Facebook Google+ Twitter

Co nas gryzie, czyli wakacyjny dodatek

Wszyscy lubimy wszelkiego rodzaju dodatki, świadczenia i subwencje. Najlepsze są takie, z którymi nie wiążą się żadne zobowiązania. Zainteresowani znajdą tutaj dodatek wakacyjny, zupełnie bez żadnych zobowiązań.

Część z czytelników spędzi wakacje na łonie natury. Warto wiedzieć co piszczy w trawie i czy to co piszczy - gryzie.
Najbardziej wczasowicze obawiają się wszelkiego rodzaju owadów i pajęczaków. W dużej mierze strach jest przesadzony, w kilku zaledwie przypadkach jest on całkowicie uzasadniony.

powinniśmy uważać na owady agresywne i kąśliwe:


Szerszeń (Vespa crabro) / Fot. Artur HampelSzerszeń
Największa nasza osa. Żyje gromadnie w gniazdach, zakładanych coraz częściej w pobliżu ludzkich osad. Naturalnym miejscem gniazdowania szerszeni są jednak dziuple i puste pnie wywróconych drzew. Niekiedy budowane są pod ziemią a otwór wlotowy do gniazda osłonięty jest bujnymi trawami. Ukąszenia są bolesne. Powodują duży piekący obrzęk. Niebezpieczne dla osób uczulonych. Pamiętajcie, że ukąszenie nie tylko przez szerszenia, ale i inne żądłówki może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego

Osa sp. / Fot. Artur HampelOsa
Jest bardzo wiele gatunków os. Powinniśmy wystrzegać się przebywania blisko ich gniazda, które może być przyczepione pod dachem, bądź ukryte w ziemi. Osy bronią swoich gniazd a kilka, czy kilkanaście ukąszeń nie należy do przyjemnych. Ponadto trzeba pamiętać o zagrożeniach jakie niesie ze sobą atak os. Możliwy jest wstrząs anafilaktyczny, który stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.
UWAGA! Osoby, które wiedzą, że są uczulone na jad owadów, powinny mieć przy sobie lek przeciwhistaminowy. Najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie zestawu ratowniczego – gotowa strzykawka z odpowiednią dawką adrenaliny. Ważne jest, by wiedziały co z tym "fantem" zrobić osoby nie tylko będące ofiarą wstrząsu ale jego świadkowie.


Klecanka rdzaworożna (Polistes gallicus) / Fot. Artur HampelKlecanka
To najboleśniej żądlący owad w Europie. Jest niepozorna, wielkości osy choć bardziej smukła. Zazwyczaj nie jest agresywna. Pamiętać należy, tak jak w poprzednich opisach o kwestiach związanych z uczuleniami. Dobrze jest posiadać przy sobie wapń. W przypadku ukąszeń zażywać go w dużych ilościach rozcieńczając wodą. Można też stosować zimne okłady w miejscu ukąszeń.

Kleszcz (Ixodes ricinus / ??) / Fot. Artur HampelKleszcz
To zniesławione roztocze jest między innymi przyczyną zachorowań na boreliozę. Warto pamiętać, że nie każde wgryzienie kończy się zakażeniem. Najważniejszy jednak jest sposób ubierania się, oraz czujność. Nic nie stoi na przeszkodzie, by spacerując po lesie lub łące co jakiś czas sprawdzić, co z kolei spaceruje po naszym ubraniu.


Kolczak zbrojny (Cheiracanthium punctorium) / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/User:LucarelliKolczak zbrojny
Jest to pająk, który od niedawna zadomowił się w naszym kraju. Przywędrował do nas z terenów południowej Europy. Spotykany nielicznie, głównie na łąkach południowej części Polski. Jest to jeden, z dwóch w Polsce żyjących pająków (środowiskiem życia drugiego są jaskinie), który jest w stanie z łatwością przebić ludzką skórę. Potrafi być bardzo agresywny, zwłaszcza w obrębie swojego gniazda. Zachowuje się niemal jak żądłówka. Nie ucieka - atakuje.
Zaaplikowany do rany jad kolczaka zbrojnego wywołuje objawy zatrucia. Pojawiają się długotrwałe bóle, dreszcze i zawroty głowy. Nie potwierdzono dotychczas zgonu człowieka w wyniku ukąszenia przez tego pająka. Objawy zatrucia mogą jednak utrzymywać się przez kilkanaście dni.


Nie zapominajmy również o pszczołach. Zbyt odważne podchodzenie do uli może zakończyć się tragicznie.



A co możemy podziwiać bez obaw? Niemal całą resztę mikroświata. Szczególnie zachęcam do obserwacji motyli. Wiele gatunków z roku na rok zmniejsza swoją liczebność. Kto wie, czy niektóre z dzisiaj jeszcze pospolitych, będzie można tak łatwo zaobserwować w przyszłości.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Klecanka - człowiek całe życie się uczy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie bardzo lubią kleszcze, dlatego też unikam dłuższego bywania w lasach.
Na osę nadepnęłam na trawie, kiedy hasałam na bosaka - była na koniczynie, od tego czasu w miarę możliwosci usuwam koniczynę z trawy.
Nie wiem, czy to dobre sposoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję za darmowe dodatki wakacyjne . Szczególnie dwa , napasionego kleszcza i szerszenia .
Wyjątkowo te dwa stworki nie przypadły mi do gustu .
"Gościłam "w swoim salonie 6 szerszeni i odtąd ich nie lubię .
Porady bardzo cenne , dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu też tak uważam. Sama chodzę po lesie żeby nie zrywać pajęczych nici i itp..Myślę zawsze , że to ja wchodzę w ich świat jako intruz. Mimo to, do samochodu dostał się kiedyś ów pan szerszeń. Nie chciałam go zabijać, otworzyłam okno żeby sobie uleciał do swojego królestwa. Oberwałam wówczas za dobre serce:) Na szczęście nie jestem uczulona. Porady Pana Artura są bardzo cenne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkie stworzenia są niegroźne jak się ich nie drażni. Po prostu nie należy się poruszać po świecie jak "władca przyrody" tylko uważać co się robi. :) Do mnie regularnie przylatuje szerszeń ale skoro ja go nie zaczepiam to i on mnie nie zaczepia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za rejestr zagrożeń owadzich... najgroźniejszych z możliwych. Wiele osób miało wątpliwą przyjemność doświadczyć już spotkania z tymi stworzeniami, choć zapewne najczęściej ma się do czynienia z komarami i muchami końskimi - przynajmniej na terenie Żuław.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.