Napoje profilaktyczne to problem, który występuje od lat, ale jakoś nikt poważnie go nie traktuje - chociaż to, że trzeba pić, gdy temperatura otoczenia znacznie wzrasta, wiedzą wszyscy. Szczególnie ostro występuje on w okresie letnim, a odczuwają go będą zwłaszcza pracownicy budowlani, drogowcy, rolnicy, a także kierowcy samochodów pozbawionych klimatyzacji i inni pracownicy transportu. Dotyczy to także wielu służb mundurowych, policjantów, celników i strażników miejskich itp., pełniących swe zadania na otwartym powietrzu, a nawet pracowników biurowych oraz zawodników sportowych. Odczuwają to osoby przebywające na plaży, a nawet zwykli urlopowicze, czy turyści w czasie upalnych dni.
A, że nie jest to sprawa błaha, najlepiej świadczy o tym to, że obowiązki dla pracodawców w tej sprawie ustaliła Rada Ministrów RP w rozporządzeniu z dnia 28 maja 1996 roku.
http://www.ambar.pl/pl/36239/0/Rozporzadzenie_RM.htmlProblem jednak w tym, że za zapisem mówiącym, iż:
pracodawca zapewnia pracownikom zatrudnionym w warunkach gorącego mikroklimatu i przy pracach związanych z wysiłkiem fizycznym, powodującym duży wydatek energetyczny, napoje wzbogacone w sole mineralne i witaminy, nie poszły żadne wskazania o tym, jakie powinny być i w jakiej ilości, wspomniane sole mineralne i witaminy, by zapewniły funkcje profilaktyczne omawianych napojów.