Facebook Google+ Twitter

Co naprawdę możesz znaleźć w Google?

Czy wpisując jakieś słowo w Google i klikając na jedną z podanych propozycji zastanawiasz się, kto podsunął Ci tę właśnie stronę? Czy wierzysz w to, że na pierwszej stronie podanych wyników znajdują się najwartościowsze strony na dany temat?

Co tak naprawdę możesz znaleźć w Google? / Fot. Pierre Amerlynck (www.sxc.hu)

Kawałek historii


Zanim pojawiła się Google, istniały inne wyszukiwarki, gromadzące informacje na temat stron internetowych i podające ich adresy internaucie, w odpowiedzi na wpisane słowo lub słowa kluczowe. Ilość stron w sieci była dużo mniejsza niż dziś, a moc obliczeniowa serwerów nieporównywalnie niższa.

Twórca strony sam określał listę słów kluczowych powiązanych z witryną, umieszczał je w treści strony (w sekcji o nazwie "metatagi") i to wystarczało wyszukiwarce. Jeśli strona o kolarstwie miała umieszczony tag "piłka nożna", wyszukiwarka kierowała do niej internautę, niezależnie od tego, czy strona dotyczyła tego sportu.

Obecnie pozostał mit, że metatagi pozwalają na określenie, jak będzie znajdowana strona i są wystarczającym źródlem informacji dla wyszukiwarki Google. Jest to nieprawda, a właściwie jeszcze gorzej: prawda niepełna.

Jak wybić się na szczyt


Dziś Google wartościuje stronę na podstawie kilkunastu do kilkuset kryteriów. Są różne zdania na ten temat, ale Google milczy w sprawie sposobu oceny stron, lub od czasu do czasu upowszechnia na ten temat niepełne, lub fałszywe informacje.

Czy wystarczy przygotować ładną, interesującą merytorycznie stronę, aby zaistnieć w sieci? Czy trafią do niej tysiące zainteresowanych tematem internautów? Nie. Należy spełnić przynajmniej część kryteriów Google, aby strona została uznana za wystarczająco wartościową i trafiła nie tylko na wysokie pozycje w indeksie, ale w ogóle została w nim uwzględniona.

O ile w przypadku stron amatorskich nie ma to kluczowego znaczenia, to w przypadku stron komercyjnych, które służą promocji jakiegoś towaru czy usługi, wysoka pozycja w wyszukiwarce oznacza większe zyski. Stąd popyt zrodził nowy rodzaj usługi: pozycjonowanie.

Kto to jest: "pozycjoner"?


Zespoły ludzi zajmują się takim "poprawieniem" strony internetowej, aby uzyskać jak najwyższą pozycję w wyszukiwarce Google. Ponieważ cena takiej usługi waha się od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych - nie jest to zjawisko marginalne. Śmiało można powiedzieć, że obecnie w Google pierwsze dziesiątki pozycji w komercyjnych branżach okupowane są wyłącznie przez strony, które poddany zostały takiej właśnie obróbce.

Etycznie czy nieetycznie?


Istnieją dwa nurty pozycjonowania, umownie nazwane: etycznym i nieetycznym. Pozycjonowanie etyczne (nazywane również naturalnym) opiera się w uproszczeniu na przygotowaniu merytorycznym strony (copywriting dla potrzeb pozycjonowania), optymalizacji kodu strony (tak, aby robot-skrypt odczytał z niej takie informacje, jakie chcemy mu przekazać) i zapewnieniu stronie odpowiedniej bazy plików, kierującej z innych - najczęściej powiązanych tematycznie stron - na naszą stronę. Pozycjonowanie nieetyczne to różne techniki, jak na przykład: cloaking (podsuwanie robotowi Google innej treści, niż ta, którą ogląda internauta) czy google bombing (słynne słowo "kretyn" czy "ptasia grypa"). Jest wiele takich technik i nie przed wszystkimi Google potrafi się obronić.

Co powoduje wybór sposobu pozycjonowania? Głównie pieniądze. Pozycjonowanie nieetyczne jest szybsze, czasami skuteczniejsze, ale bardziej ryzykowne. Ryzykujemy całkowite lub czasowe usunięcie strony z indeksu Google.

