Facebook Google+ Twitter

Co się stało z Andrzejem L.?

Ostanio szef Samoobrony ANdrzej Lepper jest coraz mniej widoczny, jakby schowany pod skrzydłami braci Kaczyńskich.

mwmedia Do niedawna charyzmatyczny przywódca Samoobrony, którego wszędzie było słychać, który nie dawał w sobie w przysłowiową kaszę dmuchać, dziś jakby ucichł i schował się za koalicyjną kurtynę. Jeszcze niedawno głos Samoobrony to głos Leppera, dziś coraz częściej można opinie partii poznać z ust posła Maksymiuka czy posła Czarneckiego.

To, że Lepper przeszedł niesamowitą polityczną metamorfozę, z prostego rolnika do elokwentnego działacza, każdy wie, nikt natomiast raczej nie spodziewał się tego, że pan Andrzej ukryje się i da szansę kolegom z partii, może wcześniej się obawiał o ich niezręczne wypowiedzi, nie bezpodstawnie zresztą.
Odkąd Samoobrona stanęła w równym szeregu z PiS-em i współtworzy koalicyjny rząd, partia stała się spokojniejsza, bardziej profesjonalna i już chyba dziś nikt nie powie o tej partii, że jest populistyczna. Wypowiedzi samego lidera są stonowane i spokojne.

Choć subtelnie i z wyczuciem, Samoobrona coraz bardziej domaga się stanowisk w resortach siłowych, mimo iż wie, że to oczko w głowie premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Czyżby to cisza przed burzą? Okaże się na jesieni, kiedy to Samoobrona prawdopodobnie planuje kolejną próbę wdarcia się do spółek Skarbu Państwa i resortów siłowych.
Czy jej się uda, nie wiadomo. Dla Samoobrony byłby to wielki sukces, bo już samo wejście do rządu to raczej jej "szczytowanie" i ciężko będzie tej partii kiedykolwiek wybić się ponad to, co do tej pory osiągnęła. Nie zapomnijmy jednak, że cicha woda brzegi rwie, a taką cichą wodą stał się Andrzej Lepper.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.