Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10697 miejsce

Co się wydarzyło na strzelnicy w Chorzowie?

Na poniedziałek szykowany jest lincz medialny nad Chorzowską strzelnicą i strzelectwem jako takim. Można odnieść wrażenie, że hoplofobicznie nastawione środowiska z radością krzyknęły "nareszcie". A co się tam naprawdę stało?

Na strzelnicę przyszedł klient. Wypożyczył broń i spokojnie zaczął strzelać. Strzelał już dwie godziny, dzięki czemu uśpił czujność instruktora, a w rzeczywistości czekał tylko na moment, gdy zostaną sami (obecność innego strzelca mogłaby pokrzyżować jego plany). Około godziny 15, gdy chwilowo zabrakło innych klientów niespodziewanie odwrócił się w stronę instruktora i go kilkukrotnie postrzelił. Później podszedł do leżącego i go dobił. Po czym spokojnie zaczął pakować obiektową broń i amunicję do torby.
Autor: https://www.facebook.com/policemf / Fot. Police Mother Fucker
Nie udało mi się ustalić, czy pracownica strzelnicy zobaczyła to na monitoringu, czy też weszła na osie, niemniej jednak zaalarmowała właściciela obiektu, który szczęśliwie miał broń. Nastąpiła wymiana ognia która zmusiła mordercę do pozostania na obiekcie do czasu przybycia policji. Gdy dotarło do niego, że już nie zrealizuje swoich planów, morderca poddał się krzycząc, że jest chory psychicznie i słyszy głosy. Z pozostawionych przez niego listów wynikało, że planował zamach w stylu amerykańskim na jedno ze Śląskich centrów handlowych. Dla policjantów cała akcja była trudna z bardzo prostego powodu - zamordowany instruktor był emerytowanym policjantem, kolegą i nauczycielem dla większości interweniujących funkcjonariuszy.

Niestety można odnieść wrażenie, że środowiska niechętne broni wykrzyknęły "nareszcie" i na poniedziałek szykuje się nagranie programu z udziałem niechętnych dla broni mediów, który de facto będzie linczem i początkiem kampanii przeciwko strzelnicom i strzelectwu. Natomiast prawda jest zupełnie inna.

Po pierwsze morderca zignorował możliwość legalnego uzyskania dostępu do broni i postanowił zdobyć ją nielegalnie. W tym celu zamordował człowieka. Gdyby nawet zlikwidować wszystkie strzelnice mógłby zamordować policjanta, uzbrojonego ochroniarza lub pozyskać broń nielegalną inaczej (zauważcie, że nawet nauczyciel akademicki Brunon K. jakoś nie miał problemu ze zdobyciem broni). Niezależnie od tego jak rygorystyczne będą przepisy, psychopaci zawsze znajdą dostęp do broni.
Po drugie (i to należy rozpatrywać w kategorii cudu) w jednym z najbardziej rozbrojonych krajów Europy uzbrojonego szaleńca powstrzymał uzbrojony cywil, który szachował go do czasu przybycia policji. I fakt, że był to właściciel strzelnicy niewiele tu zmienia. Nawet właściciele strzelnic w województwie Śląskim mają problem z uzyskaniem pozwolenia na broń do ochrony osobistej. Nasza Komenda dba o to, by w takich sytuacjach uzbrojony był tylko bandyta. Gdyby ten konkretny właściciel obiektu nie miał broni przy sobie, to uzbrojony bandyta spokojnie wyszedłby do Parku Śląskiego, a potem szukaj wiatru w polu.
Po trzecie w żaden sposób nie ma to związku z legalnymi posiadaczami broni. Żądania (które niewątpliwie wysuną politycznie zorientowane media) by utrudnić dostęp do broni legalnej, tak naprawdę tylko jeszcze bardziej zmniejszą szansę, że gdy ktoś zacznie strzelać na moim osiedlu, to ktoś inny go natychmiast powstrzyma.

Kilkanaście miesięcy temu dowodziłem na łamach W24, że masakra w stylu Amerykańskim może zdarzyć się i w Polsce. Nie bez powodu szaleńcy zawsze atakują w "gun free zones", a cała Polska to jedno wielkie "gun free zone". Zakończyłem ów tekst słowami "Dlatego zamiast utrudniać dostęp dla ludzi, którzy kiedyś mogą stawić opór psychopacie, należy szukać innych przyczyn, dla których zdarzają się masakry. Zwłaszcza, że uczciwy obywatel z bronią będzie mógł nam pomóc od razu. Natomiast policja... cóż, kiedyś musiałem czekać 30 min na linii 112, czekając aż ktoś odbierze."
I tym samym zakończmy dziś.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Po co te miliony słów, na uzasadnienie , aby każdy mógł wyglądać jak Arnold Schwarzenegger na planie filmowym?

Broń jest przecież tylko sztucznym uzupełnieniem zdolności bojowych jednostki zwanej człowiekiem. Niczym więcej. Każdy powinien mieć do niej dostęp, w zależności od swoich upodobań i potrzeb. Koniec, kropka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że mimo tego słusznego i trafnego głosu, mimo tysięcy odsłon, wypieranie cywilizacji łacińskiej przez dwie cywilizacje gromadnościowe, z punktu widzenia których wolność osobista jest szkodliwa, a śmierć człowieka niewinnego bez znaczenia, będzie trwało dalej. Pytanie: jak długo jeszcze i z jakimi, być może nieodwracalnymi skutkami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.