Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29313 miejsce

Co się dzieje z Afryką?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-04-06 22:50

Co my, Polacy wiemy o Afryce? Podczas jednej z pierwszych rozmów z Tiną, emigrantką z Zimbabwe, spytałem jak często pisze listy do swoich dzieci. Odpowiedziała zdumiona: Listy? A po co? dzwonię do nich. My mamy tam telefony komórkowe.

Ambasador RPA w Polsce Febe Potgieter-Gqubule (P), ekonomista Richard Mbewe (C) oraz Mamadou Diouf (L) z Fundacji Afryka Inaczej podczas konferencji prasowej poświęconej mundialowi w 2010 w RPA. / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiMedia niechętnie poruszają temat Afryki. Statystyczny Polak lub Europejczyk zna Afrykę tylko z czterech sytuacji. Najbardziej przyjazny obraz otrzymujemy w programach przyrodniczych. Każdy z nas widział niejeden dokument poświęcony afrykańskiej przyrodzie. Pięknej, dzikiej, w wielu miejscach nienaruszonej jeszcze przez działalność człowieka. O Afryce słyszymy także, gdy wybucha nowa wojna, powstanie, dochodzi do ludobójstwa. Telewizja serwuje nam wtedy tragiczne sceny z obozów uchodźców. Trzecim przypadkiem jest stan klęski żywiołowej. Czytamy o kolejnej suszy, widzimy jak setki tysięcy ludzi umierają z głodu. Afrykę kojarzymy także z wszechobecnym wirusem HIV i rozprzestrzenianiem się AIDS. Dlaczego nas to nie dotyczy? Co powoduje, że w Afryce jest tak źle?

Lekcja historii



Jednym z głównych powodów obecnej sytuacji w Afryce są decyzje europejskich mocarstw, podjęte w XIX wieku. Na konferencji w Berlinie w 1885 roku Bismarck wraz z innymi przywódcami podzielili Afrykę na kolonie. W toku politycznych negocjacji Europejczyków, czarny ląd potraktowany został jak urodzinowy tort, z którego każdy chciał otrzymać jak największy kawałek. Walka o wpływy spowodowała, że kilka, a czasami kilkadziesiąt plemion o całkowicie odmiennych kulturach i zwyczajach zamykano w sztucznie wyznaczonych granicach. Te zupełnie odmienne społeczności zmuszone zostały do współistnienia pod panowaniem białych, a przede wszystkim do pracy dla białych. Afrykańskie kolonie służyły Europie jako dojne krowy. Eksploatowano wszystkie możliwe zasoby, gospodarki nowo powstałych krajów rozwijano tylko w celu wyeksportowania jak największych ilości dóbr. Zaniedbano całkowicie rozwój kulturalny, nie wspominając o edukacji. Miejscowa ludność służyła jako tania siła robocza, a jeśli stawiała jakikolwiek opór dochodziło do masowych mordów.

Po wywalczeniu niepodległości przez kolonie, w latach 50. i 60. XX wieku sytuacja w Afryce wcale nie uległa poprawie. Nowe państwa powstawały w granicach starych kolonii, a do władzy dochodzili najczęściej okrutni dyktatorzy. Sytuację na kontynencie doskonale opisuje Kapuściński, który podróżował po wyzwalających się krajach Afryki i opisał te dramatyczne wydarzenia, które ukazał w książce pod tytułem “Heban”.
Dyktatorzy rządzili długo, a ich władza oznaczała mordowanie przeciwników z innych plemion. Przykładem mogą być wieloletnie czystki pomiedzy plemionami Tutsi i Hutu w Ruandzie. Nawet gdy udało się zaszczepić wzorce demokratyczne w niektórych krajach, najczęściej kończyło się to ogromnymi nadużyciami władz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

