Pozycja materiału w rankingach:
Postanowiliśmy przyjrzeć się problemowi segregacji śmieci i rozwiać mity, które narosły wokół recyklingu.
W trosce o środowisko w większości cywilizowanych krajów świata prowadzi się segregację śmieci. Zwyczaj ten zawitał kilka lat temu do Polski, jednak wiele osób nadal nie może przekonać się co do słuszności recyklingu. W społeczeństwie panuje pogląd, iż segregacja jest zajęciem bezproduktywnym, gdyż papier, szkło i plastik (odpady, które najczęściej podlegają segregacji – przyp. red. ) i tak trafiają do jednego kontenera. Postanowiliśmy, więc przyjrzeć się temu problemowi i rozwiać pewne mity, które narosły wokół recyklingu.
- Jest kilka możliwości załadunku odpadów zebranych selektywnie na śmieciarki. Z najbardziej oczywistą sytuacją, nie budzącą niczyich podejrzeń, mamy do czynienia wtedy, gdy odpady trafiają do różnych przegród na skrzyni. Inaczej wygląda jednak załadunek śmieciarek, kiedy takiego podziału nie ma. Śmieciarka tego typu zabiera śmieci z czerwonych pojemników (odpady opakowaniowe zbierane łącznie) lub przyjeżdża tylko po jeden rodzaj odpadów surowcowych np. plastik. Niekiedy możemy spotkać się również z sytuacją, kiedy odpady z kolorowych pojemników wrzucane są razem do jednej skrzyni ładunkowej. Nie powinno to jednak nikogo niepokoić. Wszystkie odpady surowcowe trafią do sortowni, gdzie zostaną odpowiednio posegregowane. Odpady surowcowe odbierają również „zwyczajne” śmieciarki, które na co dzień możemy spotkać na warszawskich ulicach. Są to tzw. śmieciarki bębnowe. Do nich trafiają odpady surowcowe z tradycyjnych kontenerów oraz plastikowych worków. Śmieciarki tego rodzaju mogą być wyposażone w dwie wewnętrzne przegrody oraz specjalny mechanizm pozwalający na wybór komory, do której odpady mają trafić. W związku z tym posegregowane przez nas odpady opakowaniowe nie zostaną połączone ze zmieszanymi odpadami komunalnymi – wyjaśnił nam Dariusz Piechowski.Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.69)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jola Faro 23.06.2011 20:27
Mieszkam w gminie Wilkowice powiat Bielsko-Biała , segreguje śmieci ale niestety w naszej gminie jest to utrudnione. Działająca u nas firma o szumnej nazwie Eko- ład jako tworzywa sztuczne uważa tylko plastikowe butelki po napojach, więc co mam zrobić z innymi rzeczami zrobionymi z plastiku opakowania po jogurtach, itp, po chemii gospodarczej . Mało tego za odpady segregowalne pobierają niemałe opłaty.
Bardzo proszę o odpowiedż , czy to jest zgodne z prawem
Daniel 07.05.2011 18:20
Witam wszystkich osobiście segreguje odpady dlatego a że nie miałem jakiś specjalnych pojemników na to strasznie mnie to irytowało ale ostatni w sieci znalazłek fajny kosz do segregacji smieci polecam wam
http://gimi.co/kosze-do-segregacji.html
Autor usunął profil 13.03.2009 23:07
A ja to powiem tak ekologia w zastosowaniu domowym musi się opłacać inaczej nigdy nie osiągnie oczekiwanych rozmiarów nawet za pomocą kar administracyjnych.
Wyłączanie niepotrzebnego światła czujemy w kieszeni mniej płacąc za prąd, zakręcenie kurka z wodą widać na wodomierzu oraz na otrzymywanym co miesiąc rachunku a gdzie widać opłacalność segregowania ?? nigdzie a np w Krakowie pan tfu prezydentopodobny razem bezradną radą miasta zadecydowali o podwyżce dwukrotnej kosztów odbioru śmieci komentując to mimochodem "bo mieszkańcy i tak nie będą segregować". Jak po takim podejściu "władz" zwykły szary człowiek ma się zachować (wiem powinien spalić magistrat wraz z obsadą) ale mniej brutalnie? Segregować dalej a w zamian być kopany w tyłek czy olać segregację i zająć się czymś innym pożytecznym i do tego opłacalnym? Drugim posunięciem władz miasta było ograniczenie liczby przedsiębiorstw odbierających śmieci i wprowadzenie koncesji praktycznie likwidując wolny rynek który mógł samoczynnie doprowadzić do pojawienia się firm darmowo odbierających posegregowanie śmieci prosto z mieszkań i w ten sposób rozwiązać problem ale nie no przecież lepiej jest dla miasta otrzymać opłatę za prawo do obsługi mieszkańców i do tego jak przypuszczam sporą "dolę" dla urzędasów którzy koncesję wydają. A problem jak był tak jest i...... już za rok wybory za dwa lata... jeszcze chwilę może dłużej za pół roku :)
ps:
Arta nie oceniam bo na plus zasługuje zajęcie się tematem ale na minus zdecydowane za małe zgłębienie go, tak czy siak zachęcam to dalszego drążenia :)
Marcin Ganclerz 27.08.2008 16:45
Jestem praktykantem. Zreszta przy okazji pisania jednego z artykulow powiedziano mi w redakcji, zeby pisac jako "my" a nie "ja"
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)