Facebook Google+ Twitter

Co zostało nam po Maćku Żurawskim

Maciej Żurawski był przez ostatnie lata postacią wybitną w naszym futbolu. A jak jest teraz? Ile zostało Żurawskiego w Żurawskim?

 / Fot. PAP/Radek PietruszkaPoznaniak utkwił w mojej świadomości gdy był już snajperem krakowskiej Wisły. Nie pamiętam jego występów czy to w Warcie czy Lechu. Jednak pamiętam jedną z wypowiedzi legendy Lecha (dziś Piotra R.) – To przy mnie objawił się ogromny talent Żurawskiego. Niewątpliwie we wszystkich klubach, w których występował pan Maciek funkcjonował pewien motywator, człowiek-impuls. Po prostu drugi snajper o całkowicie odmiennym stylu gry. Obaj panowie byli idealnym uzupełnieniem. W Poznaniu wspomniany R. W Wiśle rolę taką przejął Tomasz Frankowski. Tutaj sytuacja wyglądała inaczej bo obydwaj panowie uzupełniali się idealnie.

W Celtiku był John Hartson (tak, tak, pamięta go jeszcze ktoś?). Obecnie to Żurawski i Grek Giannakopoulos pełnią role motywatorów w zespole Larissy. Co prawda w pierwszym sezonie gry w Kolejorzu Żuraw zdobył tylko dwie bramki, jednak cały jego strzelecki dorobek w zespole to 21 goli w 56 meczach. Ciężkie początki w nowym otoczeniu to motyw powtarzający się praktycznie w każdym klubie Polaka. W Wiśle w pierwszym sezonie 1999/2000 Żurawski strzelił 8 bramek w 29 meczach. Tak też było w Celtiku, w którym przez dłuższy czas był nieskuteczny, ale po przełamaniu niemocy strzeleckiej zyskał przydomek „Magic”.

Żurawski stał się prawdziwą gwiazdą w naszym nadwiślańskim futbolu. Był napastnikiem nietuzinkowym. Potrafiącym strzelać piękne bramki bez względu na to, czy za przeciwników miał graczy Parmy, Schalke, Dynamo Tbilisi czy Anglii. Nie było w nim pewnej charakterystycznej cechy, widocznej u wielu piłkarzy grających w napadzie. Żurawski nie był samolubny. Cofał się po piłkę, inicjował ataki swojej drużyny, asystował. Imponował mi jego spokój, bardzo dobre wyszkolenie techniczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Żurawski, mój ulubiony piłkarz, począwszy od sezonu 2002/03 gdy prawdziwie rozwinął się jego talent, po dzień dzisiejszy cały czas tak jest.

Be z dwóch zdań Żuraw jest jednym z najlepszych polskich piłkarzy ostatnich lat. I, pomimo, że z reprezentacją nie zdobył niczego wielkiego, to i tak osiągnął bardzo dużo- gol strzelony Anglikom w Chorzowie, kapitalny mecz z Portugalią również na Śląskim...było kilka takich momentów...

Obecnie liczę na to, że wróci do klubu gdzie był gwiazdą, a jest obecnie legendą-0 do Wisły..była już na to szansa, ale póki co gra w Grecji..

Wkurza mnie za to fakt, że Beenhakker w ogóle go już nie powołuje do reprezentacji, a przecież Maciej gra systematycznie w klubie i jeszcze strzela gole( co u polskich piłkarzy nie jest częstym widokiem)..

Sądzę również, że gdyby Żuraw wrócił do Krakowa to znów byłby wielką gwiazdą, poradził by sobie w naszej lidze, mimo iż jest introwertykiem( powoli się aklimatyzuje w nowym miejscu), mógłby powalczyc o króla strzelców, stworzyłby wspaniały duet z Gargułą i Boguskim( Brożek zapewne odejdzie tego lata),
ciekawi mnie za to do kiedy tak naprawdę ma kontrakt z Larissą...a poza tym czekamy w Krakowie!!!!

Plus za pomysł

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie wiem czemu, ale darzę i darzyłem tego piłkarza szczególną sympatią. Tyle ważnych bramek strzelonych, może gdyby został w Wiśle osiągnęliby więcej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

John Hartson był idealnym uzupełnieniem dla Chrisa Suttona i Henrika Larssona.
Niestety ci piłkarze nie graja już dla Celticu. A karierę piłkarska kontynuuje najstarszy z nich Larsson.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.