Facebook Google+ Twitter

28 miejsce

Co powinieneś mieć w samochodzie

  • Lex LL
  • Data dodania: 2017-07-17 19:21

W okresie wakacyjnym podróżujemy chętniej i dalej niż zwykle. Sytuacja ta sprzyja poznawaniu świata, ale i zwiększa ryzyko awarii czy wypadów. Co zabrać ze sobą do samochodu by być przygotowany na każdą ewentualność.

 / Fot. CC0Wybierając się w jakąkolwiek podróż bliską czy daleką powinniśmy mieć w samochodzie zestaw podstawowych elementów, które mogą okazać się niezastąpione w kryzysowej sytuacji. Wśród nich możemy znaleźć:

Gaśnica
Jeden z obowiązkowych elementów wyposażenia samochodu. Jej koszt wynosi od 30-50 zł. Klasyczna gaśnica proszkowa ABC, pozwala nam zdusić ogień w zarodku. Nie łudźmy się jednak, że z jej pomocą ugasimy mocno palący się już samochód. W takiej sytuacji najlepiej odsunąć się na bezpieczną odległość, bowiem opary benzyny mają właściwości wybuchowe.
Brak gaśnicy, przy ewentualnej kontroli, skutkuje mandatem karnym.

Trójkąt ostrzegawczy
Podobnie jak gaśnica, jest obowiązkowym wyposażeniem pojazdu. Jego brak również może skutkować mandatem. Policja może ukarać nas również za jego złe, zbyt bliskie wystawienie lub brak wystawienia w sytuacji awarii na drodze. Kupując trójkąt, zwróćmy uwagę czy posiada on odpowiednią homologacje.

Kamizelka odblaskowa
Drobiazg, który może uratować nam życie. Kosztująca kilka, kilkanaście złotych powinna zawsze znajdować się w schowku samochodowym, tak by w razie potrzemy można było ją ubrać przed wyjściem z samochodu. Dzięki niej stajemy się dużo lepiej widoczni dla innych kierowców i dajemy im więcej czasu na reakcje. Przydatna na każdej drodze.

Apteczka samochodowa
W Polsce niestety nieobowiązkowa. To jeden z tych elementów, które każdy powinien mieć w samochodzie. By była w pełni użyteczna warto oprócz niej zaopatrzyć się w wiedzę z zakresu pierwszej pomocy. Dzięki temu w sytuacji krytycznej może uratujemy komuś życie.
Wybierając apteczkę sprawdźmy jej zawartość, najlepiej by była zgodna z europejską normą DIN 12164.

Komplet żarówek
Niby drobiazg a jego brak potrafi zaboleć, zwłaszcza ich brak, gdy podczas kontroli policyjnej okaże się, że mamy przepaloną żarówkę. Działające światła wpływają też bardzo mocno na nasze bezpieczeństwo. Dzięki nim my widzimy więcej i jesteśmy lepiej widoczni na drodze.

Koło zapasowe/dojazdowe
Dwie możliwość spełniające dwie różne funkcje. Koło dojazdowe, jest mniejsze i węższe pozwala nam jednak dojechać spokojnie do stacji wulkanizacyjnej. Koło zapasowe, jeśli jest tego samego typu co opony na kołach i jest z nimi regularnie wymieniane, może z powodzeniem zastąpić uszkodzoną oponę w dalszej podróży. Jest jednak cięższe i zajmuje więcej miejsca w bagażniki od dojazdówki.

Narzędzia
Co nam po kole zapasowym, dojazdowym, jeśli nie mamy podnośnika czy klucza do kół. Warto też wyposażyć się w kawałek drutu, kleszcze i śrubokręt, wkrętak. Niezwykle przydatna okazuje się też latarka czołówka, pozwoli nam oświetlić otoczenia nie zajmując rąk.

Klemy
Czyli kable rozruchowe, niezawodne w sytuacji, gdy rozładuje nam się akumulator. Dzięki nim mamy możliwość odpalenia pojazdu on z akumulatora innej maszyny.

Koc
Doskonale nadaje się nie tylko na piknik, ale też, gdy musimy zrobić coś pod samochodem. Koc ochroni nas nie tylko przed brudem. W krytycznej sytuacji może też uratować karoserię przed gradem, a w gorący dzień możemy zasłonić nim okna na parkingu.

Butelka niegazowanej wody mineralnej
Woda w lecie to podstawa. Pozwala nie tylko się napić. Dzięki niej umyjemy ręce, wyczyścimy szybę lub dolejemy jej do resztek płynu do spryskiwaczy.

Teks powstał przy współudziale szkoły oferującej jazdy doszkalające w Gdańsku. Dzięki za pomoc.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Przy okazji wiemy, że wodę odmierza się w "butelkach". Która to butelka
pozwala "resztki" dolać do płynu do spryskiwaczy ;)

Ja polecam wodę mierzoną w gąsiorach. Ewentualnie w bukłaczkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zrozumiałe, szczególnie zajawka, bo po polskiemu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

/W krytycznej sytuacji może też uratować karoserię przed gradem.../

Pamiętajmy koniecznie o kasku pancernym.
Byłoby głupio podczas gradobicia osłaniać karoserię, a samemu oberwać w główkę, która wszak nie jest od parady podobno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.