Pozycja materiału w rankingach:
Myślisz, że skoro kupiłeś/kupiłaś swoje buty w firmowym sklepie Adidasa albo Reeboka to na pewno nosisz na nogach oryginalny, markowy produkt? Pomyśl jeszcze raz! Firmowe sklepy, szczególnie w mniejszych miastach, sprzedają swoim klientom "podróbki", których nie sposób odróżnić od oryginałów. Jak to się robi na Stadionie Dziesięciolecia? Przeczytasz tylko w specjalnym wywiadzie Wiadomości24.pl.
Mając w pamięci wygląd pana Marcina (imię zostało zmienione) wiedziałem, że o ile tylko na niego trafię, na pewno z nikim go nie pomylę. Ogólnie nieprzyjemna aparycja zewnętrzna, kompletnie nie pasuje do jowialnego zachowania.Zobacz także:
Artykuły
(21)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studiuję dziennikarstwo na UW
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
dawid m 28.01.2012 20:39
http://www.google.pl/imgres?q=Adidas+Rugged+Court&um=1&hl=pl&gbv=2&biw=1024&bih=673&tbm=isch&tbnid=ZXmLBXqyUu7HIM:&imgrefurl=http://allegro.pl/adidas-rugged-court-701-eur-
CZY TO JEST ORYGINAŁ CZY PODRÓBA
kzbnetq 14.07.2011 15:21
R37tJ5 <a href="http://uivflwefpzla.com/">uivflwefpzla</a>, [url=http://fptjsteqsxjh.com/]fptjsteqsxjh[/url], [link=http://gvlxeumxvyjx.com/]gvlxeumxvyjx[/link], http://foxqsjxznyaj.com/
Małgorzata Michnowicz 11.12.2007 23:02
+ za dobrze wykonana robotę, czytałam z dużym zainteresowaniem :)
Maciek Obara 11.12.2007 16:50
(+) Podobna wiedze uzyskalem 20+ lat temu w .... Kanadzie!
Moj profesor byl synem importera butow z Korei (wtedy Korea Poludniowa byla zaglebiem dostarczajacym markowe buty calemu swiatu). Odwiedzal z ojcem w Korei (kraju swego urodzenia) fabryki produkujace buty baaardzo znanych marek. Bynajmniej nie po to aby je sprowadzac, nie - po to by zamawiac "koncowki serii". Okazalo sie, ze po wyprodukowaniu kilkunastu, kilkudziesieciu tysiecy par butow dla - powiedzmy- adidasa, zostawalo jeszcze materialu na kilka tysiecy par wyprodukowanych w identycznym fasonie, ale bez znaku firmowego. Ojciec mojego nauczyciela sprowadzal je do USA i Kanady. Dotad wszystko bylo uczciwie. Ale majac w Korei kontakty zamawial identyczne wzory w innych (malych) fabrykach, ktore otrzymywaly polprodukty z reguly od tych samych dostawcow co fabryki "markowe". Potem partie butow sprowadzxal do Nowego Orleanu a stamtad hurtownicy ( czesto amerochinczycy) rozprowadzali je po kontynencie. Ile z nich sprzewdawanych bylo jako podrobki ojciec mojego znajomego nie chcial wcale wiedziec. Przypuszczam, ze stad wzielo sie amerykanskie powiedzenie: koreanski towar = 80% jakosci za 50% ceny!
Lucyna Rozlatowska 11.12.2007 16:15
Ciekawy wywiad i ważna kwestia. (+)
Autor usunął profil 11.12.2007 12:11
bardzo ciekawe :) oczywiście plus
Marta Wieszczycka 11.12.2007 11:18
To ja sobie przypominam, jak byłam kiedyś świadkiem rozmowy 2 osób właśnie na podobny temat.
Nr 1 - klient cieszący się, że kupił na targu doskonałą podróbkę ubrania firmy Adidas
Nr 2 - pracownik firmy Reebok
(rozmowa prywatna)
1- Kupiłem, o ile taniej niż w sklepie, doskonałą podróbkę, to po co mam przepłacać?
2- Zaraz pokażę Ci różnice - nie znam ich produktów, ale to da się stwierdzić - spójrz, oryginały nie miałyby takich wystających nitek, to jest nie do końca dobrane kolorystycznie, to jest sztywne i nieprzyjemne w dotyku itd.
Reasumując - 2-ka wypunktowała 1-ce wszystkie niezauważane początkowo niedoróbki.
Oczywiście tamtą rozmowę podsłuchałam dobrych parę lat temu.
A w dzisiejszych czasach, kiedy produkty oryginalne są robione po najniższych kosztach w tych samych dusznych azjatyckich i afrykańskich fabrykach, co podróbki... to może już jest inaczej.
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1244)