Facebook Google+ Twitter

Co się dzieje z Jakubem T.?

Minęło pół roku od ogłoszenia wyroku przez brytyjski sąd w Exeter, w sprawie oskarżonego Jakuba T. Skazany na podwójne dożywocie miał odbywać wyrok w Polsce, jednak wciąż przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze na Wyspach.

W styczniu 2008 roku, 11 przysięgłych uznało winę Jakuba T. w sprawie zarzucanych mu czynów: gwałtu oraz umyślnego wywołania obrażeń ciała ofiary, 48-letniej Brytyjki. Sąd w Exeter wymierzył oskarżonemu karę podwójnego dożywocia z możliwością warunkowego zwolnienia po dziewięciu latach. Jakub T. odbywa swój wyrok w więzieniu o zaostrzonym rygorze w południowej Anglii.

Europejski nakaz aresztowania, którym został objęty Polak z Poznania, gwarantował odbywanie wyroku w kraju jego pochodzenia. Dlaczego nie został jeszcze przewieziony do Polski, a procedura zakończenia postępowania trwa tak długo?

Wyrok i co dalej?
 / Fot. PAP Andrzej Grygiel
Tuż po ogłoszeniu wyroku brytyjscy i polscy obrońcy Jakuba T. zapewniali opinię publiczną, że złożą wniosek, o uchybieniach proceduralnych wychwyconych w czasie procesu. Na złożenie wniosku mieli 28 dni. Na początku marca 2008 roku, główny brytyjski obrońca Andrew Langdon, wysłał do odsiadującego wyrok list, w którym stwierdził, że nie widzi podstaw do tego, by taki wniosek złożyć. Z decyzją adwokata zgadzali się pozostali obrońcy, choć nie chcieli niczego wykluczać. Niedługo potem media zaczęły spekulować, że Andrew Langdon, jeden z najlepszych brytyjskich prawników, zrezygnuje z reprezentowania Jakuba T.

Spekulacjom nie było końca. Media w Exeter sugerowały, że obronie nie uda się zgromadzić odpowiednich materiałów wskazujących na błędy podczas procesu, a list Langdona świadczy o tym, że takich uchybień nie ma. Inaczej podszedł do tego sąd w Exeter, który przedłużył termin składania wniosku do 28 kwietnia 2008 roku.

Niekończące się procedury

- Procedurę przedłużenia terminów w takich sprawach, sądy brytyjskie stosują niezwykle rzadko - mówi dla Wiadomości24 Anna Adamiak, dyrektor Biura Obrotu Prawnego z Zagranicą Prokuratury Krajowej. - Sąd brytyjski wykazał się tutaj dużą wyrozumiałością. Procedura została przedłużona ponieważ sprawa Polaka jest dość skomplikowana i budzi wiele kontrowersji. Mimo to spodziewamy się szybkiego rozwiązania sprawy - dodaje Adamiak.

Kiedy Jakub będzie w Polsce ?

Jak poinformował nas dzisiaj Jarema Sawiński, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu, wyrok w sprawie Jakuba T. jest już prawomocny. Sąd w Poznaniu skierował do brytyjskiego Home Office prośbę o potwierdzenie procedury przejęcia Jakuba T. przez polski wymiar sprawiedliwości.
- Najpóźniej na początku lipca będziemy znać konkretną datę powrotu skazanego Jakuba T. do Polski - mówi dalej rzecznik SSO w Poznaniu, instytucji właściwej do przyjęcia wniosku o powrót skazanego do kraju. Wtedy będziemy znali konkretną datę przetransportowania go z więzienia w Long Lartin - dodaje.

Przypomnijmy, że Jakub T. przebywa w więzieniu Long Lartin już ponad rok. Uproszczone procedury Europejskiego nakazu aresztowania miały mu zagwarantować zakończenie postępowania w krótkim czasie i odbywanie wyroku w polskim więzieniu, tymczasem do dzisiaj procedura przekazania Polaka do kraju nie została zakończona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jeremi to bardzo ładnie imię moim zdaniem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha! odbywanie kar w Szwajcarii jest "marzeniem" skazanych. Nie wiem, gdzie na świecie są bardziej komfortowe zakłady karne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) a może Jeremi , jak jeden z Dwoch Starszych Panów. ;)
nawet niedawno jeden znajomy dał swym blizniakom na imię Jerzy i Jeremi

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy pan Jaremema Sawiński rzeczywiście ma tak skomplikowane imię, czy to literówka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.