Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5614 miejsce

Co, poza zwycięstwem pod Grunwaldem, dali nam jeszcze Krzyżacy?

To już 600 lat minęło od kiedy wojska polskie pod dowództwem Władysława Jagiełły pokonały Krzyżaków. Skąd, prawie 200 lat wcześniej, wzięli się na naszych ziemiach i co dobrego ze sobą przynieśli?

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Grunwald_Wielki_Mistrz.jpg / Fot.  wikimedia commons
Podstęp, podboje, bitwy, graniczne zatargi i wieczne problemy - to wszystko, co wiemy o bytności zakonników na naszym terytorium. To i kilka innych, nieszczególnie chlubnych akcentów. Nie tylko dlatego, że Średniowiecze to niezwykle ważna karta w naszej historii, ale również dlatego, że ostatnia epoka szczególnie wyeksponowała tamten okres. Próbowano nam przecież wmówić, że Polska i Polacy, od wieków, walczyli z naszym zachodnim sąsiadem, a kwestia ziem odzyskanych, była dążeniem do czegoś, co zupełnie nam się należało.

To prawda, że ściągnięcie zakonu Krzyżackiego do Polski nie było szczytem rozwagi i mądrości Konrada Mazowieckiego. W pewnym sensie wynikało z niewiedzy, jakimi metodami owi "zakonnicy" się posługują, na terenach darowanych, a poza tym z sytuacji politycznej, jaka panowała na naszych ziemiach. Nie mogliśmy sami, skutecznie bronić swoich granic.

Z drugiej strony, nie było w tym czasie niczym, szczególnie odkrywczym, zapraszanie do swojego kraju rycerzy zakonnych, darowanie im pewnych ziem, umożliwienie rozwoju gospodarczego, czasem też, w ograniczonym, oczywiście, aspekcie - terytorialnego, w zamian za pomoc w nawracaniu niewiernych i obronę kraju przed pogańskimi napaściami.

Rozbita na dzielnice Polska nie radziła sobie z bałtyckimi plemionami doskonale. Siły militarne nie były zorganizowane tak, jak wymagałaby tego sytuacja, z uwagi na inne, większe problemy. Do tego, misja ewangelizacyjna Cystersów, na czele z Chrystianem, który w roku 1215 został mianowany pierwszym biskupem Prus, nie odniosła sukcesu.

To były przeważające motywy, które skłoniły Konrada Mazowieckiego, do zwrócenia się w kierunku Krzyżaków. Zakonu, skądinąd, mającego, w misjach ewangelizacyjnych, spore doświadczenie, a poza tym, z uwagi na komplikującą się sytuację w Ziemi Świętej, poszukującego spokojnej przystani, gdzieś w południowej lub środkowo-wschodniej Europie. Można powiedzieć, że trafił swój na swego. Można, ale nie należy, bo wielki mistrz krzyżacki - Herman von Salza, wykazał się dużo większą inteligencją i przebiegłością, w tym procederze, niż nasz książę Mazowiecki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Koleżanka Julita przygotowała się solidnie do tematu.Moim zdaniem błędem było zakwalifikowanie arta do do rubryki "na luzie" , która raczej sugeruje tematy łatwe, lekki i przyjemne.
Tutaj jest coś bardziej poważnego i dającego do myślenia, faktem jednak że pozwala odetchnąć od bieżących zapasów katastrofo-politycznych.A to akurat daje pewien luz. A więc niech będzie.
Zgadzam się z podstawowym wnioskiem, że Krzyżaków nie można oceniać tylko jedną miarą. Ten sposób oceny zdominował cały okres PRL.
Jako, że interesuje się zamkami warownymi ( i sporo ich już zobaczyłem,) jestem pod wrażeniem sztuki inżynierskiej owych zakonników. Potrafili budować wielkie budowle, organizowac miasta, regulować rzeki, budować sieci kanałów, grobli, stawów, dróg, młynów wodnych, mostów, śluz-obsługujących te budowle i kanałów nawadniających pola. Osuszali bagna, stosowali nowatorskie metody ogrzewania pomieszczeń zamkowych. Na pewno byli forpocztą nowoczesności. Przywiązywali wielka wagę do higieny i zapobiegania epidemii.Wyprzedzali pod tym względem o kilka wieków budowniczych i użytkowników innych wielkich zamków w innych rejonach Europy . O tym trzeba pisać, bo miało to wielki wpływ na postęp techniczny w całej Rzeczpospolitej.
Oczywiście ocena ich działań wojennych i podbojów militarnych jest już zupełnie inna.
*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.