A wiec bedziemy sie roznic w opini co do "odpowiedzialnosci". To przeciez zrozumiale. Zycze wytrwalosci w zbieraniu doswiadczen i madrosci w ich interpretowaniu. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.04.2009 11:50

dzięki za wypowiedź. ja "swoje" również widziałem i usłyszałem. może spotkaliśmy inne postaci. Chciałbym tylko podkreslić moją obserwację. Co z tego że damy tygrysowi (czemukolwiek) telewizor na pilota jesli on i tak nie potrafi go obsługiwać. Afryka moim zdaniem w dużej mierze została postawiona w takiej sytuacji. To w dużej mierze wina białych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Kolego Flashbeck,
Zaczne moze od konca: Tak bylem i w arabskiej i w "czarnej Afryce". Zdarzylo mi sie nawet ze 4 noce spedzic w 4* hotelu. Cale miesiace natomiast spedzalem w domach tybylcow, pod namiotem, pod golym niebem Sahary i w jaskiniach. Roznie wiec bywalo i o Afryce wiem chyba co najmniej tyle, co (wiedzial) Mistrz Kapuscinski. Rozumiem Twoje poirytowanie i odpowiedz, ze artykul nie jest o: historii przedkolonialnej (i prosze cie nie myl obecnosci Europejczykow z planowym zakladeniem, uzywaniem i kontrolowaniem struktur administracyjnych w czasach panstw kolonialnych), o przyczynach (i skutkach) de-kolonizacji i stanie ekonomii RPA i Rodezji, ALE: wszystko to ma i dzis zasadnicze znaczenie dla odpowiedzi na pytanie postawione w tytule twojego artykulu. I prosze cie, nie kompromituj sie stwierdzeniami typu:
"Afrykanie to ludzie, którzy pracować na polach potrafią, to ich wrodzona umiejętność, przed erą białego człowieka, częś z nich żyła z polowań, część z rybołustwa, arabska częsć z handlu, ale zdecydowana wiekszość żyła z tego co wyrosło na jej kawałku ziemi. ", bo to definitywnie obnaza twoja niewiedze.
Podobnie zreszta jak twierdzenie, ze w RPA i Rodezji to biali byli bogaci a czarni biedni. Tak, biali byli z reguly bogatsi od czarnych (choc z relacji mieszkancow obu ras wiem, ze bywalo i odwrotnie) ale olbrzymi naplyw czarnych Afrykanow z panstw innych niz RPA i Rodezja do tychze spowodowany byl checia poprawy sobie warunkow zycia, bo nawet biedni czarni w RPA i Rodezji byli znacznie bogatsi i zyli w lepszych warunkach niz olbrzymia wiekszosc mieszkancow panstw sasiednich.
Wreszcie nieprawda jest, ze pomoc dla Afryki nie miala nic wspolnego z planem Marshalla, niby dlatego, ze trafiala do tyranow i niewyedukowanych. Olbrzymia wiekszosc tych pieniedzy przeznaczona byla na konkretne inwestycje przemyslowe i infrastrukturalne. Pracowali przy nich i Europejczycy i wyksztalceni w Europie Murzyni (tubylcy), czasem wiele lat trwaly szkolenia na miejscu, a mimo to po wyjezdzie Europejczykow w kilka lat fabryki szlag trafial, sprzet budowlany znikal a pieniadze - masz racje - ladowaly na kontach w Szwajcarii lub Wlk Brytanii. Widzialem kilka takich "pomnikow industrialnych" w calkowitej ruinie - np. fabryke farmaceutykow ( na BEZPLATNEJ licencji Polfy) w Ghanie w 1979 r. A Ghana byla bez tyranow i z duza, dobrze wyksztalcona klasa srednia.
Tak wiec Afrykanczycy NAJPIERW dostali wedki, a dopiero wtedy kiedy okazalo sie ponad wszelka watpliwosc, ze nie interesuje ich wedkowanie, zaczeli dostawac ryby. Moim zdaniem zupelnie niepotrzebnie. Moglbym to uzasadnic biezacymi biografiami znajomych Afrykanow, ale nie czas i miejsce na to...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.04.2009 18:07