Google nie lubią pozycjonerów. Generalnie gigant chciałby, aby jedynym sposobem na promocję w wyszukiwarce był zakup linków sponsorowanych (AdWords) bezpośrednio od Google. Z drugiej strony, pozycjonowanie wymusza pewien poziom techniczny pisanych stron, przestrzeganie standardów ustalonych przezThe World Wide Web Consortium, co podnosi ogólny poziom jakości technicznej stron w Internecie.

Co ciekawe, twórcy stron niezwykle rzadko mają nawet minimalne pojęcie na ten temat i stąd właśnie rosnące zapotrzebowanie na usługę "poprawienia" niepoprawnie napisanej strony.

Pozycjonowanie z Allegro


Istnieją całe rzesze amatorów i półamatorów, oferujących przysłowiowe wręcz w środowisku pozycjonerów "pozycjonowanie za 9,99 zł" na Allegro i całkiem niewielka grupa prawdziwych fachowców, którzy najczęściej pracują nawet dla dużych firm tworzących strony w ramach oferowanej przez te firmy usługi pozycjonowania.

Dlaczego wysokiej jakości usługi pozycjonerskie są drogie? Bo jedyna drogą do nabycia tej umiejętności są lata wyszukiwania fragmentów wiedzy i zdobywania doświadczeń. Na efekt swoich działań trzeba czasami czekać miesiącami. Pozycjonowanie nie jest nauką ścisłą, określiłbym je jako skrzyżowanie analityka, detektywa i wróżki. Czasem poszukując informacji co do kierunku, w jakim pójdą zmiany algorytmów Google, trzeba monitorować naukowców zatrudnianych przez Google i ich poprzednie prace. A i tak, Google "kupując" dobrego fachowca i jego wiedzę, kupują jednocześnie dwóch innych jako "zasłonę dymną".

Podsumowując, wybierając link z pierwszych pozycji wyników wyszukiwania (nie linków sponsorowanych) na przykład słowa "dom" w Google trzeba mieć świadomość, że nad tym, aby tam się znaleźć, pracował drogi i dobry zespół ludzi. Czasem warto przejrzeć kilkadziesiąt wyników, żeby znaleźć jakąś perełkę, stronę fantastyczną merytorycznie, której właściciel nie wydał "ciężkiej kasy" na pozycjonowanie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

(+) Za przedstawienie w sposób czytelny tematu, który był jak dotąd zarazerwowany dla czytelników zainteresowanych branża IT.

Komentarz został ukrytyrozwiń

.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawi mnie to, że ludzie nadal nie wierzą, że wyniki są codziennie manipulowane przez ludzi pozycjonujących strony swoich klientów. Niedowiarków odsysałam do specjalistycznych książek, traktujących o pozycjonowaniu, których autorami są już też Polacy.
No i prosimy o więcej takich tekstów, zawsze może jakiś klient wpadnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki :)
Nigdy o nich nie słyszałam, będę musiała spróbować :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstyd się przyznać, ale mam furę pomysłów i trochę wiedzy do podzielenia się. Chciałem w przyszłości skrobnąć materiał o tym, jak szukać informacji w necie. Wbrew pozorom, to też sztuka i nie samymi Googlami żyje człowiek. Tyle, że akurat mam taki okres w życiu, że w notatniku mam siedem kompletnie różnych pomysłów na materiały, a czasu na ich rzetelne przygotowanie nie mam. Ale wiesz... Prawdopodobnie niedługo wyląduję w Irlandii, to się obrobię z pisaniem. :P

Korzystam z http://www.google.com/ig - tam mogę sobie selektywnie przygotować tematycznie to co mnie z newsów interesuje. O narzędziach i usługach Googli możnaby napisać już książkę, a nie artykuł...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może spróbujesz Marto narzędzi, tzw. metasearch? Są to programy, które potrafią przeszukać wiele różnych miejsc w sieci, wstępnie odfiltrować rezultaty i podać Ci je w przystępnej formie.

Tutaj: http://meta-search-software.qarchive.org/ znajdziesz trochę takich programów (a także pasków narzędziowych do wyszukiwarki), w większości darmowych, być może któryś z nich przypadnie Ci do gustu i pozwoli zaoszczędzić czas i nerwy przy przeszukiwaniu sieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No niestety tak to wygląda. Problem od razu widać, kiedy szukamy po grafice i od razu widzimy, że zamiast interesującej nas rzeczy/miejsca docieramy do zdjęć całkiem nie na temat.

