Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51265 miejsce

Co się stało z rockiem?

Wsłuchując się w muzyczne dokonania współczesnych twórców z wielkim smutkiem i niechęcią stwierdzam, że rozwój bliskiej mi dziedziny sztuki jaką jest muzyka, zatrzymał się w latach 90. ubiegłego stulecia.

Nie chcę odwoływać się tu do baroku, czy nawet muzyki naszych pradziadków (lata 30.). Nie chodzi mi również o podważanie świetności muzyki undergroundowej, która jest osobnym rozdziałem w muzycznych dziejach. Mam na myśli popularny rock. Skupiam się na wykonawcach, których znają (lub z pewnością znać powinni) wszyscy.

"Let's twist again"

Król Elvis. / Fot. AKPAWielkie, rockandrollowe szaleństwo zapoczątkowane w roku 1955 przez nieśmiertelnego Elvisa, ("Love me tender") skutecznie zawojowało Stany Zjednoczone i Zachodnią Europę na kolejne 15 lat. Dzięki harmonicznym melodiom i stałej liczbie instrumentów w każdym zespole (pianino, gitara prowadząca, gitara rytmiczna, gitara basowa, perkusja), a także banalnym tekstom (głównie o miłości), rock and roll trafił do ogromnej liczby młodych odbiorców. Elvis Presley - wiodący prekursor muzyki rockowej - rynek muzyczny zawojował swoja uniwersalnością (śpiewał bluesa, rocka, country, czy wreszcie rock'n'rolla). Aż trzy razy otrzymał nagrodę Grammy. W 1997 roku prezes BMG Rudi Gassner ogłosił, że Elvis Presley sprzedał ponad miliard płyt. Świadczy to według mnie nie tylko o olbrzymiej popularności samego wykonawcy, ale również o zapotrzebowaniu w świecie muzyki rozrywkowej na harmonijne brzmienie.

Kolejnym dowodem na zamiłowanie słuchaczy tamtej dekady do rockowego stylu jest popularność kultowego zespołu The Beatles. Za sprawą tych uwielbianych przez nastoletnie pannice chłopaków z Liverpoolu, doszło do zjawiska zwanego beatlemanią. Młodzież obecna na koncertach tej kultowej grupy wpadała w trans, szał, istny obłęd. Nie było osoby, która nie miała swojego ulubionego Beatlesa. Uwielbienie dla młodego zespołu nie trwało tylko jeden sezon. Brytyjczycy rozwijali się przez około dziesięć lat (1959-69). W rezultacie, w latach 1965-69 powstały utwory dużo ambitniejsze, aranżacyjnie solidniejsze od debiutanckich piosenek Beatlesów, jak "She loves you" z 63 roku. Takim utworem był np. "Hey Jude" z 68 roku. Za teksty odpowiadał w większości duet: McCartney i Lennon. Warto dodać, że prawie każdy album Beatlesów przeszedł do historii, a sam muzyczny styl zespołu stał się inspiracją dla kolejnych pokoleń rockowych artystów.

Rewolucyjny okres twista to przede wszystkim wzrost zainteresowania muzyką rock’n’rollową. Ludzie zaczęli nie tylko bawić się przy tej muzyce, ale także jej słuchać. Był to wielki krok do dalszego rozwoju rozrywki.
Stopniowo jednak odbiorcom przestały odpowiadać zdawkowe treści i nieskomplikowane aranżacje. Zaczęto oczekiwać czegoś zupełnie innego….

zdjęcie z banku flickr wiadomosci24.pl / Fot. Maciej LewandowskiRóżowe lata 70.
Po dekadzie melodyjnych utworów przyszedł czas na lata 70. Dużą sławą cieszyli się wtedy wykonawcy zwracający uwagę na jakość tekstów. I tak oto Bob Dylan – wokalista i poeta zdobył szczyty swojej popularności dzięki burzącym dotychczasowe schematy piosenkom. "Blowing in the wind" to antywojenny hymn, w którym Dylan ukazał swoje zaangażowanie w walkę o prawa człowieka. Artysta jest twórcą swoistego stylu z pogranicza folku, bluesa i rocka. Ceniony w wielu kręgach stał się legendą, a jego "Knockin’ on heaven’s door" do dziś wykonywany jest przez wielu wokalistów. Artyści lat 70. rozbudowali także sekcje instrumentów. W wielu piosenkach pojawia się charakterystyczna harmonijka czy akordeon.

