Pozycja materiału w rankingach:
To już 600 lat minęło od kiedy wojska polskie pod dowództwem Władysława Jagiełły pokonały Krzyżaków. Skąd, prawie 200 lat wcześniej, wzięli się na naszych ziemiach i co dobrego ze sobą przynieśli?

Zobacz także:
Artykuły
(42)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: sport plus inne pasje :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 28.07.2010 18:37
Koleżanka Julita przygotowała się solidnie do tematu.Moim zdaniem błędem było zakwalifikowanie arta do do rubryki "na luzie" , która raczej sugeruje tematy łatwe, lekki i przyjemne.
Tutaj jest coś bardziej poważnego i dającego do myślenia, faktem jednak że pozwala odetchnąć od bieżących zapasów katastrofo-politycznych.A to akurat daje pewien luz. A więc niech będzie.
Zgadzam się z podstawowym wnioskiem, że Krzyżaków nie można oceniać tylko jedną miarą. Ten sposób oceny zdominował cały okres PRL.
Jako, że interesuje się zamkami warownymi ( i sporo ich już zobaczyłem,) jestem pod wrażeniem sztuki inżynierskiej owych zakonników. Potrafili budować wielkie budowle, organizowac miasta, regulować rzeki, budować sieci kanałów, grobli, stawów, dróg, młynów wodnych, mostów, śluz-obsługujących te budowle i kanałów nawadniających pola. Osuszali bagna, stosowali nowatorskie metody ogrzewania pomieszczeń zamkowych. Na pewno byli forpocztą nowoczesności. Przywiązywali wielka wagę do higieny i zapobiegania epidemii.Wyprzedzali pod tym względem o kilka wieków budowniczych i użytkowników innych wielkich zamków w innych rejonach Europy . O tym trzeba pisać, bo miało to wielki wpływ na postęp techniczny w całej Rzeczpospolitej.
Oczywiście ocena ich działań wojennych i podbojów militarnych jest już zupełnie inna.
*5
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)