Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177522 miejsce

Co oznacza zapowiadane przez prezydenta "otwarcie archiwów"?

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-05-12 10:40

Rozmowa z dr. hab. Antonim Dudkiem, historykiem, doradcą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Dziennik Zachodni – Wszyscy mówią "otwarcie archiwów". Co to tak naprawdę ma znaczyć?
Antoni Dudek – Oczywiście wartość całej tej idei zależy od szczegółowych rozwiązań. Dopiero te detale pokażą złożoność tego hasła. Generalnie rzecz biorąc - nie będzie oświadczeń, nie będzie zaświadczeń, nie będzie sądu, nie będzie ujawniania i sankcji za ujawnienie - istotą tego rozwiązania jest to, że jawne i ogólnie dostępne będą prawie wszystkie dokumenty, które znajdują się w archiwach IPN-u. Cały ten pomysł będzie musiał być uregulowany ustawowo.

– Zbiór zastrzeżony oczywiście zostanie tajny?
– Tak. Alternatywą dla tego jest jedynie przekazanie go służbom specjalnym. Ale to niewielki zbiór, około 400 metrów na 86 kilometrów wszystkich dokumentów. Zastrzeżony jest dlatego, że ujawnienie niektórych z tych materiałów mogłoby zagrażać bezpieczeństwu państwa. Oczywiście cały czas ten zbiór jest przeszukiwany i stopniowo redukowany.

– Czy pana zdaniem należy chronić dane wrażliwe, kwestie obyczajowe - czego chce prezydent?
– Ja osobiście jestem za ochroną tych danych.

– Zatem biorąc pod uwagę i ochronę danych wrażliwych, i zbiór zastrzeżony wciąż będzie pojawiał się argument, że nadal nie wiadomo wszystkiego.
– Ależ taki argument będzie pojawiał się zawsze. A to dlatego, że w latach 90. wyniesiono z archiwów bardzo wiele dokumentów. A to oznacza, że zawsze będzie można powiedzieć, że nie wszystko wiadomo i zawsze będą pojawiały się jakieś sensacyjne doniesienia o nowych, nagle znalezionych aktach.

– Kto będzie decydował, czy w aktach są dane wrażliwe czy nie?
– Archiwiści i historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Jednak na pewno będzie musiała być stworzona droga odwoławcza od tych decyzji.

– Gdy archiwa zostaną otwarte, nawet z tymi zastrzeżeniami, to każdy dostanie wiedzę o każdym?
– Teoretycznie tak. I dlatego pojawia się pytanie o sposób wykorzystania tej wiedzy. Jak będą rozstrzygane spory, gdy pojawią się wątpliwości? Na przykład, gdy ktoś opublikuje dane z IPN-u, a ktoś, o kim w tych aktach mowa, uzna to za kłamstwo?

– A nie będą rozstrzygane w sądzie na drodze cywilnej?
– Ja uważam, że powinno się to odbywać na drodze cywilnej. Ale przecież na przykład w nowej ustawie zaproponowano drogę karną. Są więc różne możliwości. To wszystko będzie trzeba rozstrzygać i to wszystko tak naprawdę wpływa na końcową ocenę rozwiązania nazwanego hasłowo "otwarcie archiwów".

Rozmawiał: Marek Twaróg

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.