Dużą sławą w tym okresie cieszyło się również "mocne granie". Dzięki Pink Floyd, Led Zeppelin czy The Who słuchacze dowiedzieli się, ile emocji dostarczyć może gitara elektryczna. Przełom przyniosły gitarowe solówki, praktykowane przez wyżej wspomnianych Floydów czy Led Zeppelin. Zespoły do swoich piosenek zaczęły wprowadzać motywy psychodeliczne. Utwory były dłuższe, trwały średnio 6 minut. Słychać było w nich również wpływ jazzu. Sam tekst był dużo bardziej poetycki, metaforyczny. Wszystkie te czynniki odpowiadają za powstanie rocka psychodelicznego, którego miejsce z czasem zajął kontrowersyjny punk rock. Nie sposób tu nie wspomnieć o Ramones i Sex Pistols – punk rockowych gigantach. W połowie lat 70. zespoły te przeżywały szczyt swojej popularności. Młodzi z ogromnym entuzjazmem
przyjmowali seksualne, skandalizujące teksty, np. "Bodies".
Prostota punka przemawiała do wielu. Utwory ograniczały się do kilku akordów, a mimo to punk rock z dnia na dzień zyskiwał coraz większe uznanie.

Sex, drugs and rock and roll

Kolejna złota dziesiątka to lata 80. Do Polski dotarło wtedy wielkie rockowe szaleństwo. Wśród dokonań Lady Pank czy Perfectu, nowatorskimi koncepcjami odznaczała się Republika na czele z Grzegorzem Ciechowskim. Świetne teksty i rozwinięta sekcja rytmiczna to główne zasługi muzyków tej grupy. Charakterystyczną rzeczą dla muzyki rockowej w latach 80., było powstawanie coraz to nowych rockowych nurtów. Prostym przykładem jest indie rock (independent – ang. niezależny). Propagowany przez The Smiths, nowy styl szybko stał się bardzo popularny i lubiany. Jest inspiracją dla wielu współczesnych twórców. Główną cechą tego gatunku jest brudne, gitarowe brzmienie w połączeniu z ciekawą rytmiką i wokalem. Muzyczny dorobek wszystkich indie rockowych zespołów, wydawały przeważnie niezależne wytwórnie płytowe, co dodatkowo odróżniało je od dotychczasowych kapel.

Początek epidemii AIDS i tragedia w Czarnobylu były jednymi z powodów powstania kolejnej rockowej fali w latach 80. - coldwave. Styl ten odznaczał się nietypową posępnością. Dominował w nim bas i perkusja. Teksty traktowały o beznadziejności ludzkiego istnienia i bezsensie egzystencji. Jego zwolennikiemi był zespół The Cure, który jednak w swoim repertuarze posiadał również piosenki nasycone optymizmem, np.
"Friday, I'm in love". Coldwave był więc bardzo różnorodny, a to jak wiemy wzbudzało ogromną sympatię słuchaczy nie tylko w tej dekadzie.

Nie tylko boysbandy...

W latach 90. artyści zaczęli inspirować się muzyką lat poprzednich. Był to jednak według mnie dopuszczalny eksperyment, na skutek którego powstały niezależne style zespołów, takich jak Radiohead, Oasis czy Red Hot Chili Peppers. Specyficzny głos frontmana Radiohead szybko stał się cechą charakterystyczną zespołu. Prawdziwą rewolucją okazały ich się mądre teksty w połączeniu z rozbudowanymi kompozycjami. Radiogłowi ze swoim melodyjnym rockiem stali się prekursorami britpopowego boomu . Charakterystyczny dla tej epoki był powrót do muzykalności. Artyści znów skupiali się na harmonii i melodiach szybko wpadających w ucho. Wiele zespołów w tej dekadzie nie dało się zaszufladkować. I tak na przykład Oasis balansował na granicy britpopu i indie rocka. Muzycy inspirowali się Beatlesami, a także The Who. Lekkie brzmienie i zabawne teksty – to główna zasada każdej kapeli z tego okresu. Dzięki niej dziesięć lat temu nie było osoby, która nie wiedziałaby co oznacza "Wonderwall".

Nowa era - czy na pewno?

I wreszcie aktualna, zmierzająca ku końcowi „dziesiątka”. Lata postoju, a raczej desperackich prób cofania się do rockowej przeszłości. Nowe pseudoalternatywne zespoły (Arctic Monkeys, Dirty Pretty Things, Franz Ferdinand) szły już przetartą ścieżką. I mimo że słucham ich z przyjemnością, tępię ich brak twórczego podejścia do muzyki. Nietrudno bowiem w dokonaniach chociażby Dirty Pretty Things Dirty Pretty Things odnaleźć sekcję rytmiczną
typową dla The Who.

W naszej epoce nie ma określonych przedstawicieli - zespołów rockowych, które wprowadzając innowacje zatrzęsłyby rynkiem fonograficznym. Żaden z rockowych wykonawców w aktualnej dekadzie, nie osiągnął większej popularności niż popowe gwiazdki. Nie wiem tylko czy winić za to brak twórczej weny wśród twórców, czy brak kompletnego rozeznania w muzycznych gustach u słuchaczy?

