Facebook Google+ Twitter

Co przewiduje ustawa żłobkowa i czego w niej brakuje?

Sejm przyjął dzisiaj ustawę żłobkową, która ma pomóc w zakładaniu form opieki dla dzieci do lat trzech. Jakie ułatwienia przewiduje ustawa, a czego jeszcze brakuje?

 / Fot. W24Ustawa została przyjęta przez 397 posłów. Tylko jeden był przeciw, pozostali wstrzymali się od głosu.

Żłobki nie będą musiały spełniać już tak wysokich wymogów lokalowych, technicznych i sanitarnych, bo - w myśl ustawy - nie będą już zakładami opieki zdrowotnej. Nie oznacza to jednak, że żłobki będą mniej bezpieczne dla dzieci. Wymagania co do funkcjonowania tego typu placówek zostaną jedynie złagodzone. Ma to ułatwić zakładanie tych zakładów opieki nad dziećmi.

Co przewiduje ustawa?

Przed wszystkim zwiększy się rodzaj tego typu placówek. Obok żłobków, funkcjonować będą takie formy opieki jak:

Klubik dziecięcy - skierowane do dzieci maksymalnie do lat trzech. W odróżnieniu od żłobków, opieka nad dzieckiem w takiej placówce będzie trwać maksymalnie 5 godzin.Budynek żłobka / Fot. Piott/ http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7f/Bi%C5%82goraj_-_%C5%BB%C5%82obek_nr_1.jpg

Dzienny opiekun - idealne rozwiązanie dla matek przebywających na urlopach wychowawczych. Dzienny opiekun może sprawować opiekę nad dziećmi w swoim domu.

Legalna niania - jeżeli rodzic zdecyduje się na legalne zatrudnienie opiekunki dla swojego dziecka, składki za jej ubezpieczenie społeczne zostaną pokryte z budżetu państwa.

Przyzakładowe żłobki - zakładanie tego typu placówek ma ułatwić rodzicom powrót na rynek pracy. Przyzakładowe żłobki skierowane mają być bowiem do dzieci własnych pracowników. Koszty funkcjonowania takiego żłobka czy klubu dziecięcego, pracodawca będzie mógł dodać do kosztów uzyskania przychodu.

Przybędzie żłobków, a nianie wyjdą z cienia

Dodatkowym plusem, jaki przewiduje ustawa, są zmiany, m.in. w przepisach prawa budowlanego. Żłobki nie będą już zakładami opieki zdrowotnej, a więc zmniejszą się również wymogi techniczne, lokalowe i sanitarne takich placówek.

Inaczej będzie również wyglądała kadra żłobka. Do tej pory pracownikami żłobka mogły być pielęgniarki, położne, albo nauczyciele wychowania przedszkolnego. Zgodnie z ustawą w żłobku będzie mógł pracować każdy, wystarczy, że skończy kurs. Zwiększy się tym samym liczba wolnych miejsc pracy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

j.d.
  • j.d.
  • 25.03.2011 12:18

Nikt nie pomyślał, że po wejściu w zycie ustawy miasto nie będzie dofinansowywać żłobków, tylko spadnie to na gminy, a te jak nie będa mieć pieniędzy do działające do tej pory żłobki zostana zlikwidowane

Komentarz został ukrytyrozwiń
c.k.5797
  • c.k.5797
  • 09.03.2011 08:53

Czasami wydaje mi się ,zże wracamy do komuny. Chodzi o żłobki i przedszkola przyzakładowe. Przecież to już było. Po co więc było niszczyć, żeby teraz wracać do dobrych starych pomysłow, A większość mówiła ,że to co komunistyczne to było złe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Akri
  • Akri
  • 04.03.2011 19:16

Smutne jest to ze nikt nie pomyslal o kadrze. Jestem po studiach wyzszych. Za tak odpowiedzialna prace, nieziemskie wymagania rodzicow (bo mysla, ze to opieka indywidualna), dostaje 1300 zl netto. W Lodzi od maja nie bedziemy pracowac juz 7.35 h a 8 h i nikt nam nie zaplaci za dodatkowe minuty pracy. Nikt nie zajmuje sie personelem, nikt nie pyta nas o zdanie. Czy tylko strajk, zablokowanie stolicy zwroci na nas uwage? Szanowna Dyrekcji Miejskiego Zespolu Zlobkow w Lodzi placac za wyksztalcenie wyzsze nieco ponad 30 zl zastanowcie sie kto bedzie przychodzil do pracy z zlobku w przyszlości?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anek Tomski
  • Anek Tomski
  • 23.02.2011 17:54

