Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

108103 miejsce

Co to jest film kultowy?

Dlaczego kultywujemy niektóre tytuły? Jak to jest "mówić" filmem? Oto mój pretekst do dyskusji...

Okołoświąteczny stół staje się forum różnych dyskusji. Wspominamy bliskich, plotkujemy, planujemy, komentujemy, żartujemy...Wielokrotnie zdarza się, że konstatacja jest uzgodnieniem opinii w oparciu o konkretny cytat z filmu, spektaklu, utworu literackiego, wspólnie wspominanego wydarzenia. Im częściej ów cytat pomaga w porozumieniu, tym większa szansa na jego "kultowość".

Nagle okazuje się, że obcy sobie ludzie, w niespodziewanych "okolicznościach przyrody", komentując np. przegraną Polaków w jakichś zawodach, mówią: "I cały misterny plan w p...du!". "Mówimy prozą" o racji, którą dobrze jest mieć, ale "lepiej jest mieć restaurację", prosimy - "zagraj to jeszcze raz Hans, to takie ładne" i idziemy "na wschód, bo tam musiała zostać cywilizacja".

Czy moje domniemanie, że film "kultowy", czyli wspominany, cytowany, wykorzystywany jako "kod dostępu" do grona, kręgu, pułapu wrażliwości i wspólnoty oglądu, nie musi być wybitny, a wręcz często bywa "gniotem" i tym samym jest bardziej "elitarnym" to "późne rokkokoko"?

Polskie piśmiennictwo filmoznawcze "nie rozpoznało" kultowości niepopularnych póki co produkcji z ponad dwudziestu, ostatnich lat.

Korci mnie żeby przypomnieć, przywołać w tym aspekcie, pretekście, wciąż "nieodkryte" tytuły... "Polisz kicz szoł", "Złote runo", "Gulczas, a jak myślisz?", "Yyyreek kosmiczna nominacja", "Ciacho" i inne... A może inne podejście? A może to początek dyskusji?


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zgadzam sie tu z panem Markiem, ze dla każdego....
Każda grupa kulturowa, czy wiekowa, ma swoje kultowe, a raczej - mówiąc zwyczajnie - ulubione filmy, z których pamięta sceny, lub czerpie cytaty. Kultowe - jak sama nazwa wskazuje, powinny byc otoczone powszechnym, nie ulegającym deprecjacji, czy zapomnieniu podziwem. Przykład: "Ojciec Chrzestny", "Cienka czerwona linia", "Pewnego razu w Ameryce", "Siedmiu samurajów", "La Strada" - to kilka, które mi ad hoc do głowy o burym świcie przyszły.
Jesli chodzi o filmy polskie, specyfika naszej kultury i zaściankowość problemów nie przemawiają absolutnie do publicznosci "światowej" . Stąd też ich kultowość pozostaje ograniczona do kręgu polskiego widza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arkadiuszu, moim zdaniem "kultowy" znaczy dla każdego coś zupełnie innego. Przynajmniej tak to obserwuję. Przytoczę co znaczy to słowo według słownika j. polskiego: 1. <<związany z kultem religijnym>>
2. <<symbolizujący doświadczenia, wartości i postawy jakiejś społeczności lub jakiegoś pokolenia>>
3. <<popularny w jakiejś grupie społecznej>>
Oczywiście, że nam chodzi o te dwa ostatnie znaczenia. W tym sensie "Rejs" czy "Miś" są filmami kultowymi dla ludzi takich jak my. Dla dzisiejszej młodzieży to jest normalny gniot. Moja 16 letnia córka uśmiechnęła się kilka razy i to wszystko. My możemy zaśmiewać się do łez z obu, a nie powiesz mi, że nie zrywałeś boków, gdy oglądałeś Pawlaka i Kargula, w pierwszym filmie "Sami swoi". Ten film nie zachwyci Japończyka, a wiem coś o tym.
Dla mnie filmem kultowym w znaczeniu 3. jest "Dzień świra" - w kategorii filmu polskiego.

Dobrze, że poruszyłeś ten temat. Mnie się wydaje, że po pierwsze: "De gustibus non disputandum est", po drugie, należy zawsze doprecyzować w dyskusji o czym się mówi, żeby wszyscy mówiąc o tym samym rozumieli to samo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Polak anonim
  • Polak anonim
  • 28.12.2011 20:41

To jak to z tobą jest -Maciej Wicher Dzisiaj 19:43 .W autobusie , sklepie czy innym miejscu z nikim nie rozmawiasz .Przecież to są anonimy .Wołasz ;wpierw się wylegitymuj a ja wspaniale ocenie czy będę dyskutować .Jesteś jakiś taki dziwny-Maciej Wicher Dzisiaj 19:43 .Zawyżasz swoje EGO .Taki jak ja czasami wpadam na jakiś portal i czytam.Różne dziwolągi piszą ,ale ty jesteś wyrózniony prze zemnie i to ANINIMA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Celowo popełnię faux pas. Pogwałcę niepisane prawa społeczności WIADOMOŚCI24. Arku, znamy się od kilku lat, przegadaliśmy, (przedyskutowaliśmy) setki godzin. Wybacz, nie będę pisał Panie Arkadiuszu, w naszej sytuacji zabrzmi to fałszywie. Cieszy mnie fakt, iż po naszej ostatniej rozmowie chcesz coś więcej niż tylko komentowania, i bezsensownych dyskusji z anonimami. Podjąłeś ciekawy temat, życzę Ci powodzenia w jego kontynuowaniu. Zastanawia mnie tylko czy proponowane filmy mają szansę na to, by kiedykolwiek stać się kultowymi? Moja subiektywna odpowiedź brzmi nie. Wiem, nie ma jednoznacznej definicji kina kultowego, dla każdej grupy, dla każdego coś innego będzie kultowe. Jeszcze raz życzę powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.