Zdarza się, że szukając informacji na jakiś temat zanim dotrzemy np. do forum, gdzie pasjonaci wymieniają się przydatnymi nam informacjami, musimy się wcześniej przedrzeć przez mnóstwo lepiej pozycjonowanych nieinteresujących nas stron, gdzie np. tylko przypadkowo użyto jakiejś nazwy w dyskusji na całkiem inny temat, albo gdzie w ogóle nic nie ma.

Cóż, kiedyś branża pewnie rozwinie się do tego stopnia, że w ogóle niczego nie da się w googlu znaleźć, bo zamieni się w jeden wielki komercyjny śmietnik...

Komentarz został ukrytyrozwiń

es_uomikim, pozwolisz, że niezupełnie się zgodzę.

"Google i inne wyszukiwarki wkładają dużo pracy w zwalczanie popzycjonerów" - nie wkładają, robią wokół tego więcej medialnego szumu, niż pracy.
"przy użyciu nieczystych sztuczek w stylu kupowania linków do stron" - to nie jest nieczysta sztuczka, a jeden z podstawowych elementów pozycjonowania etycznego również. link mając olbrzymie własne zaplecze grupy witryn PP niekoniecznie muszą kupować, ale na przykład deweloper nie mający takiego zaplecza? Czy jest nagannym, że kupuje Linki tekstowe na wortalach branżowych? To normalna reklama.

"strony, (...) są banowane w Google - czasem dożywotnie, co oznacza, że nikt, nigdy ich nie znajdzie w Google obojętnie jakie hasło by wstukał" - nie ma czegoś takiego jak ban dożywotni w Googlach. Są to okresy od miesiąca do roku, a i tak najczęściej usuwając nieakceptowane techniki i przebudowując stronę można ją ponownie umieścić w Googlach.
Banowanie jest stosunkowo rzadko używaną bronią przez Google, częściej spotykamy się z tzw. sanboxem, czasową kwarantanną lub obniżeniem pozycji w wynikach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam Maćku, że z opóźnieniem, ale byłem trochę zajęty.

W przypadku "Dundee" Wikipedia, Onet i szkockie forum wyprzedzają link

Pomo, że jest tu niemal milion wyników, jest tylko jeden link sponsorowany, co świadczy o niskim zainteresowaniu komercyjnych stron zdobyciem wysokiej pozycji na to słowo. A więc nie będzie tu zbyt wielu stron, które jakoś specjalnie optymalizowano dla Googli. A niewielka konkurencja to połowa sukcesu w Googlach. :D

link są dość dobrze napisane - to, że strona nie ma pełnej walidacji nie ma większego znaczenia. Błędy wynikają z przesadnej poprawności, powiedziałbym nadgorliwości kodera i właściwie dla Googli nie sa błędami, wręcz przeciwnie. Atutem portalu jest wielkość i ciągłe aktualizacje, być może również dynamicznie generowane mapy dla Googli. To są rzeczy, które wysoko stawiają portal w Googlach. Nie wspomnę już o linkowaniu w oparciu o grupę witryn PP (i WP).

Co do fotogalerii - ilość tekstu nie ma tu znaczenia, znacznie ważniejszym kryterium są:
- bardzo dobra adekwatność title (na górnej belce) do tekstu - 83%
- doskonała adekwatność tagu description - 100%
- świetnie dobrane słowa kluczowe - 91%
- sześciokrotnie występujące na stronie słowo dandee - w sam raz, ani za mało, ani za dużo.

Porównując obrazowo twój materiał i link dla Googli: nie dość, że dobry model samochodu, to jeszcze renomowanej marki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ale...

Google i inne wyszukiwarki wkładają dużo pracy w zwalczanie popzycjonerów, a strony, które są pozycjonoiwane przy użyciu nieczystych sztuczek w stylu kupowania linków do stron, oszukiwanie Google bota itd. są banowane w Google - czasem dożywotnie, co oznacza, że nikt, nigdy ich nie znajdzie w Google obojętnie jakie hasło by wstukał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.