Pozycja materiału w rankingach:
W Łodzi trwa trzecia edycja Europejskiego Festiwalu Sztuki Osób Niesłyszących w ramach którego odbyły się dziś dwie prelekcje. Pierwsza była relacją Głuchej Nocy z Krakowa, a druga nosiła tytuł "Co znaczy być głuchym rodzicem?"
"Głucha Noc z Krakowa - czy ma pewno głucha?" - to tytuł pierwszej prelekcji. Wygłosiły ją trzy studentki z Krakowa - organizatorki Głuchej Nocy: Kamila Stanisz, Ksenia Kwiatkowska i Joanna Warchał.
jak szukały pomysłu na wykonanie jakiegoś ciekawego projektu. Propozycji było wiele, ale najbardziej przypadł im do gustu pomysł Kseni Kwiatkowskiej, która zaproponowała, aby zająć się tematyką osób niesłyszących. Prelegentki opowiedziały, że chciały pokazać słyszącym, co to jest Kultura Głuchych.
Drugi wykład poprowadził Marek Śmietana. Nosił on tytuł "Co znaczy być głuchym rodzicem? Na podstawie badań własnych". Prelegent opowiadał o obawach, jakie często maja rodzice słyszący i niesłyszący. Opowiedział też, że rodzice niesłyszący często wykorzystują swoje słyszące dziecko jako tłumacza. Wiadomo, że dziecko powinno pomagać swoim rodzicom, ale nie powinno tłumaczyć na przykład u lekarza, bo jak ma przekazać rodzicowi, że jest śmiertelnie chory i zostało mu kilka dni życia? - pyta prelegent. Marek Śmietana powiedział, że często, jeżeli rodzice niesłyszący nie przekazują dziecku informacji o Kulturze Głuchych i na przykład podrzucają je często do dziadków, to takie dziecko w przyszłości wstydzi się przyznać, że ma głuchych rodziców.Zobacz także:
Artykuły
(69)
Galerie
(39)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 34 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Jestem zafascynowany językiem migowym. Zależy mi aby jak najwięcej osób znało ten język. Dlatego stworzyłem akcję "Cała Polska miga". Szczegóły na stronie www.calapolskamiga.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
HANNA PONIATOWSKA 22.10.2009 08:48
Mam kolege który jest dzieckiem rodziców głuchoniemych w Toruniu,on słyszy i mówi normalnie.Mowę głuchoniemych zna swietnie,ja się też troszkę nauczyłam,bardzo się przydał.Opiszę przypadek jaki miałam.Byłam na rynku w Toruniu,szła młoda dziewczyna która zasłabła,była głuchoniema na migi pokazała na co jest chora,że ma cukier w kostkach w kieszeni żeby jej podać.Oczywiście ludzi było dużo w koło niej,ale tylko ja zrozumiałam na co jest chora, Pomogłam tej dziewczynie.Bardzo się cieszę że mogłam jej pomóc,i że znam po części język migowy.
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +492)