Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59827 miejsce

Co z emeryturami? Czy Polacy przekonają się do nowych regulacji?

Temat emerytur jest w Polsce tematem numer jeden i pewnie długo jeszcze będzie. Nic w tym dziwnego, emerytury dotyczą przyszłości Polaków, a o przyszłość trzeba dbać. Byle rozsądnie!

Debata na temat emerytur w Polsce trwa już rok. Czy przez ten czas w kwestii emerytur zmieniło się coś in plus? Odpowiedź każdy zna. Wałkowanie tematu trwa i trwać będzie jeszcze długo. Ale dobrze by było, żeby to „wałkowanie” przebiegało w spokojnej i konstruktywnej atmosferze. Jednak w Polsce, jak widać, nie jest to możliwe. Kłótnie i spory trwają w najlepsze. A co gorsza, opozycyjni politycy wykorzystują ten drażliwy temat, by wywindować swoje notowania i często robią Polakom wodę z mózgu zamiast podejść do tematu przyszłych emerytur naprawdę realnie. Niektóre media czynią podobnie i podają nieprawdziwe informacje, byleby zwiększyć swoją poczytność lub oglądalność. A że przy okazji buntują ludzi przeciwko rządowi, to mniej ważne.

Przeczytałam niedawno na portalu Fakt.pl artykuł jakiegoś dziennikarzyny, który rozwodził się nad życiem emerytów niemieckich i polskich, podając za przykład małżeństwo ponad 60-letnich emerytów z Niemiec i ponad 70-letnich emerytów z Polski. Rozpisywał się jak to super żyje się niemieckim emerytom, bo stać ich na wspaniałe zagraniczne wyjazdy, a ubolewał nad polskimi emerytami, którzy muszą walczyć o codzienny byt i ciułać pieniądze na leki. Przyznam szczerze, że zbulwersował mnie ten artykuł. A większość komentarzy pod nim wręcz mnie przeraziła, tyle było w nich chamstwa i jadu nienawiści do polskiego rządu i do Niemiec (nawet do siebie nawzajem). Nikomu z komentujących nie chciało się jednak pofatygować, by sprawdzić czy dane podane przez autora tego artykułu są prawdziwe… A gdzież tam, od razu: huzia na Józia!, bo tak łatwiej i „przyjemniej” dla nienawidzących, prymitywnych osób. Wiedzeni owczym pędem (co w Polsce jest bardzo charakterystyczne) znów mieli okazję dać upust swojemu chamstwu i arogancji.

Uważam, że przykłady podane przez autora wspomnianego artykułu są zupełnie nietrafione. No bo jak można myśleć inaczej, skoro autor posłużył się przykładem Niemców z wysoką emeryturą i Polaków z niską, i bez refleksji porównał życie jednych z drugimi? Najwidoczniej chodziło mu o „podkręcenie” Polaków do zawiści wobec Niemców i nienawiści do rządu. Jeśli tak, to udało mu się to znakomicie, świadczą o tym komentarze pozostawione pod jego artykułem.

Mieszkam w Niemczech ponad 20 lat i wiem, jaka jest tu sytuacja emerytów. Jest coraz gorsza. W ostatnich 2 dekadach pogorszyła się szczególnie, zwłaszcza od momentu przejścia do strefy euro. Średnia emerytura w Niemczech wynosi obecnie ok. 1 tys. euro, w Polsce zaś ok. 1,6 tys. zł, ale trzeba pamiętać o tym, że w Niemczech pracuje 41 proc. osób powyżej 60-tego roku życia, przeciętny zaś Polak kończy swą aktywność zawodową w wieku 57 lat. Kończy i od tej pory prawie wyłącznie narzeka, głównie na zdrowie i brak pieniędzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

Przezorny
  • Przezorny
  • 20.02.2012 15:47

Omawiany przez Pana Delikwent jedynie umiał pracować i odkładać pieniądze. Ja jak pisałem inwestowałem. I wiem co to dywersyfikacja. Śpię spokojnie a i po ostatnim kryzysie jestem in plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Piotr Wierzbicki
To mówisz Piotrze, że takiego "specjalistę" tutaj mamy? Bo i od samolotów, i siedmiu boleści, i nawet chorób nieśmiertelnych? I to tyle mądrości w jednej zaledwie osobie Czytelnika? Nic więc dziwnego, że potrafi mówić głosem całego Narodu! Geniusz, po prostu geniusz! Jakiż ogromny zaszczyt mnie spotkał, że taki "wielki specjalista" u mnie pisze swoje "naukowe" komentarze... No coś takiego!!!... Ja chyba zakwitnę ze szczęścia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Przezorny: "Kij ma dwa końce". Mój kolega wyjechał dawno, dawno temu do Ameryki. Pracował ponad dwadzieścia lat w Nowym Orleanie. Odkładał wszystko na stare lata z myślą powrotu do Polski jako bogacz. Pewnego dnia obudził się a w wiadomościach podano, że jego bank splajtował. Wpadł w depresję. Sprzątał w hotelu o dwie przecznice od Trade Center w dniu 11 Września. Pożył jeszcze kilka miesięcy i został na zawsze w Ameryce pochowany. Do Polski nie było na bilet.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Grzegorz Wink. Te rezerwy walutowe wynikają z konieczności zabezpieczenia państwa. Norwegowie postanowili iść inną drogą i ich wola. My zabezpieczyliśmy się przed manipulacją spekulancką przy pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Dodając, jaki haracz Norwegia musi płacić dla UE, chcąc handlować z wymienioną, dochodzę do wniosku, ze lepiej byłoby jej na zbliżenie z Europą jak my to zrobiliśmy. No, wolna wola.
Cenne komentarze pod artykułem za które dziękuję a szczególnie Roberta Grzeszczyka polecam przeczytać z uwagą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

