzi wyśledzili. W piątek przed Sejmem przychwycili. Beata, na widok prezesa, omal nie zemdlała. Podbiegła, objęła wpół, przytuliła i gratulowała. Na ucho coś szeptała. Tak, żeby nikt nie śmiał słuchać. Ciszej brzęczała, jak mucha. A wokół harmider Dudy. Prezes objęty stał i słupa grał. Sztywny, strudzony po "Hitlerze" Palikota - wtedy, gdy związkowcy chcieli Suskiego wyłomotać.

Wścibski i dociekliwy redaktor "Faktu"
pisze: "Jarosław Kaczyński i Beata Mazurek tworzą tradycyjny związek kobiety i mężczyzny? Takie głosy pojawiły się po piątkowej debacie emerytalnej w Sejmie. Zdjęcia, które im wówczas wykonano, dokumentują czułe gesty, którymi posłanka Mazurek obdarowywała szefa PiS".

Posłanka Beata Mazurek z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Tak podpisano zdjęcia. Widać na nich wyraźnie, że posłanka Beata Mazurek jest w bliskiej komitywie z prezesem PiS - stwierdza z niedowierzaniem redaktor "Faktu".

Gazeta, z nieukrywanym zdziwieniem wyraża swoją odkrywczą opinię, tak jakby sonda NASA trafiła w jądro komety. Albo kometa trafiła w Marsa. "O zażyłości tych dwojga może świadczyć choćby fakt, iż posłanka pozwala sobie na takie gesty jak publiczne głaskanie prezesa po połach marynarki, czy poprawianie mu krawata. Więcej - zdjęcia pokazują, że Beata Mazurek szepcze coś Jarosławowi Kaczyńskiemu do ucha, a później kładzie mu swą dłoń na jego dłoni" czytamy w dzienniku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Czytelnik
  • Czytelnik
  • 18.05.2012 13:34

Osoba skrywająca się pod nickiem seksuolog jest po prostu Chamus Wredniakus sp. uwielbiający zaliczać się do Jedynie Prawych Polaków, a tak naprawdę ma na imię A..... Współczesny polski cud-miód.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Halina
  • Halina
  • 17.05.2012 19:49

Czy to przypadkiem nie jest ten Kraszewski z Niemiec? On nie jest całkiem ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zbig
  • Zbig
  • 17.05.2012 19:23

Co za paskudny typ ten seksuolog. Jak długo jeszcze Redakcja i autor będą tolerować i nie usuną tych jego ohydnych komentarzy? On sobie tutaj urządza zabawę. Zróbcie z tym porządek. Obraża nie tylko Kaczyńskich ale i wszystkie kobiety. Albo to jakiś wariat. Cham niewyobrażalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
seksuolog
  • seksuolog
  • 17.05.2012 16:13

Szanowne panie, gderające babcie i ciocie ! Zapraszam na terapię antykaczorową. Obsesyjne umiłowanie Jarka skutkuje rozlicznymi powikłaniami organicznymi w tym podejściem do czystego, zdrowego seksu, tak Wam brakującego, nie tylko ostatnio. Zacne Klimakteria i Menopauzy ! Pomogę Wam tak jak pomogłem p. Marcie. Bo pani Marcie demencja ustępuje o czym powiadomiła TV BBC. Żony, córki i kochanki ! Podążajcie do mnie jak ćmy do lampy. Ja was nie oświecę, ale przypomnę co do czego macie i przestaniecie na wszystkich forach marudzić. Baczność ! Do orgazmu przystąp. A prawdą jest że Jarek to prawiczek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
seksuolog
  • seksuolog
  • 17.05.2012 12:36

