Pozycja materiału w rankingach:
Wydali tylko dwie płyty, ale w świadomości fanów są od prawie 10 lat. Chociaż próżno szukać ich muzyki w komercyjnych rozgłośniach, wielbiciele znają słowa wszystkich piosenek zespołu. Co takiego ma w sobie grupa Coma, że jest tak popularna? Odpowiedź padła wczoraj w warszawskiej Stodole: Coma to koncertowa bestia!
Coma była znana w rockowym światku na długo przed wydaniem pierwszej oficjalnej płyty, a droga do popularności grupy była dość nietypowa. Przez kilka bowiem lat, Coma istniała wyłącznie dzięki koncertom. To na koncertach zespół wylansował swoje pierwsze przeboje "Spadam" i "Leszek Żukowski". To bywalcy koncertów jako pierwsi pokochali mocny, dynamiczny głos lidera Piotra Roguckiego i jego niebywałą, sceniczną charyzmę. Dopiero w 2004 roku przyszła kolej na debiutancką płytę "Pierwsze Wyjście z Mroku" i na masową popularność grupy. Dwa lata później na rynku pojawiła się doskonale przyjęta przez słuchaczy i krytyków druga płyta "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków". Jednak Coma nie poszła na łatwiznę i nie wpadła w wir seryjnej produkcji kolejnych płyt.Zobacz także:
Artykuły
(463)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 110 | Miejscowość: Lewartów | Kraj: Polska
O mnie: I trwaj w strychninie jak w formalinie zostanie dłużej twój uśmiech szczurzy i tą strychniną wystrychniesz na dutka tych z wazeliną na mdłych podbródkach...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magda Małczak 17.12.2007 18:56
A ja byłam w piątek na koncercie Comy w Łodzi;) Muszę przyznać, iż troche sie rozczarowałam...Trudno mi powiedzieć dlaczego.Niby było ok, ale jednak czegoś mi brakowało...
Piotr Balkus 17.11.2007 15:40
Muszę wyjaśnić, bo źle się wyraziłem. Napisałem, że nie chcę na koncert Comy, bo szkoda mi uszu. Ale chodzi o to, że ogólnie na koncertach jest bardzo głośno i dlatego nie przepadam. A Comę z płyt bardzo lubię. Z pierwszej i z drugiej jednakoż...
Michał Tuszyński 17.11.2007 15:36
Jak dla mnie trochę niepotrzebna kpina. Nikt nikomu nie rozkazuje słuchać Comy i zachwycać się nią.
Marcel Wandas 16.11.2007 19:36
Tak z ciekawości trochę spytam.
Drodzy fani zespołu Coma, jakiż to ukryty sens (mniemam, iż ukrytym zaiste jest, gdyż ja go dostrzec nie mogę) tkwi w przekazie słownym tegoż zespołu?
Fani PJ ziewali podobno na ich koncercie.
OK, może i te riffy czasem mają ambicję do bycia fajnymi, ale nic ponad to.
Piotr Balkus 16.11.2007 18:57
Ja nie chcę na Comę, bo boję się o własne uszy...
Piotr Rogucki powiedział kiedyś ważne zdanie: "Muzyka musi oddychać". Muzyka Comy oddycha pełną piersią, a widząc to, jak potrafi śpiewać wokalista, rzekłbym - oddycha pełną gębą :)
Tomasz Jośko 16.11.2007 17:05
(+) Pierwsza płyta Comy była dla mnie w pewnym sensie nową jakością na polskiej scenie. Druga, z koszmarnym tytułem ;-), nie trzyma poziomu. Moim zdaniem oczywiście. Ale na koncert zawsze miło się wybrać. I dobrą relację napisać.
Przemysław Trubalski 16.11.2007 15:55
Tak Marto, zgadza się, Wrocław też jest na trasie Comy, ale podałem miejsca najbliższe Ostrowca;)
Agnieszka Iwan 16.11.2007 15:42
Przemot ma rację, trzeba pytać o wiele wcześniej. Moja koleżanka ostatnio miała jechać właśnie do Warszawy, ale okazało się, ze zabrakło biletów, a odkupić można było po.. stówie.
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +424)