Facebook Google+ Twitter

Co najmniej jeden święty po naszej stronie

Każdy czas ma swoich reformatorów. Odrodzenie to z jednej strony epoka "ofiar nauki", jak Bruno czy Galileusz, z drugiej zaś - Franciszka Salezego patrona... dziennikarzy.

 

/Licencja: domena publiczna /Źródło: Wikipedia.orgFilozof, teolog, biskup Genewy

 

Franciszek urodził się w Alpach Wysokich pod Thorens w 1567 r. W wieku 15 lat udał się na studia do Paryża. Studiował filozofię i teologię. Miał rozpocząć karierę prawniczą. Pojechał do Padwy, by tam uwieńczyć edukację doktoratem. Jednak wbrew planom rodziców nie został adwokatem. Mimo nacisków rodziny, nie został też mężem bogatej dziedziczki Franciszki Suchet de Mirabel. W 1593 r. przyjmuje święcenia kapłańskie.

Podobno miał dar przekonywania (a jego poglądy wzbudzały czasem sprzeciw), umiał jasno i zwięźle przekazywać myśli, nie był pozbawiony poczucia humoru. Mawiał, że „więcej much się złapie na kroplę miodu aniżeli na całą beczkę octu”. Miał różne sposoby dotarcia do wiernych, np. umieszczał na murach ulotki z wyjaśnieniami praw wiary. Zmarł nagle w Lyonie w 1622 r. Zostawił po sobie pisane pięknym, literackim językiem dzieła („Filotea, czyli wprowadzenie do życia pobożnego”Teotym, czyli traktat o miłości Bożej” ) i około 1000 listów.

Kontrowersyjny święty

 

 W 1923 r. papież Pius XI ogłosił Franciszka Salezego patronem katolickich dziennikarzy, poetów i pisarzy. Nie trzeba być dziennikarzem katolickim, by wzorować się i poznawać myśl świętych patronów, bo myśl ta jest zwykle na tyle uniwersalna, że wielu może się pod nią podpisać.

 

Jego poglądy budziły kontrowersje. Pisał, że  nowe czasy wymagają innego modelu świętości (mniej ascetycznego), a do nieba prowadzi wiele dróg. Uparcie powtarzał, że nie można odrywać religii od życia. To była główna idea, głoszonego przez niego humanizmu chrześcijańskiego. 

Pobożność powinna być dostosowana do potrzeb ludzi, do ich indywidualnych sił, stanu w którym się żyje oraz obowiązków. Powinna ułatwiać, a nie utrudniać życie. Myśl zawsze aktualna - by w ferworze pobożności (czasem niestety na pokaz) nie zapomnieć, jak być po prostu dobrym człowiekiem.

Kościół a media

W tym roku, we wrześniu, już po raz czterdziesty będzie obchodzony w Kościele - Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. "Środki przekazu: sieć komunikacji, jedności i współpracy" - brzmi tegoroczne hasło. Tymczasem orędzie papieskie ukaże się właśnie w dniu patrona wszystkich dziennikarzy, czyli 24 stycznia.

  Dziennikarz często ma pod prąd. Na dobrą sprawę każda podawana informacja może spotkać się ze sprzeciwem krzykliwych obrońców osoby, idei, obiektu (zależy o czym się pisze). Niektórzy giną tylko dlatego, że chcą dobrze wykonywać swój zawód, np. ostatnio turecki dziennikarz ormiańskiego pochodzenia - Hrant Dink.

  "Środki przekazu: sieć komunikacji, jedności i współpracy" - jak odczytywać te słowa w kontekście wielu trudnych wyborów, których musi dokonywać dziennikarz w swej pracy?

Jak te słowa mogą przełożyć się na praktyczne działania w gazetach, rozgłośniach radiowych? Co możemy zrobić, by nasza praca była współpracą, a nie wyłącznie rywalizacją? Najważniejsza jest chyba zdolność umiejętnego komunikowania się. Różnice w poglądach, tzw. linie programowe nie mogą stawać na przeszkodzie wspólnej pracy, a cel z założenia jest jeden - tak szukać i przekazywać informacje, by budowały pozytywne relacje między ludźmi a nie tylko mur.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Super! Dzięki za uświadomienie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze,że poruszyłaś ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.