Facebook Google+ Twitter

Co stało się w Soczi? Ktoś grzebał w karabinie Pałki?

Krystyna Pałka napisała na Facebooku, że są przypuszczenia, że ktoś celowo przestawił jej karabin tuż przed olimpijskim startem. Polka nie mówi jeszcze, kogo podejrzewa o ten czyn. Kogo ma na myśli? Może dowiemy się.. niebawem.

Wszyscy liczyli, że w olimpijskiej sztafecie naszej biathlonistki zajmą wysokie miejsce, może nawet staną na podium. Niestety pierwsze strzelanie rozwiało jakiekolwiek nasze oczekiwania. Krystyna Pałka, która wcześniej dobrze strzelała, teraz 5 razy spudłowała. Musiała przebiec aż 4 rundy karne. Nasze zawodniczki zostały sklasyfikowane na 10 pozycji. Krystyna Pałka po zawodach ze łzami w oczach, mówiła, że gdyby nie jej zła zmiana, to one mogłyby walczyć nawet o złoto.
To niezrozumiałe dla mnie, skąd taka różnica w strzelaniu, jestem w szoku. Po biegu usłyszałam od trenera, że moje strzały znalazły się pod tarczą. Być może ustawienie broni miało znaczenie. (...) Na przestrzeliwaniu było dobrze. Później byłam na rozgrzewce, a karabin zostawiłam naszemu fizjoterapeucie. Zapewnił, że nikt nie miał do niego dostępu- powiedziała Polka bezpośrednio po zawodach.

Jednak teraz okazuje się, że ktoś mógł mieć w ręku broń Pałki. Kto? Nie wiadomo. Choć Polka przypuszcza kto, mógł grzebać w jej sprzęcie.

Tak napisała o zdarzeniu na Facebooku:"Przykro mi to mówić, ale już jest pewne, że przed biegiem sztafetowym ktoś przekręcił przyrządy w moim karabinie. Jeśli się potwierdzi przypuszczenie odnośnie osoby, która to zrobiła, będzie to wielki szok dla wszystkich".

Pewnie wkrótce dowiemy się, komu tak bardzo zależało, aby nasze zawodniczki wróciły z Soczi bez medalu. Pozostaje nam tylko czekanie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.