Pozycja materiału w rankingach:
Dawno temu, gdy chłopakom z Metalliki do szczęścia potrzebne były jedynie wysokoprocentowe napoje, powstał gatunek muzyczny, nazwany thrash metalem.
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.00)
Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kamil Kierzkowski 13.01.2012 19:03
Rozpoczynając dyskusję o "thrashowości" Jamesa i spółki, trzeba zaznaczyć, iż Metallica NIE JEST ZESPOŁEM TYPOWO THRASHOWYM ;) Ale dalej...
Mówiąc, że Metallica cyt. "tak po prostu zwolniła tempo" (przy "Czarnym" krążku) pomija się w zupełności takie kawałki jak chociażby "Through the Never". Nawiasem - samo "tempo" nie jest jakimkolwiek wyznacznikiem traktującym czy coś należy do thrash metalu (wówczas trzeba by podobnie traktować speed metal, black metal itd.)
@Michał Badowski napisał:
Tutaj chodzi oto, że po prostu, najzwyczajniej w życiu się sprzedała
Co do Load, to zgodzę się, że odbiega znacznie od albumów wcześniejszych. Bzdurą jest natomiast, że Metallica się "sprzedała". Na tym etapie kariery panowie byli już "ustawieni" i nie musieli tzw. "chałturzyć", więc ograniczanie sprawy jedynie do finansów mija się z celem.
Faktycznie - być może ze świecą szukać tam kawałków typu "Metal Militia". Jednak czy można stwierdzić, że jest to płyta "zła"? Raczej nie. Jest to płyta niewątpliwie "inna". Same solóweczki (które są moim fetyszem) stoją na wysokim poziomie. Nie można oczekiwać, że zespół będzie wciąż stał w miejscu, ograniczając się do jednej wizji muzyki. Jak mówiłem - panowie są tak popularni i mają tyle pieniędzy - że mogą sobie pozwolić na eksperymenty.
@Michał Badowski napisał:
"na płycie ( Garage Inc. ) nie znalazł się żaden utwór czysto thrashowy".
Polecam zapoznanie się z takimi utworami, jak chociażby: Free Speech for the Dumb, The More I See, The Wait, Am I Evil....
Skupiając się natomiast na słowie "czysto" - trzeba odrzucić słowo "thrash" ;) Zresztą...równie dobrze można by zarzucić brak 100% czystości już we wcześniejszych płytach, które opisujesz jako ortodoksyjnie thrashowe (chociażby piosenka Fade to black z płyty Ride the lighting).
@Michał Badowski napisał:
"Każdy, kto przesłuchał ten album czuł, że chociaż ponownie nie jest to coś, czego naprawdę się pragnie, zespół stąpa po dobrej drodze."
W mojej ocenie brak było właśnie solówek, do których mam taką słabość. Płyta jednak sama w sobie zła nie była, choć - faktycznie - była "inna".
@Michał Badowski napisał:
"Czegoś takiego jak „Lulu” prawie nikt się nie spodziewał."
Tu się zgodzę. Choć należy pamiętać, że sama Metallica nie podchodziła do tego projektu jako do albumu studyjnego sensu stricte.
@Michał Badowski napisał:
"Panowie mający ponad 40 lat na karku, rozumieją pojęcie muzyki thrashowej zupełnie inaczej niż 20 lat temu."
W zasadzie można różnie do tego podejść. W moim mniemaniu - fajnie, że bawią się muzyką. Co najważniejsze - o czym przekonałem się na własnej skórze - DAJĄ KONKRETNEGO, THRASHOWEGO ŁUPNIA na koncertach. I po tym - w mej ocenie - poznaje się czy zespół się sprzedał, czy dalej łoi tyłek, czy też zwolnił. Moim skromnym zdaniem - na koncertach wciąż doskonale można poczuć starego, dobrego, metalowego pazura.
@Michał Badowski napisał:
"usłyszmy jeszcze niejeden ich album. Pytanie tylko czy tego chcemy? Wydaję się, że jest to najlepszy czas, aby Metallika zakończyła karierę, w innym wypadku, fani całkowicie zrażą się do ich twórczości…"
(Odpowiadam: "Tak, zdecydowanie chcę!") Tutaj pojawiło się zdanie, które było przyczyną owego komentarza. Totalnie nie rozumiem, jak można sugerować takiej legendzie zakończenie kariery ;) Niedługo Metallica znów wystąpi w Polsce - zapraszam na koncert. GWARANTUJĘ, że rozwieje wszelkie Pańskie wątpliwości co sensu istnienia żywej legendy, którą jest Metallica.
Z metalowym pozdrowieniem,
K.Kierzkowski
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)