Obarexie, Historią państw przedkolonianych nie zajowałem sie w tym artykule, gdyż nie ma ona nic wspólnego z jego treścią. A znam ją dość dobrze. Zresztą cięzko nazywać państwa Afrykańskie powstałe na konferencji w Berlinie kolonialnymi gdyż Europejczycy wrkoczyli pierwszy raz na ląd Afryki w XV wieku i już wtedy rozpoczeli budowę organizmów państwowych. Oczywiście przed Europejczykami na terenie Afryki istniało mnóstwo państw. Ale nie o Egipcie, Kusz, Aksum, nie o kalifatach, Luba, Lunda, nie o ludach Buntu i ich wędrówkach ten artykuł... itd, itp. Ekonomia tych krajów? Praktycznie jej nie było... tam gdzie kalifaty wiadomo rozwój handlu... ale większość terenów to uprawa bananów, wytop prostych narządzi ze stali... "życie na własny rachunek".
"Zupełnie inne przyczyny wycofania sie państw europejskich"? Też o tym nie wspominam.
Jak można porównywać wpompowanie pieniędzy w Afrykę do planu Marshalla? Pieniądze z planu Marshalla dostały kraję, których gospodarki były zniszczone, ale istniały, to była odbudowa. Mało tego prowadzona była przez doświadczonych polityków, naukowców, inzynierów. Pieniądze trafiające do Afryki, często trafiały w ręce ludzi, którzy nie skończyli nawet 3 klas podstawowej edukacji. Trafiłay do tyranów, którzy wydawali je na swoje wille, zbrojenia swojego plemienia, przelewali na swoje konto w Szwajcarii. Afryka zostało pozostawiona bez jakiegokolwiek pomysłu.
Kolejny raz odnoszę się do czynników edukacyjnych i kulturowych. Jakie warunki panowały w pierwszych x latach niepodległości - prosze przeczytać choćby "Heban".
"Podobnie Rodezja czy RPA do czasow "rewolucji czrnego czlowieka" byly najlepiej rozwinietymi i najbogatszymi krajami (z najbogatszymi obywatelami) kontynentu" - najbogatszymi obywatelami tych państw byli biali - nie czarni. rozwinięte gospodarki służyły wyłącznie białemu człowiekowi.
"Chyba wiec problem Afryki lezy wylacznie w mentalnosci Afrykanow - racje ma Pani Jadwiga" - dlatego więc zostawmy ich samym sobie, nie piszmy o nich.
Jestem ciekaw jak rozumie Pan mentalność Afrykanów, był Pan kiedyś w Afryce? nie w 4*hotelu z biura podróży, tylko w AFRYCE? Raz jeszcze podkreśle jak ważna jest edukacja. Ci ludzie często nie mieli szansy wykorzystać jakiejkolwiek okazji do poprawy swego bytu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnego razu rozmawiajac z Włochami cos kolo 98-99 roku opowiadalem im jak jest u nas w Polsce. Dziwili się, że mamy lodówki, żelazka, dobre samochody, a jeden (to juz innym razem), całkiem serio myślał, że w u nas nadal trwa stan wojenny.

Zapytajcie 1000 przecietnych Amerykanów, czy wiedzą gdzie leży Polska to się zdziwicie.

