Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42835 miejsce

"Co się zdarzyło podczas Soboru Watykańskiego Drugiego?" Recenzja

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2012-04-03 07:52

"Na wypełnionych po brzegi półkach bibliotek brakuje prostej, podstawowej książki o Vaticanum II. Mam na myśli pracę zawierającą zwięzłe, łatwe w lekturze omówienie tego wydarzenia - pracę, która po pierwsze przedstawiałaby najistotniejsze wydarzenia od zwołania Soboru 25 stycznia 1959 roku przez papieża Jana XXIII, aż po jego zamknięcie 8 grudnia 1965 roku; po drugie, która umieszczałaby zagadnienia wyłaniające się z tej opowieści w ich wielkich i małych, historycznych i teologicznych kontekstach; po trzecie zaś, która umożliwiałaby czytelnikom zrozumienie tego, co Sobór miał nadzieję dokonać. Tę lukę na bibliotecznych półkach zamierzam wypełnić niniejszą książką".

 / Fot. Okładka książki Wyobraźmy sobie młodego alumna pracującego w ubiegłym wieku nad pracą naukową z historii na Uniwersytecie Harvarda. Właśnie otrzymał stypendium na Akademii Amerykańskiej w Rzymie, dzięki czemu mógł prowadzić swoje badania. Jego pobyt w Rzymie przypada na lata 1963-1965. W tym samym czasie jakąś milę od Akademii, toczą się obrady Soboru Watykańskiego II. Pragnie wykorzystać tę okazję i za pośrednictwem uczelni udaje mu się uzyskać wstęp na dwie wielkie sesje publiczne Soboru, który wzbudza jego żywe zainteresowanie.

Ksiądz John W. O Malley zdaje sobie sprawę, że decyzje Vaticanum II z pewnością wpłyną na jego poglądy i dalsze życie w Kościele. Zamierza opublikować swoje osobiste refleksje dokonane na bazie obserwacji i doświadczeń.

Sobór Watykański II odbywał się w latach 1962-1965, w czterech odrębnych sesjach organizowanych co roku jesienią. Każda z nich trwała około dziesięciu tygodni. Pierwsza rozpoczęła się już za pontyfikatu papieża Jana XXIII, a trzy pozostałe kontynuował jego następca, Paweł VI. Zgromadzenie tylu duchownych i świeckich Kościoła było skomplikowanym i kosztownym przedsięwzięciem na skalę światową. Watykan wsparli zamożni przedstawiciele z innych państw i dzięki temu zorganizowano nagłośnienie, system zaopatrzenia w żywność, sanitariaty i ogromny aparat obsługi kilku tysięcy gości z całego świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