Czy wiecie może, czy każdy kto lubi małe dziewczynki i małych chłopców będzie mógł dostać pracę w żłobku (oczywiście, po przejściu odpowiedniego przeszkolenia)?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ewa kaliszuk
  • ewa kaliszuk
  • 11.02.2011 19:51

Mieszkam w mieście Tczewie .Ponad 10 lat temu radni zadecydowali o likwidacji żłobków.Była tam kadra przygotowana do pracy z dzieckiem małym.Były to dyplomowane opiekunki dziecięce absolwentki Studium Medycznego w gdańsku .jestem zaniepokojona tym że opieka i wychowaniem dziecka w żlobku lub w tak zwanym klubiku może zająć się każdy.Wszyscy ci którzy korzystają lub korzystali z tzw,niań wiedzą jakie ryzyko i niepewność niesie zatrudnienie takiej osoby do opieki nad dzieckiem.Liberalizacja przepisow w częsci dotyczących zatrudnienia może być bardzo szkodliwa dla małego dziecka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
annakwiatkowska
  • annakwiatkowska
  • 07.02.2011 21:48

mam pytanie czy jako babcia na rencie bede mogla byc zatrudniona jako niania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety ma Pan rację. Też wydaje mi się, że pracodawcy nie będą zainteresowani otwieraniem tego typu placówek. Mimo wszystko, jako młoda mama, mam głęboką nadzieję że ustawa choć trochę poprawi sytuację.

Aktualnie sama czekam na miejsce w żłobku dla dziecka i liczba 400 dzieci oczekujących trochę mnie załamała. Zaktualizowałam miejsce link i co z tego? Trochę mi to komplikuje plany z powrotem do pracy, bo na prywatny żłobek czy nianię mnie nie stać. W takim przypadku już chyba lepiej zostać z dzieckiem w domu niż prawie całą pensję przeznaczyć na opiekunkę.

Są kraje, w których sytuacja młodych mam kształtuje się znacznie lepiej link

A w Polsce? Mamom ciężko pogodzić się z powrotem do pracy link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie sądzę by pracodawca byłby zainteresowany tworzeniem żłobka czy przedszkola - to nie jego rola; musiałyby być znaczne zachęty - a to jest kosztowne; tak jak napisałem - ustawa tak naprawdę nie kosztuje rządu i budżetu - gdyż koszty ponosi społeczeństwo a państwo spija miód propagandowy - bo zajęło się dziećmi; czy jednak nastąpi rzeczywisty przyrost prywatnych żłobków i przedszkoli? Jak wskazuje autorka - barierą będą koszty które mogą ponosić rodzice; a Ci są najczęściej młodzi i na dorobku. Może się okazać, że same uproszczenia organizacyjne nie wpłyną na znaczącą poprawę sytuacji, bo legalna niania z pewnością nie rozwiąże problemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam jeszcze, że opłata za żłobek państwowy jest uzależniona też od tego ile dopłaca miasto. W Warszawie opłata za państwowy żłobek to ok 200zł, w Poznaniu już 350. Przyznacie chyba, że różnica spora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak słusznie zauważyła Pani Ola - ustawa to krok do przodu. Niestety istnieje w niej sporo braków, które mogą znacznie utrudnić powstawanie dodatkowych form opieki nad dziećmi.

Panie Januszu - szkolenia owszem będą i ma Pan rację, że są one kolejną niejasną informacją w ustawie, ale przyzna Pan chyba, że daje to możliwość powstania większej wolnych miejsc pracy. Do tej pory wymagania stawiane pracownikom żłobka i przedszkola były dość rygorystyczne - pielęgniarka, położna, nauczyciel wychowania przedszkolnego... Teraz, po szkoleniu, każdy będzie mógł znaleźć pracę w żłobku. Niemniej przyznaję Panu rację, że szkolenie to kolejny koszt, na który chyba nie każdy będzie mógł sobie pozwolić.

Panie Robercie, już dziś prywatnych żłobków i przedszkoli jest sporo. Niestety ich koszt jest za duży. W Warszawie to średnio 1,5 tys plus wpisowe między 300 a nawet 800 zł. Według mnie najlepszym rozwiązaniem są przyzakładowe żłobki i klubiki dziecięce. Pracodawca będzie mógł zwiększać odpisy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, i tym samym będzie mógł wrzucić sobie to w koszty, a opłata dla rodzica za taki żłobek (łącznie z wyżywieniem) to różnica pomiędzy całkowitym kosztem funkcjonowania żłobka, a kosztem pokrywanym ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Według mnie to dobre rozwiązanie, ale wydaje mi się, że pracodawcy są do niego nastawieni raczej sceptycznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.