Pamiętajmy jednak, że XXI wiek to również rozkwit wielu wspaniałych zespołów
Coldplay, Muse itp., które próbują ratować pojęcie dobrej muzyki wśród piekielnie popularnych popowych gwiazdeczek, jak Rihanna czy Britney Spears, która, to trzeba jej oddać, zawojowała komercyjny świat na dłużej niż jeden sezon.

Z przykrością obserwuję spadek zainteresowania muzyką rockową. Obwiniam za to współczesne zespoły, które nie potrafią należycie wykorzystać dokonań legendarnych kapel i znokautować królujący na listach przebojów
techno-disco-pop. Obecnie słuchanie muzyki rockowej należy do hobby nielicznych, wybranych (powiedziałabym) odbiorców. Dzisiejszej muzyce potrzebna jest rewolucja. Bezwzględne odwrócenie się od panujących nurtów. Inspirowanie się, a nie powielanie twórczości rockowych gigantów. Moim zdaniem tylko wtedy będzie można mówić o powrocie popularności tego ciągle walczącego, nieśmiertelnego gatunku muzyki – rocka.


Komentarze (35):

Sortuj komentarze:

SLAWEK
  • SLAWEK
  • 11.12.2011 02:53

Kolego, masz 100% rację. To jest przykre jak się patry, żę dzisiejsza młodzież ekscytuje się takimi gównami jak bieber,gaga,lmfao,kate perry i innymi "artystami". Za moich czasów jak byłem mały to słuchało sie 9(i nadal do dzisiaj słucham), Meatllici, ACDC,IRON MAIDEN, MaICHAELA jACKSONA, Whitesnake, Alice Cooper ,Guns Roses itp itd , a dziś?? Jak patrzę na obecne listy "przebojów" to się łapię za głowę....Muzyka skończyła się wraz z końcem lat 90-tych. Mówię o tej prawdziwej muzyce. Polski rock to już w ogóle porażka.....Najlepsze ostatnie lata polskiego rocka przypadają na lata 90-te. Dzisiaj nie wiadomo co się stało, ale polski rock leży i kwiczy...To co dzieje się teraz to się po prostu w głowie nie mieści. Mam tylko głęboką nadzieję, że moja córka nie będzie lubiła słuchać tandety która dzisiaj dominuje, tylko podobnie jak ja będzie wolała posłuchać prawdziwej gitarowej porządnej muzyki, którą kiedyś się grało....

Komentarz został ukrytyrozwiń
rock
  • rock
  • 10.08.2011 19:51

Zobaczcie co stało się z zespołem JON BON JOVI. Tragedia. Płakać się chce. Byłem kiedyś na ich koncercie podczas trasy Keep The Faith i śmiało mogę powiedzieć - dziś są "martwi" muzycznie. Martwi od 2000 roku i ich ostatniego wielkiego przeboju.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Sych
  • Tomasz Sych
  • 14.04.2011 19:38

Według mnie przedstawicielem nowego oblicza rocka jest zespół Green Day lub 30 second to mars (pomijając wymienione juz Muse i Coldplay), a co do lat '80 czy irlandzka grupa U2 nie wprowadziła niczego do rocka? Oni mają po 50 lat a nadal grają od 35 lat w niezmienionym składzie, polecam ich :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

znowu zjadło cos w tytule:)
http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/10,83872,5139909,Cool_Kids_of_Death -_Nagle_zapomniec_wszystko.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst traktuje temat dość pobieżnie, a podobne narzekania nie są zbyt konstruktywne.
Jakoś tak słabo to wyszło, niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/10,83872,5139909,Cool_Kids_of_Death_-_Nagle
zapomniec_wszystko.html
:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co się stało z rockiem? Cóż, teraz to raczej jest POP-rock- czyli papka dla mass.

Komentarz został ukrytyrozwiń

uwielbiam powiedzenie " enyłej"
po prostu kocham:D

Maciek, nasz arbitrze;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.04.2008 00:53

Artykul jest dobry, Marta... i tyle...

Do jednego musisz sie tutaj przyzwyczaic... Kto nie zgadza sie z trescia tekstu - rzuca gromy na autora, zapominajac przy tym, ze chodzi rowniez (lub przede wszystkim) o sztuke wyrazu. Moim zdaniem odnioslas sukces - nie dostalas ani jednego minusa... i dobrze... minusy przy tym artykule zmusilyby mnie do klotni z osobnikami, ktore je dali.... Nie lubie sie klocic :)

A propos: ja rowniez sie z Toba nie zgadzam. Zgadzam sie jednak z jakoscia Twojej pracy. Prosze o wiecej!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja raczej nie z tych bojaźliwych, ale bądź co bądź inaczej sobie wyobrażałam stosunek komentujących do jak najbardziej subiektywnego tekstu z którym naprawdę nie każdy ( co dowodzą "krzepiące" wypowiedzi) musi się zgadzać ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij