Facebook Google+ Twitter

Co się dzieje z Larą?

Dzięki pomocy ofiarodawców udało się uratować nie tylko Larę – bohaterkę artykułu publikowanego w W24.

Fundacja Centaurus link apelowała w akcji mailingowej i na łamach prasy o ratunek dla klaczy Lary i Zuzi. Konie miały trafić do rzeźni w poniedziałek 10 stycznia. Historię Lary opublikowały Wiadomości24 w artykule z 8 stycznia: Jeśli nikt jej nie wykupi, w poniedziałek Lara trafi do rzeźni. Dziś wiemy, że Lara będzie żyć. Będzie żyć Zuzia, która miała mniejsze szanse i też czekała w kolejce. Będzie żyć ktoś jeszcze. Bo tego, co się wydarzyło wczoraj, nikt się nie spodziewał.

Szok i niedowierzanie


Dzięki pomocy ofiarodawców, Lara nie pojechała w poniedziałek do rzeźni. – Za godzinę klaczkę zbada doktor Krzysztof Kmiecik i wszystko będzie jasne – informowała o 15.45 Ilona Dąbrowska z Fundacji.

Do toruńskiego oddziału Centaurusa dzwonię ze spokojem w poniedziałek wieczorem. Jednak słyszę w słuchawce zmieniony głos.

– Czy rozmawiała już pani z weterynarzem? – dopytuje Ilona Dąbrowska z Fundacji Centaurus w Toruniu.
– Jeszcze nie.
– To pani nic nie wie…
–?
– Lara jest… w ciąży!

Źrebne klacze też do rzeźni?


To nie jest precedens. Owszem, istnieje prawo, które zabrania zabijać klaczy spodziewających się młodych. Za zbadanie konia musi zapłacić hodowca albo właściciel. To robi fundacja. Ale realnie jest to możliwe dopiero po odkupieniu konia. Jak ma postąpić handlarz? Ważne jest, żeby towar się sprzedał.

Źrebiątko przyjdzie na świat we Wrocławiu


Przyjechała do stajni Centaurusa, która znajduje się około 30 km pod Wrocławiem. To Młynica k. Sobótki. Jej stan – jak poinformował lekarz weterynarii Krzysztof Kmiecik – jest dobry.

Larę przywieziono do stajni w Młynicy w okolicy godziny 15. Z Bukówca Górnego. Jest to "zagłębie" handlarzy, którzy trudnią się handlem koniną (głównie do Włoch, a także do skupu w Rawiczu). Odbierała ją szefowa Centaurusa Ewa Mastyk.

– Tego nikt się nie spodziewał – mówi pani Ilona. – Myślałam, że Ewa żartuje, kiedy zadzwoniła do mnie z tą wiadomością.

– Trzeba było zrobić USG. I okazało się, że to prawda – opowiada doktor Kmiecik. – Liczymy, że jest to 7 miesiąc. A więc za 4–5 miesięcy urodzi się młode. Prawdopodobnie na początku czerwca. Jeszcze nie wiadomo, jaka będzie płeć. Zdarza się, że klacze po ciężkich przejściach, takich jak w tym przypadku, mogą stracić młode. W ciągu dwóch najbliższych tygodni okaże się. Jej stan jest na tyle dobry, że nie podejrzewam, aby wydarzyło się coś złego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

"... konie na rzeź i konie przyjaciele. To są paradoksy świata, w którym żyjemy."

To nie są żadne paradoksy, Aneto M. Krawczyk, tylko zwyczajne procesy przemiany materii w energię, a to, że tej przemianie czasami ulegają organizmy, które nazwiesz sobie "przyjacielskimi" lub jeszcze inaczej, to zupełnie na te procesy wpływu nie ma, czyli takie nazywanie jest potrzebne tylko Tobie.

Tobie, czyli "samopoczuciu ludzika-hipokryty".

Bo tylko ludzik jest w stanie wymyślić sobie nieistniejący w przyrodzie problem, w rozwiązywaniu którego będzie się później emocjonalnie babrał.

Jeśli chcesz o tym napisać artykuł, bo wg. Ciebie warto, to pisz - mnie się na razie nie chce.

