Facebook Google+ Twitter

Co słychać u Jarosława Kaczyńskiego?

Media bez przerwy donoszą o wszystkim co powiedział lub zrobił były premier Jarosław Kaczyński. Znienawidzony czy kochany - Kaczyński stał się największym celebrytą pośród polskich polityków.

Katastrofa smoleńska wstrząsnęła Polską, sytuacja pod Pałacem Prezydeckim rozgrzała atmosferę do czerwoności. Walki o krzyż podzieliły opinię społeczną w kraju, a częstotliwość poruszania tego tematu w mediach sięgnęła granicy absurdu.

Wydaje się, że Polska nie jest w stanie poradzić sobie z tym co się wydarzyło. W okresie wyborów większość społeczeństwa miała już dość nieustannych gier, przemian, szantaży i walki o głosy. Ale mimo przegranej Jarosława Kaczyńskiego w wyborach jest on politykiem, którego "widać" najwięcej. Tłumy dziennikarzy czyhają na każde jego słowo, wypowiedź czy komentarz.

Nasuwa się więc pytanie: czy Polacy własnie tego pragną? Czy walki wewnątrz Pis-u, czy wypowiedzi prezesa to tematy na które należy poświecić najwięcej miejsca w gazetach i czasu antenowego? Czy media działają prawidłowo i czy spełniają swoją funkcję?

Jeden z największych w Polsce autorytetów w sprawach kultury - prof. Wojciech J. Burszta, w jednym z wywiadów dla wp.pl mówi o tym, że media się "skompromitowały", poruszając w tak "nachalny" sposób sprawę krzyża spod Pałacu Prezydenckiego. Ja muszę stwierdzić do tego, że media skompromitowały się również, nieustannie poruszając każdy temat związany z Jarosławem Kaczyńskim. Bo czy normalne jest, że statystyczny Polak doskonale wie o której godzinie prezes ma spotkanie z którymś z posłów, a to co powiedział w którymś z kolei wywiadzie jest przez cały czas komentowane przez specjalistów w telewizyjnych programach publicystycznych, a jednocześnie nie wie prawie nic o podwyżce podatków, o działaniach rządu czy o postępie przygotowań do Euro 2012?

Media zwariowały na punkcie Kaczyńskiego, nie pozostawiają zwykłemu odbiorcy miejsca na żadne inne istotne informacje dotyczące polityki. Wygląda na to, że jedna misją dzisiejszych mediów jest "zmycie" Jarosława z polskiej sceny politycznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.09.2010 11:50

Panie Wojtku, zgoda. Proszę zatem prześledzić chociażby tu na W24 ile jest doniesień z życia gospodarczego.
Mnie też przeraża zainteresowanie mediów nic nie wartym Kaczyńskim. To tylko go nakręca. Ale wybieram do czytania to, co mnie interesuje i co chcę przeczytać. Proszę poczytać zielone i żółte strony "rzepy", gazetę prawną, miesięcznik Forbes. Za nadmierny sarkazm PRZEPRASZAM pana. Nie chciałem pana urazić. Doskonale pana rozumiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kazimierzu, pański nadmierny sarkazm jest zbędny. Jarosław Kaczyński nie był dla mnie sposobem na zaistnienie w mediach. Napisałem ten "artykuł" żeby wyrazić to co zauważyłem w ostatnim czasie w polskich mediach. Nieważne czy jest się zwolennikiem Kaczyńskiego czy też nie. Mówi się tylko o nim i zaczyna to być bardzo irytujące dla odbiorcy. Mnie osobiście interesują losy podwyżki podatku VAT, czy innych spraw związanych z działaniem rządu, a nie problemy wewnątrz partii opozycyjnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
marco
  • marco
  • 13.09.2010 15:21

Panie Kolebuk czyta pan to co pan pisze? masakra

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.09.2010 14:54

"Ja muszę stwierdzić do tego, że media skompromitowały się również, nieustannie poruszając każdy temat związany z Jarosławem" - panie Wojtku - panu też Jarosław Kaczyński pozwolił zaistnieć właśnie w mediach.
"jednocześnie nie wie prawie nic o podwyżce podatków, o działaniach rządu czy o postępie przygotowań do Euro 2012?"- ja nie tylko prawie nic - kompletnie nic nie wiem o podwyżce podatków. Przespałem debatę sejmową o podatkach? Kiedy była? Z jakim skutkiem? Od kiedy mamy podwyżki i których podatków?
Od nieruchomości, od psa? A może dochodowych? Tylko którego: od dochodów osób fizycznych czy może osób prawnych? Czy może chodzi o podatek pośredni VAT? Muszę prześledzić archiwa sejmowe :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Autor

" Media zwariowały na punkcie Kaczyńskiego, nie pozostawiają zwykłemu odbiorcy miejsca na żadne inne istotne informacje dotyczące polityki."

Popyt kształtuje podaż. Widać "zwykły odbiorca" bombardowany newsami o Kaczyńskim nie przełącza kanału...
Ponadto tak łatwiej. Do pogłębionej analizy potrzeba wiedzy. A poza tym ten pilot w ręku widza...

Kaczyński niestety co chwila dostarcza nowej pożywki. Tym samym wyświadcza przysługę PO.
Nic się nie zmienia. Wciąż mnóstwo ludzi zagłosuje przeciw PiS, nie za PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego komentarz Adama został usunięty? Nic złego w nim nie widzę... kompletnie..
Mam nadzieję, że dowiem się dlaczego go usunięto...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Autorze, usunięty komentarz możesz wciąż przeczytać w moim profilu, gdzie są zebrane wszystkie komentarze. Niestety, cenzura na W24 ma się dobrze i ostatnio wycina prawicę na potęgę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, akurat Ty powinieneś się cieszyć, że p. Jarosław wzbudza takie zainteresowanie. :)
Każdy jego gest, słowo, niemal myśl, powielane są przez wszystkie możliwe
środki przekazu; każdy polityk by sobie tego życzył, a Ty ubolewasz!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co słychać u Jarka?
Właśnie nakarmił kota Alika. Później dostanie raport od swoich doradców ile osób z układu albo ilu mieszkańców condominiów należy dziś przeszkalować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli mowa już o zmywaniu, to nie media to robią ale sam Jarosław. To czy media sobie poradziły czy nie to dopiero będziemy chyba mogli ocenić za jakiś czas. Smoleńskie echo wciąż obija się o nasze uszy, więc moim zdaniem za wcześnie na ocenę mediów. Można być jednak pewnym, że gdyby ludzie nie chcieli oglądać "występów" Jarosława, to w telewizji by ich nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.