Facebook Google+ Twitter

Co z tą żywnością, czyli porady dla obywatela

Czasy mamy komercyjne i pogoń za zyskiem jest na miejscu pierwszym. Dotyczy to także branży spożywczej. Jak zatem w takiej sytuacji powinien zachować się obywatel?

Za tak zwanej komuny, afery z żywnością dotyczyły raczej jej braku oraz różnych nielegalnych interesów związanych z jej dystrybucją poza legalnymi kanałami. Teraz produktów wszelkich mamy w bród, ale afery, co jakiś czas wybuchają, tylko teraz raczej dotyczą jakości sprzedawanej żywności.

Ostatnia związana z używaniem soli przemysłowej. Ogólnie ilość negatywnych sygnałów jest już tak duża, że każdy poważnie powinien się zastanowić nad tym, jakie źródło żywności dla siebie samego znależć, aby czuć się w miarę bezpiecznie.

Rozważmy teraz sprawę z takim lekkim przymrużeniem oka, a zatem mamy sytuację i wyciągamy wnioski. Ziemi rolniczej ci u nas dostatek, w mojej okolicy na przykład, gdzie kiedyś ziemniaki uprawiano, pola odłogiem leżące ujrzeć można. Zatem krok pierwszy – albo po rodzinie człowiek gdzieś jakąś ziemię posiada albo należy się zorientować, gdzie ceny są rozsądne i kawałek ziemi rolniczej można nabyć. Dla tych, co środków finansowych nie posiadają i na zakup ziemi rolniczej, pomimo jej niskich cen, ich nie stać, czy też nie mają środków transportu dla płodów przewiezienia, pozostaje pobliski trawnik albo inne wolne miejsce w okolicy nieodległej. W takim przypadku należy zadbać o legalność dalszych działań i sprawę z właścicielem tegoż gruntu dogadać.
Krok drugi – zorientować się jakie też uprawy są możliwe i najbardziej efektywne na wybranym kawałku ziemi. Tym co posiadają warunki, zalecam rozważenie hodowli zwierząt, z których potem wyroby mięsne da się zrobić. Krok trzeci - zacząć sadzić, siać i hodować. Krok czwarty – zbieramy plony, zapełniamy miejsca przeznaczone na spichlerze i zamrażarki, nadmiar wymieniamy z zaufanymi osobami na produkty, których nam brakuje.

W takiej sytuacji wiemy wreszcie co zjadamy i ograniczamy znacznie ryzyko uszczerbku na zdrowiu. Kto wie, może niektórym ta działalność tak się spodoba, że ograniczą także swoją główną aktywność zawodową lub porzucą ją kompletnie i rolnictwem się zajmą całkowicie. Przynajmniej będzie praca przynosząca konkretne efekty, a nie jakieś przekładanie papierów czy wciskanie niepotrzebnych produktów. Wtedy branża rolnicza znowu rozkwitnie w naszym kraju i problemy związane z walutą zmaleją, bo głównie handel wymienny będzie funkcjonował. Ach te nowe postępowe i nowatorskie rozwiązania.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.