Pozycja materiału w rankingach:
Niedożywionych jest 32 proc. polskich dzieci. Wiele z nich dzisiaj nie zje ciepłego posiłku. Kto sięgnie po ich talerze?
Dzieci mogą otrzymywać bezpłatne obiady w szkole w zależności od wysokości dochodów ich rodziców. Spełnienie kryterium dochodowego nie gwarantuje jeszcze posiłku – państwu brakuje pieniędzy. Dodatkowo co dziesiąta rodzina, w której dzieci potrzebują dożywiania, nie spełnia wymaganego kryterium. W pomoc angażują się organizacje humanitarne, prowadzone są akcje charytatywne. Problem jest poważny. Tymczasem po posiłki pomocy społecznej sięgają syci, a w świetle prawa jest niszczony chleb.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.67)
Wiek: 62 | Miejscowość: Świętochłowice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 27.09.2006 10:37
Jeden dzień wojny kosztuje dzisiaj USA ok. 1 mld dolców. Ale przy tak rozbudowanej armii to szczerze mówiąc - jeden dzień przestoju armii jest niewiele tańszy, wszak utrzymanie żołnierza, okrętu i lotniska kosztuje dzień w dzień tyle samo (koszty stałe). Należałoby armie rozwiązać, ale tego USA nie zrobią i chyba słusznie. Nie ma wyjścia. Zamiast F16 można było chyba kupić dwa rosujskie SU29. Wykształcenie pilota wojskowego w USA to 3-5 mln dolców - takie mają ceny usług! Ale na amer. filmach także widać biednych obywateli USA, także walące się rudery, śmietniki na ulicach. Rozpędzenie armii to powiekszenie bezrobocia, a wiele wynalazków pochodzi z woja. Czy popieram istnienie armii? Nie, ale jest to tak normalne, ze chyba konieczne. Współczuję Amerykanom, bo to oni pojadą na wojne, kiedy Szwajcarzy (i my!) będa zagrożeni. Obronili Europę podczas II w.św. i uczynią to jeszcze raz. Można zapytać Afganów - ile wasze dzieci piłyby mleka, gdybyście nie wojowali bez sensu?
Aldona Kullmann 27.09.2006 07:35
Ile chleba i kubków mleka można kupić za 1 F-16? Ile par dziecięcych bucików za udział Polaków w Iraku? A ile szczepionek, witamin, szkolnych książek za awanturę w Afganistanie?
Mir Nalezińskí 26.09.2006 23:53
Co znaczy - państwo nie ma pieniędzy? To niech podniesie podatki o 1% oraz zmniejszy liczbę urzędników. Ja mogę płacić większy podatek, a bogatsi może nawet 2%? Marnotrawstwo żywności - opisane wyrzucanie zupy do zlewu jest skandaliczne. To rodzice nie wychowali swych dzieci na prawych obywateli. Z jednej strony rośnie nam zgraja dzieci sytych i nieszanujących chleb, potencjalnych złodziei w białych kołnierzykach lub urzędników co to nie potrafia oszczędzać, z drugiej - zgraja umorusanych biednych dzieci, potencjalnych gawroszów i chuliganów. I te dwie fale runą na nas za parę lat. Oczywiście, w środku jest cała gama średniaków...
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)