Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

61951 miejsce

Dział: Polityka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Co powie Barack?


W odróżnieniu od tasiemcowych expose kolejnych polskich premierów, mowy inauguracyjne prezydentów USA przechodzą do historii za sprawą sprawnej retoryki i słów, które mogą potem trafić do szkolnych podręczników.


Znienawidzony w dniu odejścia George Walker Bush przypominał po zaprzysiężeniu o końcu totalitaryzmów i tryumfie demokracji oraz „ożywczej bryzie” (new breeze) jaką zamierza wnieść do krajowej i światowej polityki. Obejmował jednak stanowisko po okresie prosperity w latach prezydentury Billa Clintona i przed tragicznymi wydarzeniami 11 września. Mimo skandalu obyczajowego, poprzedniemu demokratycznemu przywódcy Stanów Zjednoczonych najwyraźniej udało się zrealizować dążenia, którym dał wyraz w mowie inauguracyjnej: - Nasza demokracja nie ma być tylko obiektem zazdrości naszych sąsiadów, ale przede wszystkim motorem naszego własnego rozwoju. Nie ma nic złego w tym, że sami skorzystamy z własnego potencjału (Our democracy must be not only the envy of the world but the engine of our own renewal. There is nothing wrong with America that cannot be cured by what is right with America).

Co powie tata


Mowa inauguracyjna amerykańskiego prezydenta to zaledwie początek jego oficjalnej służby. Wielu z wymienionych przywódców USA wykazało się większą oratorską kreatywnością dopiero w czasie sprawowania urzędu – czasem w postaci słynnych lapsusów. Przemówienie po zaprzysiężeniu zawsze jest jednak na pewno najważniejszym w ich życiu, a także kartą tytułową nowego rozdziału w historii Ameryki i Amerykanów. Barack Hussein Obama jr. wygłosi je jutro o godz. 18 polskiego czasu.

Entuzjazm w związku z wyborem Baracka Obamy i tzw. Obamomania sprawiły podobno, że nawet córka prezydenta-elekta USA zobowiązała go, aby wystąpienie inauguracyjne mogło konkurować ze słowami wielkich poprzedników. Tymczasem sami Amerykanie i cały świat zaczynają się powoli zastanawiać nie tyle co powie, ale co zrobi nowy przywódca jedynego prawdziwego mocarstwa.

Przygotowując artykuł korzystałem z anglojęzycznych biogramów amerykańskich prezydentów w ogólnodostępnej internetowej encyklopedii Wikipedia, pozwalając sobie na wolne tłumaczenie wybranych cytatów (w jednym przypadku był to biogram polski).
Barack Obama / Fot. PAP/EPA
Michał Zarzycki OFFline profil autora

Autor: Michał Zarzycki

Napisz do autora

Artykuły (25) Galerie (5) Średnia ocen (4.73)

Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: "Poddasze (...) ofiarowywało widok, perspektywę i owo piekne, lecz złudne uczucie wolności, którego szukają ci wszyscy co wspinają się na wieże, które z mieszkańców mansard czynią marzycieli." Günter Grass (Trylogia Gdańska)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Tymoteusz Błoński 20.01.2009 03:56

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 75

Ciekawy, przekrojowy historycznie tekst.
Ale z ostatnim zdaniem, a zwłaszcza stwierdzeniem 'jedynego współczesnego mocarstwa' nie do końca się zgodzę. Chyba już powoli się to staje nieaktualne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Wietrzyński 20.01.2009 12:59

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 75

"Wśród nich najchętniej przytaczano słowa wielkich poprzedników, do których najczęściej odwołuje się 44. prezydent USA, m.in: Abrahama Lincolna i Johna Fitzgeralda Kennediego."

Czy to zakamuflowana sugestia, że nowy Prezydent USA również nie dożyje końca kadencji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.