Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7951 miejsce

Co się robi w korporacji?

Wielu z nas ma w głowie skonkretyzowany obraz pracownika wielkiej międzynarodowej korporacji z przedstawicielstwem w Polsce.

Najczęściej przed oczami jawią nam sięrzędy biurek i setki ludzi pracujących „na słuchawkach”, niezliczona liczba exceli na monitorach, kolejne wersje prezentacji... Po pracy specjaliści z korpo świata chodzą na siłownię i do modnych knajp, zajadają się sushi a wieczorami przesiadują w kinach albo na kanapach. Brzmi znajomo? (https://www.facebook.com/KrakowskiLeming?fref=ts)


Ale czy wszyscy?

Nie. W Krakowie jest firma, której pracownicy co roku organizują wyjątkowe przedsięwzięcie. Czuli na potrzeby otaczającej ich społeczności i świadomi trudnej sytuacji wielu dzieciaków z miasta, zbierają się w grupę i przygotowują spektakl teatralny. Ale nie, nie jest to podłej jakości przedstawienie z cyklu „nie bierz narkotyków bo umrzesz”. Ich dzieło to pełnowartościowy projekt kulturalny, do którego zapraszają wybitnych twórców. Jak to jest możliwe?

Po prostu każda nowocześnie zarządzana firma wie jaki potencjał niesie ze sobą program nazywany społeczną odpowiedzialnością biznesu. W skrócie – to rodzaj zarządzania, który w działaniu firmy uwzględnia potrzeby społeczności lokalnych, w których firmy funkcjonują, szkody jakie wyrządzają środowisku naturalnemu a także, a raczej przede wszystkim, rozwój potencjału swoich pracowników. Łącząc te trzy aspekty uwidacznia się współczesny obraz wielu korporacji.

Capgemini Polska Sp. z o.o. w 2008 roku podjęła się zadania z pozoru niewykonalnego. W opozycji do prostych (choć nie mniej ważnych) darowizn pienieżnych niewymagających większego zaangażowania, postawiła pracownikom pytanie rodem z Wyspiańskiego: „Jak widzicie Wasz teatr”? Odzew był oszałamiający i w trzy miesiące między wrześniem a grudniem grupa zapaleńców przygotowała spektakl teatralny „Śnieżka Sp. z o.o.”, który pokazany był 3 razy w Teatrze Ludowym w Krakowie. Spektakl kierowany był do dzieciaków ze Stowarzyszenia SIEMACHA, dla których pracownicy podczas spektaklu zbierali datki na przygotowanie Świąt Bożego Narodzenia, ale radość przyniósł też ich kolegom i koleżankom, dla których była to jedna z niewielu możliwości zobaczenia znajomych zza biurka na profesjonalnej scenie.

I tak przez ostatnie pięć lat projekt trwa i ewoluuje. Od „Śnieżki” po „Tytusa, Romka i A’Tomka”, od istnie kabaretowej formy, poprzez horror klasy B, bajkowe spektakle multimedialne aż do musicalu po drodze przyciągając do pracy znakomitych artystów: Jerzego Jana Połońskiego, Michała Kowalczyka, Jarosława Stańka czy Adama Grzankę. W tym roku korpo trupa wzięła na warsztat Czerwonego Capturka, przyprawiła mu słodycz Baby Jagi z Jasia i Małgosi, podgrzała ogniem Dziewczynki z Zapałkami i odwagą Indiany Jonesa.

Doświadczenie pokazuje, że trud i ciężką praca nie zniechęcają aktorów amatorów, a wysoko postawiona poprzeczka podziała wyjątkowo mobilizująco. Zapomną o zmęczeniu po 8 godzinnej pracy by uczyć się choreografii u pierwszego polskiego mistrza breakdance’u i ćwiczyć wysokie „C”.

Co z tego wyniknie? 18 grudnia o 19:00 na scenie Teatru Ludowego wszystko się okaże. Póki co podglądnąć można ich przygotowania: https://www.youtube.com/watch?v=UmyFP6o2KZs&feature=g-all-u

Kto chciałby zobaczyć ten spektakl niech napisze maila do Capturka: kapturek.pl@capgemini.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.