Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180005 miejsce

Co prezes NBP wie o bankowości

Jeżeli moje rozważania o odpowiedzialności za własne decyzje są choć w drobnym fragmencie słuszne to wypada panu Skrzypkowi współczuć.

Pamiętacie Państwo napis na tablicy kąpieliska, opisywanego przez Ilfa i Pietrowa? Nie? No to przypomnę: ratowanie tonących to sprawa samych tonących. Mam wrażenie, że stosowanie się do takiego stwierdzenia jest w wielu przypadkach zachowaniem biologicznie uzasadnionym.
A skoro tak to mam przemożne poczucie udzielenia sobie pomocy, ponieważ tonę. Pogrążam się pod powierzchnią wody (a już Kamasutra - tłumaczenie polskie z okresu międzywojennego - zaleca aby podczas igraszek w wodzie "nozdrza zawsze trzymać ponad powierzchnią wody"). Pogrążam się w topieli bo prezesem Narodowego Banku Polskiego został człowiek, który o bankowości wie sporo bo ma w banku konto. Tyle i aż tyle!. O systemie finansowym państwa wiedzy nie ma żadnej, czego dowiódł podczas przesłuchań przed komisją sejmową.
Nie zamierzam wyjaśniać powodów dlaczego bracia Kaczyńscy desygnowali do NBP-u laika i ignoranta; odpowiedź pozostawiam braci przedszkolnej albo członkom Samoobrony, którzy lansują hasło: najlepszą samoobroną jest atak. Zastanówmy się nad problematyką odpowiedzialności człowieka decydującego się wykonywać obowiązki, o których wie, że im nie sprosta.

W perspektywie filozofii prawa problem odpowiedzialności jest stosunkowo prosty: granice odpowiedzialności formułują przepisy, ustalone na bazie umowy społecznej. W etyce sytuacja staje się znacznie trudniejsza. Tu człowiek staje się swoim własnym sędzią.
Pytanie o odpowiedzialność moralną w istocie sprowadzałoby się więc do pytania: czy jesteś w stanie być własnym sędzią. Jeśli tak, to wówczas jesteś odpowiedzialny sam przed sobą, zyskując przywilej ustawicznego poczucia winy, a więc nieszczęścia. Jeśli nie, to ta Twoja niemożność przybiera formę kalectwa – za skutki kalectwa można być odpowiedzialnym jeżeli się je samemu spowodowało.

Słynna sentencja z Krytyki czystego rozumu brzmi: „Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie”. Niebo jest tu alegorią wszelkich zjawisk zachodzących na mocy determinującego mechanizmu praw natury – zjawisk, za które nie jesteśmy odpowiedzialni nawet wówczas, gdy jednym z ogniw owego determinującego łańcucha staje się nasze ciało lub nasza psychika.
Prawo moralne we mnie to najwyższa formuła działania wolnego, ale zarazem rozumnego, identyfikowana przez Kanta z imperatywem kategorycznym.

Jeżeli moje rozważania są choć w drobnym fragmencie słuszne to wypada panu Skrzypkowi współczuć.
Kategorycznie - we własnym, pana Skrzypka i całego społeczeństwa interesie - doradzam rezygnację z tego stanowiska. Póki nie jest za późno.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

niedawno wyczytałem o Skrzypku coś takiego: "Dyplom MBA p.Skrzypka to najprawdopodobniej certyfikat uzyskany po ukończeniu ECESP (East Central European Scholarship Program)- programu finansowanego przez USAID i organizowanego przez Georgetown University przy udziale University of Wisconsin La Crosse. Czas kursu to ok. 6 - 9 tygodni, dobrym studentom dają dyplom - bo jak pisze USAID to robi dobre wrażenie w ich krajach pochodzenia. Pełny kurs MBA w La Crosse to 2 semestry po 2 dni w tygodniu, też niewiele. Ciekawe, jak nostryfikowano taki dyplom na SGH i z kursanta zrobiono magistra ekonomii ?
Uniwersytet stanowy Wisconsin w La Crosse jest na 862 miejscu w rankingu światowym uniwersytetów - nie mylić z Uniw. Wisconsin-Madison który jest na 8-ej pozycji.
W biografii p. Skrzypka nie widać miejsca na poważne i prowadzone w pełnym zakresie studia w USA."
Znalazłem to na innym portalu w komentarzach do informacji o powołaniu nowego prezesa NBP. Jest to informacja niesprawdzona przeze mnie, aczkolwiek interesująca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dotrzymuje słowa : _WYSOKA KASANDRO
co nie zmienia faktu ,że wczoraj pół godziny później , leciałem z ósmego piętra do piwnicy bo tam mi ręce opadły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kwalifikacje pana Skrzypka jako absolutnie wystarczające, i pana Balcerowicza jako absolutnie żadne określił był wczoraj człowiek z "doktoratami" czyli pan Lepper. Nic dodać, nic ująć.
Rządzą nami ludzie bez kwalifikacji, nimi zaś - ślepa ambicja i chęć utrzymania władzy w pazurach za wszelką cenę. Ludzie nie znający słowa kompromitacja.
Dlaczego od czasu do czasu zwalczamy propagandowo znachorów i uzdrawiaczy, którzy szkodzą ludziom ale na ich własne życzenie? Przeciaż takie znachorstwo uprawia się teraz na skalę państwową.
Do Rady Radiofonii i TV (czy jak jej tam) dokooptowany został kolega p. Giertycha o kwalifikacjach z hipodromu.
" W tych pięknych okolicznościach przyrody" najlepsi satyrycy wymiękają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

o 21.30 słowo stało się ciałem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na chwilę obecną a jest ca 21 to jeszcze nie został Prezesem NBP ? chociaż właśnie w Teleniesforni zapodaja że jego los jest przesądzony a jutro wysoki minister dostanie to co chce. Jwżeli Twoje słowa sie sprawdzą to od jutra będę zwracał się do Ciebie Wysoka Kasandro

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W perspektywie filozofii prawa problem odpowiedzialności jest stosunkowo prosty: granice odpowiedzialności formułują przepisy, ustalone na bazie umowy społecznej" - dodam, że w świetle JEDNEJ Z KONCEPCJI filozofii prawa, która buduje sie właśnie na dobrowolenj umowie społecznej... I oczywiście pytanie - zależy jak się definiuje stan natury, z którego potem wyprowadza się określoną umowę społ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.