lSmmMqwtRPEdhyur
  • lSmmMqwtRPEdhyur
  • 10.06.2012 11:27

ZuluGula mf3wi:W odpowiedzi wściekłym ktiolakom.Po pierwsze skąd wiecie, że jestem mężczyzną?? No, ale przecież to oczywiste w ramach waszego męskiego szowinistyczno-patriarchalnego dyskursu, ktf3ry jako oczywistość zakłada, że w debacie publicznej wiodą prym mężczyźni, podobnie jak w polityce. Po drugie wypowiadam się na temat, ktf3ry dobrze znam, ponieważ znana mi jest teologia dogmatyczna i moralna Kościoła Katolickiego, jak też jego dzieje, bardzo czesto niestety pisane krwią rozmaitych heretykow, innowiercf3w i schizmatykf3w. Tak więc urąganie na lewicę nie ma sensu, bo jak to powiadają, przyganiał kocioł garnkowi i wart pałc Paca, a Pac pałaca . Sęk w tym, jak sądzę, że Kościf3ł Katolicki przedstawia się jako instytucja niosąca prawdę, dobro, pokf3j i pojednanie, a tymczasem w praktyce zazwyczaj był i jest zaprzeczeniem tych wartości. Nie twierdzę, że w Kościele nie ma żadnego dobra, ale to ktf3re się w nim znajduje nie wynika z jego katolickości, tylko po prostu z dobroci, szczerości, wspf3łczucia ludzkiego. Na tym właśnie polega wasza abstrakcyjność, że dla was dobro musi być katolickie, albo nie ma go w ogf3le, ponieważ musi być wyrażone w tych waszych formułkach dogamtycznych formułkach, ktf3re są co najwyżej czcigodnymi zabytkami ludziej myśli z minionych epok. I tu się właśnie mylicie, ponieważ prawdziwe dobro jest czymś szerszym, niż katolickość, podobnie jak żadna inna konfesja nie może sobie zawłaszczać monoplu na prawdę i dobro, bo historia poucza, że prawie zawsze źle się to dla ludzkości kończy. I proszę nie serwować mi w odpowiedzi formułek w rodzaju święty Kościf3ł grzesznych ludzi itd. itp., bo to jest właśnie kolejny przykład abstrakcyjnego, a nie konkretnego miłowania ludzi. A, co do Marszałka Jurka, to niestety nie potrafię się pozbyć wrażenia, że jednak by dusił tymi przysłowiowymi rf3żańcami, a ten jego zgryźliwy i ironiczny uśmieszek drgający mu w koncikach ust niestety go właśnie zdradza. Ale do tego trzeba patrzeć sercem na świat, a nie wyłącznie przez pryzmat tych waszych arcy-świętych i arcy-ortodoksyjnych formułek, rytuałf3w i tym podobnych rekwizytf3w . We mnie nie ma żadnej frustracji, tylko autentyczna humanistyczna radość wynikająca ze świadomości wyzwolenia z fałszu i ciasnoty nieprawdziwej duchowości i pobożności, ktf3ra była mi od dzieciństwa serwowana. Pozdrawiam i życzę podobnego doświadczenia Zulu Gula.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.04.2012 23:12

*5

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fan
  • Fan
  • 03.04.2012 19:30

Ja bym chciał posiadać choć część tej kompetencji, weny twórczej i wiedzy autorki recenzji, która od lat proponuje nam podobnie ciekawe pozycje. Mam wiele szacunku dla jej kulturalnej pasji, z jaką dzieli się na forum redaktorów W24pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 03.04.2012 17:07

Ja prosty człowieczek o imieniu mikołajek zaopatrzyłem się już w tę książkę. Mam ją przy sobie.
Zamierzam przeczytać ją z całą uwagą. Brakowało mi takiej publikacji. Ilekroć nachodziła mnie ochota zmierzyć się z tematem Soboru W II to z reguły kończyło się na chęciach.
Zwykle lektura , która trafiała w obszar mego oddziaływania zapowiadała że będzie długo i technicznie albo że krótko i lakonicznie.
Tym razem język jakim posługuje się autor obiecuje że będzie to relacja żywa i osobista. Fakt iż do dnia dzisiejszego autor trwa w swej służbie jako aktywny jezuita i to taki z dorobkiem intelektualnym obiecuje że będzie to także relacja przede wszystkim na temat i do rzeczy.
Zanim zabiorę się do lektury o SW II skończyć muszę książeczkę zatytułowaną : " szaleństwo chrześcijan" autorstwa młodego kolesia z Włoch Fabio Ruggiero. Chrześcijanie jak mało kto mają prawo do życia nadzieją bliską pewności iż są dobre powody i sposoby by uczestniczyć w prawdziwym szaleństwie. Ależ może to być jazda !.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie wydarzenia mają długofalowy wpływ na rozwój społeczeństw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pracach Soboru wzięło udział 25 ze 32 zgłoszonych biskupów polskich. Kardynał Wyszyński upraszczając był ostrożny w ocenie dokonań Soboru. Patrzył na nie przez pryzmat sytuacji Kościoła w Polsce państwie totalitarnym, komunistycznym. Recenzja bardzo ciekawa. 5* Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Extra,ciekawie napisane

Komentarz został ukrytyrozwiń
8634
  • 8634
  • 03.04.2012 12:49

Przeszło 400 stron przeczytać i zrecenzować... ja dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzje czytało się z przyjemnością :-). Sobór Watykański II wprowadzał bardzo istotne zmiany jeżeli chodzi o liturgię, był wydarzeniem bardzo ważnym w dziełach Kościoła i świetnie to zostało przedstawione w artykule!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czytelnik
  • Czytelnik
  • 03.04.2012 08:01

Świetna recenzja. Nie wiedziałem, że o Kościele można tak zajmująco opowiadać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.