myNaród = Czytelnik ?! A gdzie Ciebie specjalisto od samolotów, siedmiu boleści i chorób nieśmiertelnych przyniosło?! Witam! Wysokiej klasy fachowców nam potrzeba w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To po co więc system ubezpieczeń? Skupmy się na ochronie zdrowia i nie myślmy o jakichkolwiek emeryturach.
W Chinach podobno nie ma czegoś takiego jak emerytura. Już dawno zbudowali to co my dopiero zaczynamy. I znów jesteśmy w powijakach, co za szczęście, że razem z Norwegią - tym razem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wink
Dziękuję Panu za informacje o norweskich emeryturach. Potwierdzają one coraz bardziej powszechną opinię, że emeryci mają teraz w każdym kraju - "pod górkę", ba, i jeszcze do tego "pod wiatr". Takie czasy nastały, niestety, nawet w krajach uznawanych do tej pory za bogate. No cóż, człowiek musi się nauczyć żyć w myśl zasady: "umiesz liczyć, licz na siebie"... i basta! Pozdrawiam Pana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł jest o Niemczech, a ja dorzucę parę informacji o innym zamożnym kraju czyli Norwegii. Norwegia ma aktualnie około 220 mld dolarów rezerwy walutowej umieszczonej w różnych bankach na lokatach.
Mimo tego emerytury tam zostały w ostatnich latach zredukowane o mniej więcej 50% ponieważ państwo ma kłopoty finansowe (lokat nie ruszają).
Aktualnie podstawowa emerytura w Norwegii to ok 2200 koron. Do tego jak się przepracowało ponad minimum np 15 lat dochodzi dodatkowych 1500 + jeszcze dodatek w wysokości 900. Czyli w sumie osoba która przepracowała koło 20 lat zarabiając przeciętną pensję na jednym etacie otrzymuje na rękę koło 4700 koron. To jest na nasze 2350 złotych mniej więcej. A żeby samotnie żyć np w Oslo w wynajętej kawalerce potrzeba 13 000 koron czyli 6500 złotych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Robert Grzeszczyk
Niestety, wiem jak politycy i media manipulują ludźmi w Polsce. Czytam, oglądam, słucham. Na dobrą sprawę, to w każdym kraju jest teraz do d... Dlatego skomentuję króciutko: wszędzie trzeba umieć stworzyć sobie swój własny mały świat... i żyć w miarę szczęśliwie. Byleby zdrowie dopisywało!

@Przezorny Dzisiaj 21:26
I wcale się Pan "Przezorny" zgadzać nie musi, bo ja też wcale nie pisałam, że wszystkim emerytom żyje się źle. Pisałam właśnie, że tym, którzy nie byli przezorni za młodu, i tak jak Pan, nie oszczędzali na swoją przyszłą emeryturę. Hihihi...! bardzo mądra ta bajka o świerszczu i mrówce. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Przezorny
  • Przezorny
  • 18.02.2012 21:26

Witam.
Szanowna autorko, nie mogę zgodzić się z Pani poglądem, że emerytom żyje się źle. Ale tylko tym nie myślącym. Ponoć przysłowia i bajki są mądrością narodu. Pamiętam dobrze bajkę o Mrówce i Świerszczu. Oraz jest takie przysłowie; Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Ja przezorny od młodych lat. Pamiętając bajki i przysłowia. Pomyślałem sobie że najlepiej będzie jeśli nie uwierzę w obietnice rządowe o zasobności emerytury, gdy będę płacił wysokie składki od realnych dochodów. A zaoszczędzone pieniądze, te nie odprowadzone do ZUS odkładałem i inwestowałem. Tak o to pościeliłem sobie jak w przysłowiu. Dzięki temu od dziesięciu już lat po ukończeniu 50-tki. Przeszedłem na zasłużoną prywatną emeryturę. Odpoczywając, chwalę sobie tą swoją młodzieńczą roztropność i dbam o zdrowie. A w wolnych chwilach oddaję cześć i chwałę Bogu dziękując mu za to, że dał mi zdrowie, modląc się jednocześnie o to by nadal miał mnie w swej opiece. I by mnie nie opuszczał. A najważniejszym niejako kredo życiowym, było przestrzeganie zasady by nie wydawać nawet o jeden grosz ponadto co zarobiłem. Ale tak gospodarować zarobionymi pieniędzmi, by zawsze zaoszczędzić ten jeden przysłowiowy grosz na czarną godzinę, i modlić się by ona nie nadeszła. Więc jeśli ktoś mówi mi, że ma małą emeryturę i narzeka na rząd, ustroje polityczne i nie wiedząc jeszcze na co. To ja mu opowiadam bajkę o Mrówce i Świerszczu. Po tym wszelkie dyskusje o emeryturze milkną.
Amen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.