Tak samo jest wlasnie z postrzeganiem Afryki wśród Europejczyków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Autora. Mialem sie nie wypowiadac, ostatecznie nie zawsze musze;-) choc zawsze przegladam artykuly na tematy, ktore mnie interesuja.
Jednak rozwoj dyskusji pod artykulem sprowokowal mnie.
Szanowny autorze, na tak duzym stopniu ogolnosci na jakim jest Twoj artykul prawie wszystkie obserwacje sa rozsadne i jak nie w jednym to w drugim przypadku sluszne. Jednakze wszelkie konkluzje przez ciebie prezentowane oslabia wlasnie ten fakt ogolnosci stwierdzen przelanych na papier (ekran) uprzednio.
Z przykroscia musze wytknac ci bardzo powierzchowna znajomosc historii Afryki. Np. historii panstw przedkolonialnych i ich ekonomii (patrz uwaga nt rzekomej znajomosci rolnictwa w naszym rozumieniu), brak jakiegokolwiek znaczacego "ruchu wyzwolenczego" i zupelnie inne przyczyny wycofania sie panstw europejskich z kolonii itd. Zwroc tez uwage na to, ze od lat 60. ubieglego wieku wmpompowano w "czarna Afryke" tyle pieniedzy, ze staczyloby na dziesiec "planow Marshalla".
Przez pierwsze 30 lat "wolosci", w warunkach konkurencji militarno-ekonomicznej dwoch blokow Afryka miala znakomite warunki do wyksztalcenia struktur i mechanizmow wspolczesnego panstwa. Praktycznie nigdzie sie to nie udalo, choc np takie wyjatki jak Wybrzeze Kosci Sloniowej czy Kenia dosc dlugo radzily sobie niezle. Podobnie Rodezja czy RPA do czasow "rewolucji czrnego czlowieka" byly najlepiej rozwinietymi i najbogatszymi krajami (z najbogatszymi obywatelami) kontynentu. Dzis zas - po przanalizowaniu polityki Euro i Amery wobec Czarnego Ladu na dobre w Afryce umiejscowili sie Chinczycy. Pozbawieni calkowice hipokryzji wobec siebie, skutecznie realizuja polityke kolonializacji - spojrz na Sudan, Zimbabwe, Mozambik, ale takze inne kraje.
Chyba wiec problem Afryki lezy wylacznie w mentalnosci Afrykanow - racje ma Pani Jadwiga.
W kazdym razie nic co obserwowalem na wlasne oczy, z bardzo bliska nie pozwala mi na wsparcie tezy, ze sa oni raczej ofiarami niz sprawcami swojej biedy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.04.2009 14:22

brl, fakt cierpią przez mentalność plemienną. Zauważmy analogie między choćby czasami budowy państwa Polskiego (Polanie podbijają inne plemiona miedzy Odrą a Wisłą i tworzą państwo) a tym co sie dzieje w Afrycę. Jedno plemię już w wyznaczonych terytoriach, z gotowymi instytucjami państwowymi próbuje podporządkowac sobie resztę plemion w granicach kraju. Gdyby nie interwencja białych wiele z tych plemion współistniałoby na sąsiadujących terenach, niektóre oczywiście walczyłyby między sobą, ale wiele z nich nigdy nie weszła by sobie w drogę. Choć nie mam kompetencji żeby twierdzić, że postep cywilizacyjny nie prowadziłby do podobnych wypadków bez udziału białych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no sporo winy jest po stronie mocarstw, kolonializm, niewolnictwo itd. pewnie nawet więszość winy.
tyle, że afrykanie teraz najbardziej cierpią przez mentalność plemienną - patrz na rejon Wielkich Jezior, albo na Darfur gdzie arabowie i czarnoskórzy chyba nie przestaną się lać dopóki okolica nie będzie jednokolorowa. Może edukacja coś zmieni, ale myślę, że ludzie, którzy tam trzęsą niekoniecznie są tępakami - ostatnio bashir wykopał organizacje humanitarne (bo ich prawdziwe cele są polityczne- a kraj zdycha).
tak btw - dzis Dzień Pamięci o ludobójstwie w Rwandzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.04.2009 08:01

JadwigO, Afrykanie to ludzie, którzy pracować na polach potrafią, to ich wrodzona umiejętność, przed erą białego człowieka, częś z nich żyła z polowań, część z rybołustwa, arabska częsć z handlu, ale zdecydowana wiekszość żyła z tego co wyrosło na jej kawałku ziemi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...wystarczyłoby zbudować system nawadniania pól, tak aby ludzie sami mogli uprawiać ziemię i żywić się jej plonami. "

Nie wystarczy; mogliby, ale kto ich nauczy PRACY?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.