Pozycja materiału w rankingach:

Z głęboką przebudową państwa, gipsem i manikiurem w tle. Przegląd tego, co ciekawe, choć nie tylko.

Jeśli już jesteśmy przy pracach "gabinetu cieni", redakcja programu "Szkło kontaktowe" (TVN 24) wykryła w owym projekcie niewybaczalny błąd. Na 40-którejś stronie jak byk widnieje słowo "wujt". Pal licho zagadnienia tam zawarte, skoro z ortografią są problemy. W tym przypadku proponuję głęboką przebudowę systemu nauczania w klasach 1-3, ewentualnie solidny kurs korzystania z narzędzi komputerowych. No chyba że oszczędzamy, to może wystarczą rozmówki polsko-polskie.
Licho nie śpi
Hanna Gronkiewicz-Waltz co jeszcze niedawno prezydentem Warszawy była, dziś nim ponoć nie jest, choć sama sądzi inaczej. Jak się okazało sprawa rozbija się nie o 2 dni (48 godzin), ale o symboliczne 10 godzin, niecałą dobę. Skrupulatność urzędnicza nie zna granic. Teraz pani prezydent, co prezydentem ponoć nie jest, musi czekać na decyzję rady. Wojewoda pospiesznie wystosował pismo "wygaszające" mandat. Rada pomysłu zapewne nie podchwyci, wojewoda wkroczy do akcji, dogaszając ledwo tlący się mandat. Wtedy też pani Hanna zwróci się z uprzejmą prośbą do sądu, aby zagadnienie dogłębnie zbadał. Wyrokować nie będę, ale jeśli już dojdzie do kolejnych wyborów, to raczej czarno to widzę.
Tygodnik "Wprost" publikuje sondaż z serii "co by było, gdyby". I tak - 70 procent głosów dla pani Hanny, względem 30 procent dla Zbigniewa Ziobry, 74 proc. względem 26 proc. dla Zyty Gilowskiej i tak samo względem Michała Kamińskiego. Wielkie halo, a wszystko zostanie po staremu. Ponoć już dzisiaj Kazimierz Marcinkiewicz życzy powodzenia "pani Hani".
W tym samym numerze "Wprost", dziennikarze ujawniają przemyślane i zasadne wydatki resortu pracy IV RP. Pani minister Anna Kalata postanowiła poprawić swój image za publiczne pieniądze. I tak makijaż, manikiur i dopasowane ciuszki wpływają ujemnie na budżet jakże bogatej Rzeczypospolitej. I to o 11 tysięcy złotych. Podobno nie był to jednorazowy wyskok, ale norma. Warto wspomnieć o świetnie urządzonym aneksie kuchennym i kompleksie wypoczynkowym zaraz obok gabinetu. Bezpieczeństwem zajmuje się ABW. Kiedy już fryzura będzie gotowa, ubrania skrojone na miarę, a pani minister solidnie wypocznie, przychodzi czas na pracę. I tak oto pisaniem przemówień zajmie się profesjonalna firma. Luz blues, który fundujemy mimowolnie.
I to jaki. Minister rolnictwa Andrzej Lepper wyjdzie z koalicji, jeśli odpowiednie organy nie zagwarantują skupu żywca w optymalnej cenie. Rolnicy bezlitośnie nakrzyczeli na wicepremiera, ten się zawziął i sprawę załatwia. Podobno ich świnie od koryta odejść mogą, a politycy nigdy. I tak oto pan Andrzej Lepper stawia na szali swoje zacne stanowisko, właśnie w sprawie świń. I co? Że niby nic nie robi? Świniom na "rękę" to nie jest, ale od koryt raczej nie odejdą. Tymczasem powody do zadowolenia ma jeden z rodzimych browarów. Nazwa pada w niemal każdym serwisie informacyjnym. Czyżby prowokacja?
Zobacz także:
Artykuły
(55)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.53)
Wiek: 25 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Patryk Latacz 31.01.2007 11:01
Ojej, dziękuję wszystkim za zainteresowanie tekstem, komentarze i te... no... plusy. :))
Michał Tyrpa 31.01.2007 10:26
Gdybym miał własną gazetę, zaproponowałbym Patrykowi Lataczowi stałe pisanie komentarzy pt."Przegląd mediów"
( + )
Jarosław Tokarewicz 30.01.2007 17:13
Szczęście w nieszczęściu, że premier złamał lewą rękę a nie prawą, bo dzięki temu może dalej pracować jak do tej pory. Widocznie lewej i tak nie używał, bo jest przecież "prawicowcem". Plusik :)
Grzegorz Korzeniowski 30.01.2007 16:56
Fajne podsumowanie, lekkie i dowcipne ;)
Artur Wojnowski 30.01.2007 16:21
Niezłe!
A propos ręki Kaczyńskiego ktoś przysłał sms-a do "Szkła kontaktowego" w TVN24: "A myślałem, że premier nie pęka" :D
Urszula Agata Marczewska 30.01.2007 13:52
Patryku, jesteś wielki :-) +
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)