Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35838 miejsce

Co się dzieje z Jerzym Janowiczem?

Jeszcze niedawno był 14. rakietą świata. Aktualnie przechodzi kryzys, z którego jednak wydaje się powoli wychodzić. Czy Jerzy Janowicz znów zacznie zachwycać swoją grą i powalczy o miejsce w dziesiątce najlepszych tenisistów świata?

 / Fot. EPA/TOM HEVEZIOd pewnego czasu bardzo głośno jest w mediach i nie tylko o najlepszym polskim tenisiście. Dziewiąta porażka z rzędu to rzeczywiście powód do niepokoju. W ubiegłym roku łodzianin rozgrywał bardzo dobry sezon. Przebojem wdarł się do czołówki najlepszych tenisistów świata zajmując 14. miejsce w rankingu ATP. Przełomowy dla Janowicza był rok 2012. Podczas turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Paryżu doszedł do finału. Po drodze pokonał m.in. mistrza olimpijskiego i zwycięzcę Wimbledonu Szkota Andy`ego Murray'a. Rok temu w turnieju w Rzymie doszedł do ćwierćfinału pokonując dwóch wyżej od siebie notowanych rywali, a następnie na kortach Rolanda Garossa doszedł do trzeciej rundy. Największy sukces odniósł jednak w Anglii. Podczas turnieju w Wimbledonie Janowicz, objawienie turnieju, doszedł aż do półfinału.

Sezon 2014 już od początku nie był udany. Z powodu kontuzji stopy musiał zrezygnować z występu w Pucharze Hopmana w którym miał wystąpić w parze z Agnieszką Radwańską. W pierwszym wielkoszlemowym turnieju w tym roku w Australian Open Janowicz doszedł do trzeciej rundy, a więc powtórzył osiągnięcie z sezonu 2013. Kryzys, o ile tak to można nazwać, zaczął się od turnieju w Rotterdamie. Polak doszedł tam do ćwierćfinału, w którym musiał uznać wyższość Tomasa Berdycha. Kompletnie nie udana była dla niego wyprawa do USA. Tam w Indiana Wells jak i w turnieju w Miami odpadł w swoich pierwszych meczach. Następnym w kolejności występem miały być spotkania w ramach Pucharu Davisa. Polska grała z Chorwacją w Warszawie. Janowicz przegrał oba swoje mecze. Cała afera związana z Janowiczem i jego grą rozpoczęła się właśnie od tego turnieju. Na konferencji prasowej po jego drugim meczu, po jednym z zadanych pytań tenisista nie wytrzymał i zaczął krzyczeć na obecnych tam dziennikarzy. Padły dość mocne słowa. Janowicz powiedział wówczas, że musi trenować w szopie, do tego ze złością mówił, żeby dziennikarze sami wyszli na kort i zaczęli grać. Na koniec stwierdził, że nie ma warunków dla sportowców w naszym kraju, a studenci muszą wyjeżdżać za granicę, aby dobre zarabiać. Po całym incydencie odciął się on od mediów i w spokoju trenował do kolejnego turnieju. W mediach jednak na krok pisano o awanturze, bo inaczej tego nazwać nie można, którą wywołał tenisista. Większość kibiców oczekiwało, że właśnie w tym momencie popularny „Jeżyk” pokaże sportową złość na korcie. Nic bardziej mylnego… Odpadł w turnieju w Monte Carlo. Dwa turnieje w Hiszpanii: w Barcelonie i Madrycie również nie poszły po jego myśli. Miał odbudować się w Rzymie. Tam, gdzie w ubiegłym roku doszedł do ćwierćfinału i obronić 170pkt. w rankingu. W I rundzie trafił na Niemca Philipa Kohlschreibera. Przegrał 6:4, 6:7, 2:6. Mimo, że w drugim secie miał dwie piłki meczowe! Była to dziewiąta porażka z rzędu…

Ciężko zarzucić Janowiczowi brak pracy na treningach, ponieważ jak mówi jego ojciec- Jerzy Janowicz senior, trenuje on przez kilka godzin dziennie. Fakt, poprawił swoją grę. Zaczął znowu być agresywny, a jego pierwszy serw znów bywa niszczący. Charakter ma bardzo wybuchowy. W jego grze widać zadziorność. Przeżywa każdą piłkę. Widać, że mu zależy. Nigdy też nie odmówił gry dla reprezentacji Polski. Jednak coś z jego grą jest nie tak. Moim zadaniem idzie za tym sfera psychiczna. Janowicz jest młodym sportowcem, ma 24 lata. Szybko wszedł do czołówki najlepszych tenisistów świata. W Polsce stał się gwiazdą wysokiego formatu. Był na ustach wszystkich. Po jego wyskoku z konferencji stanęła za nim spora grupa kibiców. Jednak wielu się od niego odwróciło i zaczęło krytykować. Według mnie nie radzi on sobie z całą otoczką, która wytworzyła się wokół niego. Zamiast skupić się w 100 proc. na grze, czasem pojawiają się myśli, co powiedzą inni. Sam wiem jak to dobrze jest, ponieważ trenowałem piłkę siatkową przez spory okres mojego życia.

W sporcie ważną rolę odgrywają psychologowie sportowi. Pomagają oni zawodnikom skupić się w pełni na pracy, którą muszą dobrze wykonać. Niegdyś polskiej kadrze skoczków narciarskich pomagał psycholog – Kamil Wódka. Sami skoczkowie mówili, że bardzo im pomogła ta współpraca. Obecnie pomoc psychologów jest bardzo powszechna. Dlaczego by, więc nie spróbować z Janowiczem?

W tym trudnym okresie dla Jerzego Janowicza psycholog pomógłby uporządkować ważne rzeczy w głowie naszego sportowca. Jak na razie dobrą decyzją jest odłączenie się od mediów aż do najbliższego turnieju i skupienie się w pełni na treningach. Janowicz miał wielu kibiców sukcesu, którzy się od niego odwrócili w momencie, gdy zaczął ponosić porażki. A właśnie teraz są mu bardzo potrzebni. Nie zapominajmy, że jak dotąd jest jedynym polskim tenisistą, który doszedł do półfinału turnieju wielkoszlemowego.

Trzymamy mocno kciuki i życzymy powodzenia w zbliżających się turniejach Roland Garros i Wimbledon. Wierzę, że przy uporządkowaniu pewnych spraw jesteś w stanie powtórzyć sukces z ubiegłego roku, a kto wie może go nawet poprawić!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.