Facebook Google+ Twitter

"Co pani czuje?" - najważniejsze pytanie w obliczu tragedii?

"Co pan/pani czuje?" - pytanie, które słychać z ust dziennikarzy zgromadzonych pod kopalnią Halemba. Dlaczego dziennikarze w obliczu tragedii zadają tak idiotyczne pytania?

Tragedie takie, jak ta sprzed trzydziestu godzin nie zdarzają się zbyt często, ale pozostają w pamięci na bardzo długo. Niecały rok temu, a dokładniej w styczniu, na Międzynarodowych Targach Katowickich pod naporem śniegu zawalił się dach. Wczoraj w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej na głębokości ponad 1000 metrów doszło do wybuchu metanu. Są to okropne wydarzenia, o których mówiła i mówi cała Polska, cała Europa, a nawet Świat. W obliczu takich tragedii potrafi się zjednoczyć całe społeczeństwo, co w normalnych okolicznościach jest prawie niemożliwe. Ludzie przeżywają każdą tragedię tak, jakby to oni sami w niej uczestniczyli. Jest to piękne i pokazuje, że człowiek posiada uczucia, wierzy w coś i potrafi działać wspólnie. Niestety nie każdy w obliczu tragedii zachowuje się tak jak należy.

"Co Pani czuje??", czyli "płytkość" dziennikarska

Wtorek godz.17. W kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej dochodzi do wybuchu metanu. Na miejscu zaraz pojawiają się dziennikarze, którzy mają obowiązek informowania społeczeństwa o przebiegu tej tragedii. Wielu z nich szybko szuka "kogoś ciekawego”, z kim mogliby porozmawiać. Oczywiście znajdują szefa kopalni, górników, którzy pracują w Halembie i rodziny ofiar. Właśnie tutaj dochodzi do tytułowej "płytkości" dziennikarskiej. Dziennikarz podchodzi do żony zaginionego górnika i pyta prosto w oczy "Co pani czuje?". Widząc taki "obrazek" w telewizji zastanawiam się jak można zadać tak idiotyczne pytanie komuś, kto przeżywa być może największą tragedię w swoim życiu? Czy zrobienie świetnego materiału jest ważniejsze od wartości wyznawanych przez pytającego? Skoro zadał on jednak tak "płytkie" pytanie, to czy kieruje się w ogóle jakimiś wartościami? Może jednak posiada uczucia, a "ktoś", np. szef kazał mu zapytać o uczucia rodzin zaginionych? Niestety, nic go nie usprawiedliwia. Jako dziennikarz, a przede wszystkim jako człowiek powinien sam postawić się najpierw w sytuacji tej kobiety. Co odpowiedziałby, gdyby kiedyś właśnie jemu zadano takie pytanie w obliczu przeżywanej tragedii? Niestety nie miał on czasu na zastanowienie się nad tą, jakże "banalną drobnostką". Przecież sensacja jest ważniejsza, a to co czuje rozmówca nie jest dla pytającego "nic warte". Takie pytania i odpowiedzi można by zadawać w nieskończoność, ale nie zmieni to niestety postępowania dziennikarzy, którzy uważają takie zachowanie jako normalne w swojej pracy.

Mam nadzieję, że jako dziennikarzowi nikt nie każe mi zadać w obliczu tragedii pytania "Co pani/pan czuje?", ponieważ nie byłbym w stanie tego zrobić i nie zrobiłbym. Na sam koniec chciałem pogratulować Witoldowi Janowiczowi, którego artykuł w gazecie internetowej Wiadomości24.pl jest przykładem dziennikarstwa najwyższej próby. Autor nie pyta w nim nikogo: "Co pani czuje?".

Warto się zastanowić czym dla każdego z nas jest etyka dziennikarska i czy stosowanie takich "normalnych" pytań jest z nią zgodne? Przekazujmy rzetelne informacje, a nie tanie sensacje...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Trochę śmieszne są takie pomówienia z Pana strony:/ NIe czytam "Angory" i nawet nie wiem kto to jest Sobczak&Szpak. Chętnie jednak zobaczyłbym ten ich felieton. Mój tekst powstał po przemyśleniach dotyczących zachowań dziennikarzy w czasie tragedii w kopalni Halemba. Tekst jest w 100% mojego autorstwa. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2006 17:44

Szkoda, że cały temat ściągnięty z felietonu Sobczak& Szpak z ''Angory''. Czyżby brak rzetelności dziennikarskiej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst. I niestety strasznie prawdziwy. Aż mnie odrzucało od telewizora w ostatnich dniach jak słuchałem rozmów z rodzinami ofiar tragedii. Pytania tak tandetne i nie na miejscu, ze szkoda gadać! "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adamie ... pytanie brzmi "Co Pan czuje". Jest mała różnica, a jeśli Pan nie słyszał to przykładem mogą być chociażby wczorajsze fakty, w których w dwóch materiałach dziennikarze pytają się żony zaginionego górnika "Co Pani czuje?" ... kobieta odwraca głowę i zalewa się łzami ... bez komentarza

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm, szczerze mówiąc, nie słyszałem nigdy, aby profesjonalny dziennikarz zadawał w takim wypadku pytanie "Jak się Pan czuje"... Myślę, że to jeden z wielu mitów na temat dziennikarzy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobrze, że zwróciłeś na to uwagę. Istnieją chyba pewne granice, których nie trzeba przekraczać. Tylko, że każdy interpretuje je inaczej. Nie wiem po co pokazywać w telewizji lamętujących ludzi, płaczących..czy społeczeństwo o tym nie wie? niekiedy robi się teatr z tragedii (nie mylić z grecką tragedią w teatrze). ale podejrzewam, że gdybym był dziennikarzem robiłbym dokładnie to samo...taki świat...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się, bo zwrócono uwagę na brak kompetencji, wyczucia, delikatności.
Dobry dziennikarz to nie ten, który pyta zawsze, o wszystko i wszędzie!
Poza tym uwazam, że równie "trafiony" był tekst dziennikarki: "przed szpitalem z nadzieją czekamy na karetki"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.