@Marta Dutkiewicz 12:00
Pani Marto ! Seks nie jest zboczeniem ! Widzi pani po sobie do czego doprowadza jego brak ! Zapewniam panią że jestem seksuologiem i mam międzynarodowy certyfikat. Mimo pani drobnej obcesowości zapraszam na międzynarodowe spotkanie naukowe poświęcone badaniom reakcji kobiet oziębłych na zewnętrzne bodźce seksualne. Nazwa robocza to "Die grosse kabotino femina sexuale bettzimmer." A swoją drogą jak dalece wykaże się pani odpornością na naiwność ? Miłego szczytowania w najbliższej sesji erotycznej ! A Jarek na prawdę nie kopuluje. Taki On ci jest i już.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 17.05.2012 12:00

@ seksuolog- Nie wiem kim Pan jest ale wiem jedno,jest Pan osobą na bardzo niskim poziomie jako człowiek ,wulgarnym i z pewnością nie jest Pan żadnym seksuologiem,za jakiego się tutaj Pan podaje. To,że Pan mnie prowokuje,po to aby czymś zdenerwować mówiąc o seksie świadczy o Pana zboczeniach. To co Pan napisał o braciach Kaczyńskich i ta publikacja naukowa w jęz. niemieckim świadczą o Pańskich zboczonych dewiacjach i zboczonych zainteresowaniach seksualnością innych ludzi. Takimi lekturami i tematami interesują się bardzo impotenci i charakterystyczne jest to,że wciąż muszą o tym mówić a nawet pisać na te interesujące ich bardzo tematy. W związku z tym,domyślam się, że jest Pan jedną z takich osób,których takie zboczone tematy bardzo podniecają seksualnie. Osoba o takim schorzeniu ,jak Pan(czyli poważnym) powinna poddać się terapii u psychologa i seksuologa. Oczywiści absolutnie nie wierzę,w te wszystkie brudne insynuacje na temat braci Kaczyńskich. Rownież i ja Panu życzę udanej terapii o ile to w ogóle w tak skrajnym przypadku,jak Pan,będzie możliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
seksuolog
  • seksuolog
  • 17.05.2012 11:04

@Marta Dutkiewicz 10:18
Zacna p. Marto ! Gdzie pani widzi jakieś wulgaryzmy ? A co do nicka to pani może sobie wpisać to co wpisała a w rzeczywistości może być pani np Filomeną Kaburą. Natomiast Jarosław jak pani wie stroni na ogół od kobiet. On zna tylko miłość do brata, co w szeroki sposób można interpretować a bliźniaki jedno jajowe będące dyslektykami to okazy szczególne. Moje obserwacje mają potwierdzenie w literaturze naukowej. Proszę zapoznać się z publikacjami prof. dra Josefa Schundlera zatyt. "Die grosse onanizacjone solo men und brader", gdzie autor szczegółowo opisuje zachowania takich osobników o samczej powierzchowności. Nie ma tu najmniejszego poniżania-to są fakty. Życzę udanego seksu ! Sprawi to pani radość i niepowtarzalny orgazm. A partner niech ma wielki wzwód !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 17.05.2012 10:18

@seksuolog - Z jakiego źródła Pan posiada tego rodzaju informacje? A jeżeli to nieprawda? Pod nickiem można wszystko o kimś wypisywać i poniżać każdego w taki czy też inny wulgarny sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń
seksuolog
  • seksuolog
  • 17.05.2012 09:54

Szanowne, oburzone Panie !
Pragnę Wam powiedzieć że Jarosław nie rucha i nie ruchał i nie będzie ruchał. Za młodu niebezpieczną zabawą uszkodził sobie kopulatora w sposób trwały. Nie martwcie się. Jaruś tylko ogląda pisiaka w czasie oddawania moczu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grażyna Kosma
  • Grażyna Kosma
  • 17.05.2012 09:35

Popieram zdanie Jadwigi K.
Złośliwości typu markiza i "tego z kapturem", że posłużę się przykładem jedynie z tej strony, tylko nakręcają spiralę chamstwa i nienawiści. I nie jest to wynik niedojrzałości, o nie! To po prostu brak podstawowych elementów kindersztuby. Ich matki, gdyby to przeczytały, oblałyby się rumieńcem wstydu.
Takimi Polakami wszyscy jesteśmy już bardzo zmęczeni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.