Pozycja materiału w rankingach:
Dlaczego kultywujemy niektóre tytuły? Jak to jest "mówić" filmem? Oto mój pretekst do dyskusji...
Zobacz także:
Artykuły
(41)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 50 | Miejscowość: Tarnowskie Góry | Kraj: Polska
O mnie: W otoczeniu "profdrhabzwyczów" przedstawiając się mawiam: Arkadiusz Gębka - Doc-eń-To...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 29.12.2011 08:00
Zgadzam sie tu z panem Markiem, ze dla każdego....
Każda grupa kulturowa, czy wiekowa, ma swoje kultowe, a raczej - mówiąc zwyczajnie - ulubione filmy, z których pamięta sceny, lub czerpie cytaty. Kultowe - jak sama nazwa wskazuje, powinny byc otoczone powszechnym, nie ulegającym deprecjacji, czy zapomnieniu podziwem. Przykład: "Ojciec Chrzestny", "Cienka czerwona linia", "Pewnego razu w Ameryce", "Siedmiu samurajów", "La Strada" - to kilka, które mi ad hoc do głowy o burym świcie przyszły.
Jesli chodzi o filmy polskie, specyfika naszej kultury i zaściankowość problemów nie przemawiają absolutnie do publicznosci "światowej" . Stąd też ich kultowość pozostaje ograniczona do kręgu polskiego widza.
Marek Chorążewicz 28.12.2011 23:24
Arkadiuszu, moim zdaniem "kultowy" znaczy dla każdego coś zupełnie innego. Przynajmniej tak to obserwuję. Przytoczę co znaczy to słowo według słownika j. polskiego: 1. <<związany z kultem religijnym>>
2. <<symbolizujący doświadczenia, wartości i postawy jakiejś społeczności lub jakiegoś pokolenia>>
3. <<popularny w jakiejś grupie społecznej>>
Oczywiście, że nam chodzi o te dwa ostatnie znaczenia. W tym sensie "Rejs" czy "Miś" są filmami kultowymi dla ludzi takich jak my. Dla dzisiejszej młodzieży to jest normalny gniot. Moja 16 letnia córka uśmiechnęła się kilka razy i to wszystko. My możemy zaśmiewać się do łez z obu, a nie powiesz mi, że nie zrywałeś boków, gdy oglądałeś Pawlaka i Kargula, w pierwszym filmie "Sami swoi". Ten film nie zachwyci Japończyka, a wiem coś o tym.
Dla mnie filmem kultowym w znaczeniu 3. jest "Dzień świra" - w kategorii filmu polskiego.
Dobrze, że poruszyłeś ten temat. Mnie się wydaje, że po pierwsze: "De gustibus non disputandum est", po drugie, należy zawsze doprecyzować w dyskusji o czym się mówi, żeby wszyscy mówiąc o tym samym rozumieli to samo.
Polak anonim 28.12.2011 20:41
To jak to z tobą jest -Maciej Wicher Dzisiaj 19:43 .W autobusie , sklepie czy innym miejscu z nikim nie rozmawiasz .Przecież to są anonimy .Wołasz ;wpierw się wylegitymuj a ja wspaniale ocenie czy będę dyskutować .Jesteś jakiś taki dziwny-Maciej Wicher Dzisiaj 19:43 .Zawyżasz swoje EGO .Taki jak ja czasami wpadam na jakiś portal i czytam.Różne dziwolągi piszą ,ale ty jesteś wyrózniony prze zemnie i to ANINIMA.
Maciej Wicher 28.12.2011 19:43
Celowo popełnię faux pas. Pogwałcę niepisane prawa społeczności WIADOMOŚCI24. Arku, znamy się od kilku lat, przegadaliśmy, (przedyskutowaliśmy) setki godzin. Wybacz, nie będę pisał Panie Arkadiuszu, w naszej sytuacji zabrzmi to fałszywie. Cieszy mnie fakt, iż po naszej ostatniej rozmowie chcesz coś więcej niż tylko komentowania, i bezsensownych dyskusji z anonimami. Podjąłeś ciekawy temat, życzę Ci powodzenia w jego kontynuowaniu. Zastanawia mnie tylko czy proponowane filmy mają szansę na to, by kiedykolwiek stać się kultowymi? Moja subiektywna odpowiedź brzmi nie. Wiem, nie ma jednoznacznej definicji kina kultowego, dla każdej grupy, dla każdego coś innego będzie kultowe. Jeszcze raz życzę powodzenia.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)