PS
Tego "chapeau bas", to użyłaś zupełnie "od sasa do lasa", ale co mnie to obchodzi. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Samopoczucie ludzika-hipokryty ;)) Ależ to świetny pomysł na artykuł, nie na łapkę ;) Proszę zauważyć: konie na rzeź i konie przyjaciele. To są paradoksy świata, w którym żyjemy. Jeśli paradoksy przestają zaskakiwać i wszystko wydaje się OK, znaczy tępe jest ostrze krytyki. Dziwię się, że mając takie wyczucie hipokryzji dziennikarski pazur zamieniają Panowie na ostry język komentarzy. W profilach niektórych PT komentatorów nie widzę jednego choćby tekstu, za to komentarzy od Panów od sasa do lasa ;) Czy nie zamieniamy serwisu w targowisko próżności? Nie przekonam Panów - chapeau bas! Czekam na mocne Panów teksty dziennikarskie o hipokryzji. Warto :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"... konie się rozdziela na te na mięso i do szkółek jeździeckich, ale co to zmienia?"

Zmienia, zmienia, ale wyłącznie samopoczucie ludzika-hipokryty. ;))))

Plus, Macieju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aneta Krawczyk - więc teraz pani tłumaczy się tym, że konie się rozdziela na te na mięso i do szkółek jeździeckich, ale co to zmienia? Dlaczego nie mogę sobie kupić konia przeznaczonego na rzeź i na nim jeździć lub takiego do jazdy i go zabić dla mięsa? Jaka jest różnica dla ogółu koni? Chyba, że jest pani zwolenniczką planu eugenicznego koni i chce pani przeznaczać tylko najgorsze okazy na rzeź. Jednak ja nie jestem aż tak kategoryczny i dla mnie życie konia, szczególnie cudzego, jest tyle samo warte, niezależnie od tego, czy świetnie galopuje, czy jest kulawy. Niech pani teraz nie racjonalizuje, że chodzi o ochronę prawa i przestrzegania statusu danego konia jako nie do rzeźni, bo chodzi tu o sam fakt, że koń idzie pod nóż. A jak właściciel chce, to powinien móc konia zjeść, bo na tym polega prawo własności (które w teraźniejszej socjaldemokracji jest raz po raz gwałcone przez coraz to nowe TFUrcze ustawy posłów spragnionych społecznego poparcia). Oczywiście, nie pochwalam przesadnego znęcania się nad zwierzętami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W odniesieniu do logicznego komentarza, w którym nie bez racji odwołują się niektórzy z Państwa do zdrowego rozsądku, bo to przecież ważny głos, chciałabym wyjaśnić pewną rzecz, która też jest ważna z punktu widzenia apelu o uratowanie konia i artykułu o Larze. Chodzi o postawienie problemu – o czym rozmawiamy.

Mamy w Polsce konie przeznaczone do chowu, hodowli i do uboju. Rzecz w tym, aby te sprawy rozsądnie rozgraniczyć. Koń został kupiony jako prezent i przyjaciel dla dziecka. To nie był koń kwalifikowany na rzeź. Mało: ani hodowca, ani właściciel nie zauważył (albo to zignorowano), że jest to klacz źrebna. Od tego momentu można dyskutować.

Prawo Lary do życia gwarantuje m.in. USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U.03.106.1002 ze zm.)

Art. 1. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
3. Organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi.


Mamy hodowcę koni, który sprzedaje konia osobie prywatnej, organizacje pożytku publicznego oraz handlarzy. Owszem, są hodowle, w których konie są przeznaczone na rzeź i można wtedy dyskutować na zupełnie inny temat, bo dochodzi także tak zwany rynek. Prawa tego rynku wywołują protesty lub chociażby dezaprobatę społeczną. Podobny jednak sprzeciw społeczny wywołuje postawa zamożnych właścicieli, którzy zupełnie nie respektują praw ochrony zwierząt, a takie prawa istnieją, choćby w dyskutowanej ostatnio ustawie.

Artykuł stawia problem takich właścicieli, którzy wyrzucają swoje konie na rzeź, oddając je handlarzom. A to już jest zupełnie inna historia. Fundacje dostają zgłoszenia od osób postronnych z prośbą o interwencję. Chodzi o zgłoszenia od osób zaniepokojonych złym traktowaniem koni w gospodarstwach prywatnych (nie mówimy teraz o koniach hodowanych na rzeź). Proszę zauważyć: to jest różnica. Apel Fundacji przedstawiony w artykule dotyczył konia, który został zakwalifikowany na rzeź bezprawnie z punktu widzenia obowiązującego w RP prawa i niehumanitarnie, jeśli weźmiemy pod uwagę elementarne poczuci sprawiedliwości i współczucie dla istot żywych, ponieważ absolutnie nie spełniała przesłanki artykułu 33. ust 1 ustawy, na którą mógłby powołać się właściciel chcący pozbyć się konia. Właściciel argumentował, że sprzedano mu konia agresywnego, co było całkowicie nieuzasadnione świetle faktów.

