Pozycja materiału w rankingach:
Polityczna kłótnia o definicję ludobójstwa trwa w Sejmie, a Polacy szukają odpowiedzi na pytanie, kto ma racje? Prezes PZPN wyrzuca trenera, a wszyscy chcą wiedzieć, skąd on się w ogóle wziął? I szukają odpowiedzi...
Trwający właśnie parlamentarny spór o zawarcie w okolicznościowej uchwale sejmu terminu "ludobójstwo" zaowocował niespotykanym dotąd zainteresowaniem Polaków tym terminem. Podczas, gdy zamieszczone w Wikipedii hasło na co dzień czytało nie więcej niż 100-200 osób, 10 września zagadnienie to zapragnęło zgłębić ponad osiem tysięcy naszych rodaków. Podobny, olbrzymi skok popularności, wywołały dwa nieudane mecze polskiej reprezentacji piłkarskiej i odwołanie selekcjonera. Artykuł o Leo Beenhakkerze do 5 września czytało nie więcej osób niż ten o ludobójstwie. Jednak już w dniu dymisji Holendra, stronę z jego biogramem przejrzało ponad siedem tysięcy wściekłych kibiców. Zdecydowanie mniej popularna strona o spółce PL.2012 także ożyła w atmosferze skandalu. Tym razem wywołanego ujawnieniem informacji o przyznanych premiach.Zobacz także:
Artykuły
(26)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 25 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 15.09.2009 19:50
Tak jak cieszę się, że dzieciaki czytają, gdy zgłębiają Harrego Pottera, tak cieszę się, że piszą, kiedy zapełniają swoimi fantazjami Wikipedię :) A czy ktoś z tego skorzysta, to już zupełnie inna historia...
Adam Lutostański 14.09.2009 16:19
Wikipedia czasem jest bez sensu bo jakieś dzieciaki dorwą się do niej i wypisują głupoty bez pokrycia w rzeczywistości. Wymyślą sobie naród to o nim piszą, wymyślą nową planetę albo zwierzę to też o tym napiszą. Bo co, bo mogą. A że to bzdury to co z tego? Ważne, że oni mają czas to sobie stworzą wirtualną rzeczywistość po to żeby ją próbować przenieść na rzeczywistość niewirtualną.
Pierwszy polski satelita PW-Sat leci w kosmos
(odsłon: +409)