Art. 33. 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie:
1) potrzebą gospodarczą;
2) względami humanitarnymi;
3) koniecznością sanitarną;
4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących;
5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9;
6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody.

Proszę wziąć pod uwagę, co mówi art. 34. ust. 4.:
Zabrania się:
1) uśmiercania zwierząt w okresie stanowiącym 10% czasu trwania ciąży dla danego gatunku (…).




W artykule poruszam m.in. problem, o którym mówi art. 6 USTAWY z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U.03.106.1002 ze zm.)

Art. 6. 1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione.
2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:
(…) 6) transport zwierząt, w tym zwierząt hodowlanych, rzeźnych i przewożonych na targowiska, przenoszenie lub przepędzanie zwierząt w sposób powodujący ich zbędne cierpienie i stres;
12) stosowanie okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt;
14) trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu (…).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aneta Krawczyk - apeluję, aby to pani oszczędziła mocno nadszarpniętej, delikatnie mówiąc, reputacji naszego gatunku dalszych uszczerbków irracjonalnie faworyzując jedne zwierzęta (co do których nie przywykliśmy myśleć w Polsce jako o zwierzętach na mięso) nad inne. Proszę się zdobyć na nieco obiektywizmu i spostrzec, że pies to takie samo źródło pokarmu jak królik czy świnia, a koń - jak bydło. Proszę się wznieść nad swoje przyzwyczajenia, nie wynikłe z logicznej analizy faktów. Jak to pisał Nietzsche, proszę choć przez chwilę aspirować do nadczłowieczeństwa, lekceważąc swoje wygodne, nieuzasadnione nawyki myślowe.

Marta Jenner - nadmiar empatii prowadzi do chaosu, od zwiększonej przestępczości (bo się litujemy nad ciężkim losem złodzieja zamiast go wychłostać), przez niedobory białka w diecie (bo krowa też czuje) do idiotycznych ustaw pseudoekologicznych pochodzących z UE (bo zagrożone gatunki mają prawo do życia, niezależnie od katastrofalnych skutków ekonomicznych). Wolę życ w świecie twardym, ale z zasadami niż w rozmemłanej, pobłażliwej socjaldemokracji, gdzie panuje relatywizm poznawczy, a krowę traktuje się jak człowieka i odwrotnie.

Ewa Łazowska - kanibalizm jest niekorzystny z wielu przyczyn, np. ryzyko zapadnięcia na chorobę Kreuzfelda-Jakoba, poza tym społeczeństwo, w którym jedni zjadają drugich nie trzyma się kupy, gdyż powstało tylko z powodu korzyści płynących ze wzajemnej pomocy i szybko by się rozpadło bez minimum solidarności gatunkowej (tj. ja nie zjem ciebie, a ty nie zjesz mnie). Zatem pani przypuszczenia to absurd.

Zofia Skrupul - nie wiem jak pani, ale ja rekrutuję swoich przyjaciół spośród tych, którzy nie robią pod siebie podczas publicznego spaceru, a tym bardziej nie spośród tych, którzy uważają to za normalne

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2011 06:55

hipokryzja ? przecież Lara dostała nagrodę tygodnia i mogła się sama wykupić z rzeźni.
@Jerzy Adamek , koń to przyjaciel człowieka i to jakbyś jadł przyjaciela.
Bywają konie hodowane na mięso, zdrowe bo ubogie w cholesterol.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż za hipokryzja.

Jak świat światem, tak od początku jedne zwierzęta zżerają drugie i dzięki temu same egzystują, ale tylko ludziki dorabiają do tego ideologię.

Żeby hipokryzją choć na chwilę poprawić sobie, potarganą kulturowo, równowagę emocjonalną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I gdybyśmy, Marto, kierowali się tylko rozumem w czystej postaci - pewnie pozjadali byśmy siebie nawzajem. Na szczęście nie tylko kierujemy się czysto racjonalnymi przesłankami, ale także empatią w stosunku do tych istot, które same nie potrafią się bronić. Homo homini lupus est, choć nie tylko - jak się okazuje. W polskiej tradycji kulturowej koń nigdy nie był zwierzęciem do jedzenia - o czym już mało kto pamięta - to już tak na marginesie dyskusji o Larze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z dwóch skrajności wolę nadmiar empatii niż jej niedobór.
Gdybyśmy się kierowali rozumem w czystej postaci, to do dziś zrzucalibyśmy ze skały chore i słabe noworodki, eksterminowali osoby niepełnosprawne, a starców wynosili do lasu, żeby tam sczeźli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.